Nadal bez wyłączności
NAFTA ROZMAWIA Z DWOMA INWESTORAMI O GDAŃSKIEJ
Przesunięcie przyznania terminu wyłączności negocjacyjnej ma na celu "podciągnięcie" ofert inwestorów. Praktyka pokazuje, że taki zabieg może przynieść właścicielowi wpływy większe przynajmniej o kilkanaście procent.
Nafta Polska, która w imieniu skarbu państwa prywatyzuje branżę paliwową zdecydowała kontynuować równoległe rokowania z dwoma inwestorami, którzy starają się kupić akcje Rafinerii Gdańskiej - poinformował PG Janusz Kwiatkowski, rzecznik prasowy NP. Przypomnijmy, że rozmowy już od 26 marca są prowadzone z węgierską firmą paliwowo - gazową MOL oraz spółką Rotch Energy z Wielkiej Brytanii.
Rzecznik nie podał nawet w przybliżeniu, kiedy można oczekiwać przyznania wyłączności negocjacyjnej jednemu z oferentów. Wydaje się, że nastąpi to jednak stosunkowo szybko, a przeciąganie negocjacji służy jedynie "podciągnięciu" cenowych ofert inwestorów.
Według analityków, z którymi rozmawiała PAP cena nabycia 75 proc. akcji RG może wynieść od 600 mln do 1 mld zł. Dodatkowo, nowy inwestor będzie musiał zainwestować w rafinerię od 2 do 4 mld zł. PG dowiedział się, że pozyskany przez RG kapitał zostanie przeznaczony na dalszy rozwój firmy, głównie na zwiększenie i modernizację sieci stacji benzynowych.
Choć NP zamierza sfinalizować sprzedaż RG do końca czerwca tego roku, można wątpić, czy jej się to uda, gdyż po przyznaniu wyłączności negocjacyjnej minie przynajmniej miesiąc czasu kiedy strony uzgodnią szczegółowe warunki umowy. Niewykluczone, że działające w firmie związki zawodowe będą także chciały uzyskać coś dla pracowników, choćby gwarancje zatrudnienia, bonus prywatyzacyjny, czy odkupienie przez inwestora akcji pracowniczych rozdanych załodze za darmo.
MAZA






























































