Elon Musk wpadł na kolejny kontrowersyjny pomysł zarobienia dodatkowych pieniędzy na Twitterze. Po fiasku opłaty za "niebieski znaczek" na celownik wziął nazwy użytkowników. Przyjdzie za nie zapłacić.


Czyżby Elon Musk chciał nas wszystkich przekonać, że zmuszenie go do zakupu Twittera było bardzo złym pomysłem? Najwyraźniej. Wraz z nowym rokiem wpadł bowiem na kolejny pomysł, jak wyciągnąć pieniądze od użytkowników. Jak donosi "The New York Times", Twitter rozważa sprzedaż nazw użytkowników jako sposób na zwiększenie przychodów. Odbywałoby się to za pomocą organizowanych w internecie aukcji. W firmie ma się o tym mówić od grudnia. Na razie nie wiadomo, jak ten plan wpłynie na istniejące już nazwy użytkowników.
W zeszłym miesiącu Musk poinformował na Twitterze, że koncern "zwolni" 1,5 mld nazw użytkowników. W znacznej części będą one należeć do nieaktywnych kont, które automatycznie zostaną usunięte, część z nich blokuje bowiem pożądane nazwy.
Twitter will soon start freeing the name space of 1.5 billion accounts
— Elon Musk (@elonmusk) December 9, 2022
Na razie koncern wzbrania się przed oficjalnymi komentarzami. Dotychczasowa polityka Twittera nie zezwala na kupowanie czy sprzedawanie nazw użytkowników. Praktyka pokazuje jednak coś innego - np. w 2020 roku jeden nastoletni haker został aresztowany po włamaniu do sieci i przejęciu części nazw w celu ich sprzedaży. Włamał się m.in. na konta Elona Muska, byłego prezydenta Baracka Obamy czy Billa Gatesa.
Zapewne nie jest przypadkiem, że informacja ta wypłynęła po innym komunikacie zamieszczonym przez popularną aplikację do wysyłania wiadomości Telegram. W październiku ogłosiła ona, że przeprowadzi aukcje nazw użytkowników, zarówno dla kont indywidualnych, jak i kanałów dla celów komercyjnych.

Od czasu przejęcia Twittera za 44 mld dolarów Musk usiłuje zwiększyć zysk firmy w obliczu spadku przychodów z reklam. Raporty sugerują bowiem, że po transakcji część koncernów zrezygnowała z kampanii na platformie, przez co Twitter musi obniżać swoje wewnętrzne prognozy przychodów. CEO Tesli dał m.in. zielone światło do zniesienia zakazu reklam politycznych. W listopadzie z kolei wprowadziła odnowioną subskrypcję Twitter Blue, która kosztuje 7,99 dolarów (ale oprócz wpłaty na konto użytkownik przechodzi weryfikację).
***
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.































































