REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska w G20. Glapiński: My byliśmy grabieni, a oni grabili

autorzyMichał KubickiJacek Misztal2026-05-07 15:00, akt.2026-05-07 15:47
publikacja
2026-05-07 15:00
aktualizacja
2026-05-07 15:47

Majowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zakończyło się decyzją o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, co było w pełni zbieżne, z wcześniejszymi przewidywaniami analityków. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezes NBP prof. Adam Glapiński poda uzasadnienie decyzji Rady, skomentuje rekordowe zakupy złota oraz opublikowany na początku maja raport roczny banku centralnego. 

Polska w G20. Glapiński: My byliśmy grabieni, a oni grabili
Polska w G20. Glapiński: My byliśmy grabieni, a oni grabili
/ NBP

Na mocy decyzji Rady Polityki Pieniężnej z 6 maja 2026 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego wynoszą:

  • stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
  • stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.

Decyzja o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie nie zaskoczyła analityków, ale konferencja prof. Adama Glapińskiego zapowiada się ciekawie, bowiem kluczowym tematem będzie komentarz do publikowanego na początku maja raportu rocznego NBP oraz ocena szans na dalsze obniżki stóp procentowych w scenariuszu końca wojny na Bliskim Wschodzie i całkowitego odblokowania Cieśniny Ormuz. Ponadto nie powinno zabraknąć pytań o skalę zakupów złota oraz kwestii jego sprowadzenia do Polski z zagranicznych depozytów. 

Relacja z konferencji prezesa NBP

Na początek mam apel do przedstawicieli mediów w sprawie tzw. straty za 2025 rok w kontekście możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych oraz całej dyskusji – czy wręcz pseudodyskusji – która ma obecnie miejsce - rozpoczął konferencję prezes NBP prof. Adam Glapiński.

Wakacje na giełdzie

Po pierwsze, o przewidywanej stracie NBP za 2025 rok mówiliśmy publicznie już w sierpniu ubiegłego roku. Narodowy Bank Polski wskazywał wówczas, że istotne umocnienie złotego wobec walut obcych, szczególnie dolara amerykańskiego, będzie skutkować ujemnym wynikiem finansowym przekraczającym 30 miliardów złotych. Nie ma w tym zatem nic nowego - stwierdził.

NBP

Po drugie, od początku wskazywaliśmy, że ewentualna wpłata na zbrojenia Polski - na zakup sprzętu zbrojeniowego - mogłaby dotyczyć zysku za rok 2026, a więc środków przekazywanych dopiero w roku 2027.

Skąd może wziąć się ta suma, którą można by przekazać na zbrojenia? Wynikałaby ona z wyjątkowego wykorzystania różnicy między średnią ceną zakupu złota, które posiadamy, a obecną wyceną rynkową naszych rezerw tego kruszcu - tłumaczył Glapiński.

NBP w kwietniu dokupił złota. Ma w skarbcach już prawie 600 ton

Z obliczeń Bankier.pl wynika, że w kwietniu Narodowy Bank Polski kontynuował zakupy złota i zgromadził już blisko 600 ton „barbarzyńskiego reliktu”. Warto jednak poczekać na oficjalne potwierdzenie tych szacunków, gdyż od kilku miesięcy NBP nie wycenia kruszcu tak jak dawniej.

Mowa zatem o środkach pochodzących ze sprzedaży złota. Uzyskalibyśmy wtedy w dolarach wspomnianą nadwyżkę. Wielkość rezerw walutowych pozostałaby bez zmian w wymiarze dolarowym, a uzyskalibyśmy nadwyżkę, którą można by przekazać na zbrojenia i cele obronne. Takie działania mogłyby być jednak rozważane wyłącznie w sytuacji o wyjątkowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa - przekazał szef NBP.

Po trzecie warto podkreślić, że te niezrealizowane przychody z wyceny złota - czyli nadwyżka wartości rynkowej kruszcu nad wartością zapisaną w księgach na podstawie średniej ceny zakupu - nadal utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. Wartość ta zmienia się codziennie, oscylując obecnie w granicach 160 miliardów złotych - powiedział prof. Adam Glapiński.

NBP

Celem NBP jest 700 ton złota w rezerwach

W trakcie kryzysu na Bliskim Wschodzie cena złota spadła. Stało się tak nie z powodu spadku zainteresowania kruszcem, lecz dlatego, że złoto jest cennym walorem i elementem bezpieczeństwa. Wiele krajów oraz innych podmiotów sprzedawało wówczas znaczne ilości złota, aby reperować swoje bilanse, które znalazły się w złym stanie. Przykładowo Bank Turcji oficjalnie ogłosił sprzedaż 70 ton, co oczywiście obniżyło cenę rynkową. Dodatkowo krążyły nieodpowiedzialne pogłoski - kolportowane nie przez Narodowy Bank Polski, lecz przez media - jakoby NBP zamierzał sprzedać wszystkie swoje rezerwy złota. To również przyczyniło się do obniżki światowych cen kruszcu, choć z naszego punktu widzenia nie miało to znaczenia. Złoto wróci do bardzo wysokich a może nawet do wyższych poziomów cenowych - ocenił prezes Narodowego Banku Polskiego.

Według stanu na koniec kwietnia posiadaliśmy 595 ton złota. Celem jest 700 ton i będziemy dalej kupować - zadeklarował jasno prezes Glapiński.

W przypadku braku porozumienia politycznego co do wykorzystania wspomnianej nadwyżki, możemy ją przeznaczyć na utworzenie lub odbudowę rezerwy na ryzyko zmian kursu walutowego. Możemy również wzmocnić kapitał banku lub nie podejmować żadnych dodatkowych działań, koncentrując się po prostu na realizacji celu zakupu 700 ton złota. Stanowi to kluczowe zabezpieczenie Polski na wypadek najpoważniejszych kryzysów. Właśnie dlatego nasze złoto jest zgromadzone w bezpiecznych miejscach: w Stanach Zjednoczonych, w Londynie oraz w kraju - przekazał prezes NBP.

Glapiński: Inflacja nadal mieści się w założonych przez nas widełkach

Według danych GUS inflacja w kwietniu wyniosła 3,2%. Wskaźnik CPI wciąż pozostaje zatem zgodny z celem inflacyjnym NBP, którego górna granica odchyleń wynosi 3,5%. Choć od początku roku inflacja wzrosła, nadal mieści się w założonych przez nas widełkach. Ten wzrost to oczywiście głównie skutek wyższych cen paliw - ocenił Glapiński.

Mamy do czynienia z ewidentnym zewnętrznym szokiem podażowym, który przez pewien czas będzie podwyższał inflację na świecie, w tym także w Polsce. Dane z ostatnich tygodni sugerują jednak, że wstrząs ten jest znacznie słabszy od tego, z którym zmagaliśmy się przed kilkoma laty. Choć obecnie trudno ocenić jego trwałość, a nikt nie jest w stanie precyzyjnie przewidzieć, jak długo on potrwa, nie przewidujemy scenariuszy skrajnych - ocenił prof. Glapiński.

Prezes NBP: Węgiel stabilizuje nasze ceny energii

Co dla nas istotne, skala wstrząsu na europejskim rynku surowców, w szczególności gazu, jest nieporównywalnie mniejsza niż w latach 2021–2022. Jeszcze mniejszy jest wzrost cen węgla, co chciałbym wyraźnie podkreślić. To właśnie dzięki temu, że wciąż zużywamy dużo węgla do produkcji energii, ceny energii elektrycznej na polskim rynku hurtowym pozostają stabilne. Węgiel stabilizuje nasze ceny energii, nawet w tak krytycznej sytuacji - dodał.

NBP

Wreszcie kurs złotego jest stabilny, co również odróżnia obecną sytuację od tej sprzed kilku lat. Dbamy o tę stabilność, a nasze wysokie rezerwy skutecznie ją gwarantują - zaznaczył prezes NBP.

Inflacja bazowa rośnie...

Jednocześnie obserwujemy pewien wzrost inflacji bazowej, czego w obecnej sytuacji należało się spodziewać. Zjawisko to niestety następuje i jest przez nas precyzyjnie mierzone, co jest szczególnie niepokojące. Ewidentnym przykładem są tu, chociażby ceny biletów lotniczych, rosnące w efekcie wyższych cen paliwa lotniczego - ocenił Adam Glapiński.

Z punktu widzenia całej gospodarki mamy jednak szereg czynników ograniczających ryzyko silnego i trwałego przyspieszenia inflacji. Po pierwsze, nie odnotowujemy obecnie nadmiernej dynamiki popytu. Po drugie, sytuacja na rynku pracy jest mniej napięta. Po trzecie, stopy procentowe w Polsce i na świecie są znacząco wyższe niż u progu poprzedniego kryzysu energetycznego - dodał.

Chciałbym jednoznacznie podkreślić, że nie bagatelizujemy trwającego szoku podażowego ani związanego z nim wzrostu inflacji. Monitorujemy sytuację, codziennie analizujemy dane i w razie potrzeby podejmiemy adekwatne działania - przekazał prezes NBP.

Ważne będą krajowe decyzje regulacyjne rządu oraz urzędów odpowiedzialnych za ceny paliw i ich opodatkowanie. Obecne regulacje dotyczące stawek VAT oraz akcyzy obowiązują do połowy maja. Znajdujemy się w sytuacji podobnej do tej z poprzedniego kryzysu – na ten moment nie wiemy jeszcze, jakie zapadną dalsze decyzje w tym zakresie - przekazał prof. Glapiński.

Warto odnotować, że w ostatnich miesiącach inflacja wyraźnie wzrosła w wielu krajach, w tym w państwach należących do strefy euro. Spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej będących w unii walutowej, inflacja w kwietniu wyniosła od 3% do 4% na Łotwie, w Estonii, Słowenii i na Słowacji. Na Litwie i w Chorwacji wskaźnik ten osiągnął około 5%, a w Bułgarii nawet 6%. We wszystkich tych porównywalnych krajach naszego regionu inflacja była wyższa niż w Polsce - powiedział Adam Glapiński.

"Perspektywy inflacyjne uzasadniają utrzymanie stóp procentowych NBP na obecnym poziomie"

Biorąc pod uwagę niepewność dotyczącą dalszego przebiegu konfliktu oraz jego skutków dla polskiej gospodarki, perspektywy inflacyjne w dłuższym okresie w pełni uzasadniają utrzymanie stóp procentowych NBP na obecnym, niezmienionym poziomie. Od dawna podkreślamy, że nasze decyzje zależą od napływających danych, i tym razem chciałbym to zaznaczyć jeszcze mocniej. Tak jak dotychczas, będziemy działać w sposób gwarantujący średniookresową stabilność cen, przy jednoczesnym wspieraniu zrównoważonego wzrostu gospodarczego - przekazał prezes NBP.

Jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej prosiła o zapewnienie, że nie zawaha się podjąć szybkich działań - w tym zmiany wysokości stóp procentowych - gdyby inflacja zaczęła kształtować się w sposób negatywny - dodał.

Czy decyzja w marcu była przedwczesna? Nie. Widzę, że część publicystów tak sugeruje, ale ona była przemyślana i się sprawdziła – była po prostu właściwa. Czy przewiduję, że mogą nastąpić podwyżki? Mogą. Każdy członek Rady dopuszcza taką możliwość; jeśli inflacja będzie dalej rosnąć, to oczywiście pojawią się podwyżki. Czy będzie to jedna podwyżka, czy seria? Trudno powiedzieć. Natomiast perspektywa obniżki wydaje się obecnie mało prawdopodobna - ocenił prezes Glapiński.

Obniżka jest bardzo, bardzo, bardzo mało prawdopodobna. Podwyżka jest prawdopodobna, ale wcale nie musi wystąpić - podkreślił.

Prezes Glapiński zgodził się ze stwierdzeniem, że od ostatniej [kwietniowej - red.] decyzji wzrosło prawdopodobieństwo podwyżki stóp - przekazał szef NBP.

Wreszcie – mamy własną walutę. Posiadanie złotego, waluty własnej i mocnej, jest podstawowym bezpiecznikiem oraz zderzakiem chroniącym nas przed wszelkimi możliwym kryzysami światowymi. Apeluję, aby to doceniać i szanować. Przede wszystkim jest to jednak gwarancja naszego szybkiego wzrostu gospodarczego. Gdyby w Polsce obowiązywało euro, nie przyniosłoby nam to korzyści. Przeciwnie – zmagalibyśmy się z o wiele wyższą inflacją - ocenił prof. Glapiński.

Glapiński: My byliśmy grabieni, a oni grabili

Prezes pytany o udział razem z ministrem finansów w spotkaniu Grupy G20 przekazał, że zaliczanie Polski do 20 największych gospodarek świata jest płynne i zależy od kursu walutowego.

Zaproszono także przedstawicielkę Szwajcarii, która siedziała obok, ponieważ w przyszłym roku Szwajcaria będzie miała wyraźnie wyższe PKB od nas. Niemniej jednak znajdujemy się w ścisłym gronie państw o największym PKB, co oczywiście nie jest tożsame z najwyższą zamożnością – w rankingu dochodu na głowę mieszkańca jesteśmy niestety na dalszych pozycjach

Wszystko jest jednak kwestią czasu i młodsze pokolenie już tego zazna. Musiałoby wydarzyć się coś katastrofalnego lub musielibyśmy popełnić kardynalne błędy, abyśmy w ciągu najbliższych 7, 8 czy 10 lat nie osiągnęli poziomu dochodu na głowę, jaki mają Francuzi czy Anglicy - kontynuował.

Musiałoby dojść do czegoś bardzo złego, choć trzeba pamiętać, że społeczeństwa francuskie czy angielskie posiadają zasoby nagromadzone w rodzinach przez setki lat – niekiedy pochodzące z eksploatacji innych części świata. My byliśmy grabieni, a oni grabili - podsumował prezes NBP.

MKu/JM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Komentarze (21)

dodaj komentarz
jan888
Za te polskie rezerwy złota Polacy zapłacili ponad 100% inflacją żywności, za ostatnich lat rządów PISu. No cieszcie się dalej i wychwalajcie Glapińskiego - z tak głupim elektoratem Polska nie potrzebuje wrogów.
jan888
Polska nie jest nawet w pół drogi do G20, bo około połowa polskiego PKB jest wytwarzana w Polsce przez zachodnie firmy. Tylko 30% polskiej gospodarki, to polskie, prywatne firmy. Tak więc gadanie o Polsce w G20 jest niczym innym jak inną odmianą tuskowej "zielonej wyspy" - mydlenia oczy ku uciesze nieświadomej gawiedzi.
devu
Jak pokazał prezes Inpostu Pan Brzkosa zachodnie kraje budują swoją potęge w oparciu o wyzysk innych. I tak np. wyzyskują nas - nie płacą lub unikają płacenia podatków. Lub stosują nieuczciwe praktyki jak firma Velux.
devu
Musimy wkońcu zacząć wymagać of zachodnich firm aby zaczeły płacić tu podatki. Oddolna presja bo na polityków KO nie ma co liczyć. Dosłownie - jak pokazał Brzoska, niemieckie czy francuskie firmy nas okradają.
gornet
Generalnie połowa polskiego pkb nalezy do zagranicy wiec nie ma sie czym podniecać
rafifi
Szacun dla Glapińskiego.

Dzięki jego przezorności mamy duże rezerwy złota!
jan888
... i jesteśmy nędzarzami Unii Europejskiej - jednym z najuboższych narodów, m.in. właśnie dzięki Glapińskiemu, Morawieckiemu i ich nielegalnej i antypolskiej polityce drukowania pieniędzy, i doprowadzania do gigantycznej inflacji.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
pakamera
ale ten "bełkot" jest zrozumiały i odpowiada faktom
jan888 odpowiada pakamera
"bełkot jest zrozumiały" - typowa logika fana Glapińskiego. Skąd wyście się wzięli, ignoranci.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki