REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NASZE OBLICZENIANBP w kwietniu dokupił złota. Ma w skarbcach już prawie 600 ton

Krzysztof Kolany2026-05-07 14:58, akt.2026-05-07 15:19główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-05-07 14:58
aktualizacja
2026-05-07 15:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Z obliczeń Bankier.pl wynika, że w kwietniu Narodowy Bank Polski kontynuował zakupy złota i zgromadził już blisko 600 ton „barbarzyńskiego reliktu”. Potwierdził to prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej.

NBP w kwietniu dokupił złota. Ma w skarbcach już prawie 600 ton
NBP w kwietniu dokupił złota. Ma w skarbcach już prawie 600 ton
fot. edwardolive / / Shutterstock

Według stanu na koniec kwietnia posiadaliśmy 595 ton złota. Celem jest 700 ton i będziemy dalej kupować - powiedział.
Na podstawie miesięcznych raportów NBP na temat oficjalnych rezerw aktywów rezerwowych w redakcji Bankier.pl usiłujemy obliczyć, jak zmieniały się rezerwy złota banku centralnego w poprzednim miesiącu. Zgodnie z najnowszymi danymi na koniec kwietnia 2026 roku pozycja „złoto monetarne” w NBP było wycenione na blisko 88,4 mld dolarów. To o prawie trzy miliardy dolarów więcej niż na koniec marca. Równocześnie wiemy, że ostatniego dnia kwietnia dolarowe notowania złota były niższe niż ostatniego dnia marca.

Jest zatem w zasadzie pewne, że w kwietniu 2026 roku Narodowy Bank Polski zwiększył swoje rezerwy złota. Ale nie wiemy, o ile dokładnie. Bazując na stawce z porannego fixingu LBMA na ostatni roboczy dzień kwietnia (tj. 30.04) dawałoby to ilość rzędu 19,107 mln uncji – wynika z obliczeń Bankier.pl. Byłoby to zatem o 407 tys. uncji więcej, niż NBP oficjalnie zaraportował na koniec marca. Przeliczając na tony, byłoby to 12,66 ton złota zakupionego w kwietniu i implikowałoby wzrost polskich rezerw złota do poziomu 594,3 ton.

Jednakże na potwierdzenie naszych szacunków musimy jednak poczekać do 21 maja, gdy NBP opublikuje statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. Dopiero w tym raporcie nasz bank centralny podaje ilość posiadanego kruszcu. Na razie wiemy jednak na pewno, że na koniec marca złoto stanowiło 29,7% ogółu rezerw walutowych Polski. Czyli mniej od 31% odnotowanych na koniec lutego i tylko nieco więcej niż 29,4% raportowanych na koniec marca.

Warto jednak wziąć poprawkę na fakt, że w kilku poprzednich miesiącach szacunki Bankier.pl nieco rozmijały się z tym, co później publikował NBP. W szacunkach za marzec różnica ta wynosiła 57 tys. uncji (ok. 1,8 tony) i musiała wynikać ze zmiany benchmarku cenowego, przy pomocy której polski bank centralny wycenia rezerwy złota. NBP nie raczył odpowiedzieć na zapytanie dotyczące sposobu ustalania wartości złota statystykach oficjalnych aktywów rezerwowych.

Wakacje na giełdzie

Nie wiemy, w jakich dniach (i po jakich cenach) NBP kupował złoto. Wiemy jednak, że marzec był drugim miesiącem z rzędu, w którym polski bank centralny powiększał rezerwy „barbarzyńskiego reliktu”. W lutym 2026 roku NBP nabył ponad 20 ton złota, a w marcu dorzucił do skarbców ponad 11 ton.

NBP na kursie do światowej pierwszej dziesiątki

20 stycznia NBP podjął decyzje o zwiększeniu polskich rezerw złota do poziomu 700 ton. Na koniec kwietnia NBP posiadał ok. 594 ton złota. A zatem potrzebuje dokupić nieco ponad sto ton, aby zrealizować postawiony cel. Przy takim tempie zakupów jak w ostatnich miesiącach, cel 700 ton można zrealizować jeszcze w 2026 roku. Podobną politykę realizuje Ludowy Bank Chin, który w kwietniu 2026 roku dokonał największych od dwóch lat zakupów złota. Chińskie rezerwy kruszcowe powiększyły się o 260 tys. uncji po wzroście o 160 tys. w marcu.

W 2025 roku NBP był największym pojedynczym nabywcą złota na świecie, dorzucając do swoich skarbców blisko 102 tony „barbarzyńskiego reliktu”.  Rok wcześniej NBP zakupił prawie 90 ton złota, a w roku 2023 ponad 130 ton. Łącznie przez ostatnie trzy lata polskie rezerwy kruszcowe zostały zatem powiększone o 321,55 ton.

W ten sposób Polska awansowała na 12. pozycję w rankingu światowych rezerw złota (jeśli pominąć Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. W przypadku zrealizowania celu w postaci 700 ton ustępowalibyśmy już tylko 9 bankom centralnym świata.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jan888
Tak silnie NBP gromadzi złoto, jakby politycy szykowali się na nadejście wojny, albo chcieli wywołać w Polsce hiperinflację (pozbyć się długu, etc.). To daje do myślenia.
od_redakcji
Decyzja o trzymaniu części narodowego złota w zagranicznych centrach finansowych, takich jak Londyn (Bank Anglii) czy Nowy Jork (Fed), często budzi emocje, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa finansowego państwa jest to działanie czysto strategiczne.

Oto prosty sposób, w jaki można wyjaśnić to ludziom:
1. Złoto to „polisa
Decyzja o trzymaniu części narodowego złota w zagranicznych centrach finansowych, takich jak Londyn (Bank Anglii) czy Nowy Jork (Fed), często budzi emocje, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa finansowego państwa jest to działanie czysto strategiczne.

Oto prosty sposób, w jaki można wyjaśnić to ludziom:
1. Złoto to „polisa ubezpieczeniowa”, która musi być pod ręką

Rezerwy złota nie są tylko po to, by ładnie wyglądały w skarbcach w Warszawie. Ich głównym zadaniem jest stabilizacja polskiej gospodarki w sytuacjach kryzysowych. Gdyby kurs złotego gwałtownie załamał się z powodu wojny, globalnego krachu lub innego kataklizmu, Narodowy Bank Polski (NBP) musi mieć możliwość natychmiastowej interwencji.
2. Londyn to „giełda światowa” złota

Londyn jest głównym centrum obrotu złotem na świecie (tzw. London Bullion Market). Jeśli Polska musiałaby nagle sprzedać kilka ton złota, aby kupić obce waluty i bronić naszej waluty, najszybciej zrobi to właśnie tam.

W Warszawie: Znalezienie kupca na tak gigantyczną ilość kruszcu w jeden dzień jest niemożliwe. Lokalne banki czy firmy nie dysponują taką gotówką.

W Londynie: Transakcja odbywa się w kilka sekund. Złoto fizycznie leży w skarbcu Banku Anglii, zmienia się tylko jego właściciel w papierach, a NBP natychmiast otrzymuje dolary lub euro na swoje konto.

3. Logistyka i czas (Klucz do sukcesu)

Wyobraźmy sobie czarny scenariusz: musimy sprzedać złoto, które w całości leży w Polsce.

Trzeba je spakować, ubezpieczyć, zorganizować transport lotniczy pod ścisłą eskortą i dostarczyć do Londynu lub Nowego Jorku.

To trwa dni, a czasem tygodnie. W ekonomii kryzysowej sekundy decydują o tym, czy uda się powstrzymać panikę na rynku.
Trzymanie części złota za granicą to tak naprawdę posiadanie „odbezpieczonej gotówki” gotowej do użycia w każdej chwili.

4. Wiarygodność i standard "London Good Delivery"

Złoto przechowywane w Banku Anglii ma najwyższy status wiarygodności. Każdy inwestor na świecie wie, że to kruszec najwyższej próby. Sprzedając złoto bezpośrednio ze skarbców w Londynie, pomijamy żmudne procedury sprawdzania autentyczności sztabek, co dodatkowo przyspiesza cały proces.
to_i_owo
ok ale
"Polskie złoto przechowywane w Banku Anglii (Bank of England) w Londynie jest wydzielone i stanowi tzw. depozyt alokowany"
"Polski depozyt nie leży w ogólnym skarbcu, lecz jest składowany w ramach alokowanej przestrzeni, co gwarantuje, że w każdej chwili można fizycznie zidentyfikować, które sztabki należą
ok ale
"Polskie złoto przechowywane w Banku Anglii (Bank of England) w Londynie jest wydzielone i stanowi tzw. depozyt alokowany"
"Polski depozyt nie leży w ogólnym skarbcu, lecz jest składowany w ramach alokowanej przestrzeni, co gwarantuje, że w każdej chwili można fizycznie zidentyfikować, które sztabki należą do Polski"
od_redakcji
Polska nie trzyma złota za granicą z braku zaufania do własnych skarbców, ale dla płynności. To tak, jakbyśmy mieli część oszczędności w gotówce w domu (bezpieczeństwo fizyczne), a część na karcie płatniczej (możliwość natychmiastowych zakupów w dowolnym miejscu). Dzięki temu, że NBP ma złoto w Londynie, światowe rynki wiedzą, że Polska nie trzyma złota za granicą z braku zaufania do własnych skarbców, ale dla płynności. To tak, jakbyśmy mieli część oszczędności w gotówce w domu (bezpieczeństwo fizyczne), a część na karcie płatniczej (możliwość natychmiastowych zakupów w dowolnym miejscu). Dzięki temu, że NBP ma złoto w Londynie, światowe rynki wiedzą, że nasz kraj jest wypłacalny i przygotowany na każdą ewentualność.
jack0005
Tak naprawde Polska ma ok 100 ton reszta w obcych rekach.
daniel_1
Jeżeli to prawda, to czy ktoś widział te tony złota, czy NBP kupuje tylko na papierze, obietnice złota?

PS
Podejrzewam drugą opcję.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki