REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NBP podał, kiedy Polska dogoni obecny poziom nasycenia mieszkań w UE

2024-10-12 06:00
publikacja
2024-10-12 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2040 r. wskaźnik nasycenia mieszkaniami w Polsce wyniesie ok. 522 lokali na 1000 osób i będzie nieznacznie wyższy od średniej notowanej w krajach UE w 2023 r., które wynosiło 514 lokali - napisał NBP w prognozie zawartej w raporcie banku o sytuacji nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w 2023 r.

NBP podał, kiedy Polska dogoni obecny poziom nasycenia mieszkań w UE
NBP podał, kiedy Polska dogoni obecny poziom nasycenia mieszkań w UE
fot. sevenstormphotography / / Pexels

"W 2040 r. nasycenie mieszkań w Polsce wyniesie ok. 522 lokali i będzie nieznacznie wyższe od średniej notowanej w państwach unijnych w 2023 r., które było na poziomie 514 lokali" - napisano w raporcie

Dodano, że na poprawę wskaźnika nasycenia będą miały wpływ: wysoki poziom produkcji mieszkań - średnio ok. 180 tys. rocznie, niska skala ubytków (ok. 3 tys. rocznie) i spadek liczby ludności w tym okresie na prognozowanym przez GUS poziomie 5 proc.

"Nasycenie mieszkań będzie jednak zróżnicowane w układzie przestrzennym. Najwyższa dostępność zasobu (powyżej 550 lokali/ na 1000 ludności) w 2040 r. jest prognozowana przede wszystkim w północno-wschodniej i wschodniej części kraju, w których obecnie poziom pustostanów jest wysoki, a dodatkowo nadal przewiduje się kolejne duże spadki liczby ludności na tym terenie" - zaznaczono.

Natomiast niższy poziom nasycenia mieszkań przewidywany jest w 2040 r. na terenach z prognozowanym przez GUS wzrostem populacji, tj. w największych aglomeracjach Polski (z wyłączeniem ich stolic) oraz w gminach ościennych mniejszych miast wojewódzkich.

Wakacje na giełdzie

Prognoza ta była zawarta w raporcie NBP o sytuacji na rynku nieruchomości w 2023 r. Prezentując raport, eksperci podkreślili, że w 2023 roku rynek mieszkaniowy rozwijał się nierównomiernie, ale sektor deweloperski ma się nadal dobrze.

Jak zauważyli autorzy raportu, niska aktywność rynku mieszkaniowego była obserwowana na początku ubiegłego roku, ale II połowie 2023 r. została zastąpiona znacznym ożywieniem, co związane było przede wszystkim z uruchomieniem programu "Bezpieczny kredyt 2 proc.".

"Wzmożona aktywność rynku przełożyła się na wzrosty cen nieruchomości. W dalszym ciągu obserwowano poprawę warunków mieszkaniowych w połączeniu z pogarszającymi się relacjami demograficznymi. Wzrosty wynagrodzeń okazały się wyższe od wzrostów cen nieruchomości i we wszystkich miastach zanotowano poprawę dostępności mieszkania zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym" - zaznaczono w raporcie.

Jednocześnie, jak zauważono, kredytowa dostępność mieszkania kształtowała się na historycznie niskich poziomach.

Eksperci NBP prezentujący raport wskazali, że pomimo znaczącej poprawy sytuacja mieszkaniowa Polski na tle starych krajów UE nie jest korzystna, natomiast budujemy dużo mieszkań i w perspektywie 2040 osiągniemy poziom UE.

Wskazano natomiast, że polski zasób mieszkaniowy jest mało zadłużony.

Według raportu długookresowy stan zadłużenia gospodarstw domowych w Polsce związany z kredytami mieszkaniowymi, rosnący w miarę rozwoju rynku mieszkaniowego i sektora finansowego, zmalał i na koniec 2023 r. osiągnął 479,6 mld zł, tj. był niższy o 17,0 mld zł niż w poprzednim roku.

Odnosząc się do sytuacji deweloperów, eksperci ocenili, że pomimo szoków na rynku rentowność projektów deweloperskich jest nadal wysoka, co zapewnia dalszą budowę mieszkań.

"Patrząc na duże firmy deweloperskie, które mają najczęściej rozrzucone inwestycje po różnych miastach, możemy mówić o jakiejś średniej (stopie zwrotu) i to jest około 20 procent" - powiedział Jacek Łaszek z departamentu stabilności finansowej NBP.

W raporcie podkreślono, że wzrost popytu na rynku mieszkaniowym widoczny od II do IV kwartału 2023 r. poprawił kondycję deweloperów i zmniejszył zróżnicowanie ich sytuacji finansowej w sektorze.

jz/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
szprotkafinansjery
Niestety, mieszkań w polsxee, zwłaszcza pod inwestycję, dramatycznie brakuje, wbrew temu, co mówią na peronie
jer65
Jest nas co raz mniej , mieszkań buduje się co rok ponad 200 tyś ( prawie tyle co za Gierka) więc skąd wciąż ten brak, może standardem jest teraz posiadać minimum 2 mieszkania , jedno w mieście drugie na wsi ?
piotr2019
W tym samy raporcie NBP wskazał , że już dziś liczba mieszkań w największych miastach w Polsce przekracza średnią UE na 1000 mieszkańców, cyt.: "W 2023 r. w miastach wojewódzkich Polski poziom nasycenia mieszkań był wyższy niż w innych regionach kraju oraz powyżej średniej
krajowej. W największych ośrodkach wojewódzkich,
W tym samy raporcie NBP wskazał , że już dziś liczba mieszkań w największych miastach w Polsce przekracza średnią UE na 1000 mieszkańców, cyt.: "W 2023 r. w miastach wojewódzkich Polski poziom nasycenia mieszkań był wyższy niż w innych regionach kraju oraz powyżej średniej
krajowej. W największych ośrodkach wojewódzkich, tj. w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu,
Łodzi, Krakowie, Gdańsku oraz w Katowicach i Lublinie, przekroczył także średnią unijną
wynoszącą w 2022 r. 514 lokali w przeliczeniu na 1000 ludności."
prawnuk
Jak każdy bedzie mógł wymienić lokal jak Glapiński, to bedzie to kwestia 2 lat
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
NBP podał, kiedy Polska dogoni obecny poziom nasycenia mieszkań w UE... Co ma NBP do rynku nieruchomości?

Co następne?

Polski zwiazek sportów motorowodnych poda oczekiwaną inflację?
kaczyslaw_
W Polsce zwiększy się wskaźnik nasycenia mieszkaniami, bo znacząco zmniejszy się populacja?
peluquero
Dlaczego NBP podaje takie dane, czy mogę się martwić że ich podstawowa działalność może być 'niedopieszczona'?
jpelerj
Nie napisali, czy te prognozy uwzględniają stałą deweloperską brakujących stale 2 mln mieszkań (aleIMO tak, dlatego nie napisali ;-)) i trochę nie doszacowali spadku populacji, który, jak wynika z ostatnio dostępnych danych, jest wyższy niż 5% a przede wszystkim NIE jest LINIOWY. Zabawne w napuszony sposób, jak mędrkowanie dla Nie napisali, czy te prognozy uwzględniają stałą deweloperską brakujących stale 2 mln mieszkań (aleIMO tak, dlatego nie napisali ;-)) i trochę nie doszacowali spadku populacji, który, jak wynika z ostatnio dostępnych danych, jest wyższy niż 5% a przede wszystkim NIE jest LINIOWY. Zabawne w napuszony sposób, jak mędrkowanie dla pospólstwa.
inwestor.pl
Prognozy NBP są warte tyle co prognozy polityczne grzesiakubika.
koperytko
już jutro - jeżeli jutro wejdzie KATaster na poziomie 10% od trzeciego mieszkania - okaże się że popytu takiego nie ma a ceny mieszkań spadną o 30%

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki