Polskie rodziny od czasu transformacji czekały na zbudowanie podstaw prawdziwej polityki rodzinnej; powstał program "Rodzina 500+", na który wydatkowano ponad 105 mld zł - powiedziała we wtorek europosłanka, była minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.
"Prezydent podpisał najważniejsze zobowiązanie społeczne. Zobowiązanie, że nie pozwoli, żeby ktokolwiek podniósł rękę na program "Rodzina 500+" bądź wydłużył wiek emerytalny, który z jego inicjatywy został przywrócony" - powiedziała Rafalska, na konferencji prasowej.
Podkreśliła, że "polskie rodziny od czasu transformacji czekały na zbudowanie podstaw prawdziwej polityki rodzinnej". "Taki program powstał. Na ten program już dzisiaj zostało wydatkowane ponad 105 mld zł, a 6,5 mln polskich dzieci z tego programu korzysta" - wskazała.
Rafalska wymieniła także inne działania, m.in. wprowadzenie programów: "Dobry start", "Mama 4 plus", czy podniesienie minimalnej emerytury.
"Entuzjazm, który towarzyszył wtedy, kiedy po raz pierwszy rodziła się w Polsce prawdziwa solidarnościowa polityka społeczna o charakterze propaństwowym, prorodzinnym i gospodarczym, on jest nam potrzebny do tego, żebyśmy z zapałem wracali do tej normalności" - powiedziała.

Jak zaznaczyła, "to jeden z kandydatów na prezydenta, były minister (pracy i polityki społecznej - PAP) Władysław Kosiniak-Kamysz wydłużał wiek emerytalny". "To wtedy dokonał się rozbiór otwartych funduszy emerytalnych" - podkreśliła Rafalska.
Jak mówiła, "niektórzy z kandydatów snują wizje wsparcia polskich rodzin, a niestety, wtedy, kiedy mieli wpływy, takiej polityki nie prowadzili". "My wprowadzaliśmy te programy przy wyższym bezrobociu, niż ono było w 2020 r., w 2019 r., przy gorszym stanie finansów, bo uznaliśmy, że to są fundamentalne, najważniejsze wyzwania" - powiedziała Rafalska.
Prezydent za zachowaniem aktualnego kształtu programu
Chodzi o poniedziałkową wypowiedź prezydent Andrzeja Dudy, który w programie Polsat News pytany był, czy dopuszcza możliwość, aby osoby najbardziej zamożne nie otrzymywały świadczenia 500+. "Będę w takim razie apelował, aby nie pobierali. Jeżeli komuś wystarcza na normalne funkcjonowanie, będę apelował, aby przynajmniej przez jakiś czas nie pobierał, jeśli będzie taka sytuacja. Apelował, ale nie zabierał" - mówił Duda.
Podczas konferencji prasowej szefowa sztabu programowego Andrzeja Dudy Beata Szydło oraz Elżbieta Rafalska pytane były, czy w związku z obecną sytuacją możliwa jest zmiana zasad wypłaty świadczenia z tego programu np. wprowadzenie kryterium dochodowego.
Szydło zwróciła uwagę, że prezydent wyraźnie powiedział, że nie należy odbierać żadnych świadczeń i on nigdy się na to nie zgodzi. Przypomniała, że świadczenie 500+ otrzymuje się po złożeniu wniosku przez osoby, do tego uprawnione.
W ocenie europoseł Elżbiety Rafalskiej wypowiedź prezydenta jest jednoznaczna i nie budzi najmniejszych wątpliwości. "Pan prezydent opowiada się za zachowaniem aktualnie obowiązującego kształtu programu 500+ - wskazała.
Wyjaśniła, że od 1 kwietnia 2016 r., czyli od początku programu, to świadczenie nie było przyznawane z urzędu, tylko po złożeniu wniosku. "Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że ci, którzy ten program obśmiewali ci, którzy poniżali rodziny biorące te świadczenia, jakoś nie rezygnowali z możliwości składania wniosku o to świadczenie" - mówiła. "Jeśli mamy taki pogląd, że ktoś nie potrzebuje tego świadczenia, to nie ma takiego przymusu. Obowiązkowo te pieniądze - 500 zł na jedno dziecko - po prostu nie wpłyną" - poinformowała.
W ocenie Rafalskiej nie ma wątpliwości, że program ma pozostać w aktualnym kształcie. "Pan prezydent wyraźnie powiedział: +Tak! Zachowamy 500+, bo to program istotny dla rodzin, ważny dla polskiej gospodarki+" - mówiła.
autorka: Karolina Kropiwiec



























































