Chcielibyśmy, aby Rada Ministrów zaakceptowała ostateczny projekt zmian podatkowych w ramach „Polskiego Ładu” wczesną jesienią - oświadczył w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller.


Przeczytaj także
Jak stwierdził na konferencji prasowej, prace nad zmianami podatkowymi i przygotowaniem konkretnych projektów są „dość zaawansowane”. „Chcielibyśmy, aby ostateczny projekt został zaakceptowany przez rząd wczesną jesienią i żeby weszły one w życie od 1 stycznia 2022” - dodał rzecznik rządu.
Zastrzegł, że projekty przejdą jeszcze cały proces uzgodnień i konsultacji i ten proces - jak ocenił - ma szanse rozpocząć się jeszcze przed wakacjami. „Chcielibyśmy podatki obniżyć jak najszybciej” - zaznaczył Müller, dodając, że dzięki temu szybciej wzrosną nakłady na służbę zdrowia.
System podatkowy, który został stworzony w III RP od początku wykazywał wiele wad
Jak wskazał Piotr Müller w Polsce według obowiązującego stanu prawnego "w praktyce mamy do czynienia z sytuacją, kiedy osoby mniej zarabiające płacą więcej niż osoby, które zarabiają dużo, dużo więcej".
"System podatkowy, który został stworzony w III RP od początku wykazywał wiele wad w kwestii nierównego obciążenia różnych grup społecznych" - ocenił rzecznik rządu. "W związku z tym w ramach Polskiego Ładu chcemy zaprezentować rozwiązania podatkowe, które sprawią, że na reformie podatkowej zyska 18 mln Polaków" - powiedział.

W opinii Müllera "dla 90 proc. obywateli ta reforma będzie neutralna albo korzystna".
Jako przykład wskazał zmniejszenie obciążeń podatkowych i wynikających z danin publicznych, które będzie możliwe "dzięki prawie 10-krotnemu podwyższeniu kwoty wolnej od podatku.
"Zyska też 90 proc. emerytów i rencistów, 60 proc. emerytów w ogóle nie zapłaci (podatku - PAP), będzie to (otrzymywana przez nich emerytura - PAP) kwota netto".
Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.
Arak: zmiany podatkowe będą nieodczuwalne poniżej 12,5-13 tys. zł brutto miesięcznie
Jak mówił na konferencji prasowej w KPRM Arak, proponowane w ramach „Nowego Ładu” zmiany podatkowe dopiero powyżej dochodu 13 tys. zł brutto miesięcznie będą miały jakiekolwiek aspekty negatywne. Jak zauważył, poniżej tej granicy sytuuje się 90 proc. podatników zatrudnionych na umowy o pracę.
Arak wskazał, że efektem zmian będzie jedynie zmniejszenie różnicy w opodatkowaniu osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, a pracujących na umowie o pracę. Jak stwierdził, przy miesięcznym dochodzie rzędu 15 tys. zł brutto, obecnie różnica w opodatkowaniu i oskładkowaniu dochodów z działalności gospodarczej i z umowy o pracę wynosi 19 pkt proc., a po zmianach spadnie do 13 pkt proc.
Zauważył też, że cało dodatkowe opodatkowanie dochodu powyżej granicy 12,5-13 tys. zł brutto trafi nie do budżetu, ale do systemu ochrony zdrowia.
Przeczytaj także
"Składki zdrowotne bez zmian dla osób prowadzących działalność gospodarczą i zatrudnionych"
Odpowiadając na pytanie o to, czy po zmianach zaplanowanych w obszarze składek zdrowotnych w ramach Polskiego Ładu osoby pracujące na dwóch etatach, lub pracujące na etacie i jednocześnie prowadzące działalność gospodarczą, będą musiały płacić podwójne składki, szef PIE powiedział, że "dla osób prowadzących działalność gospodarczą i zatrudnionych np. na umowę o pracę, de facto nic się nie zmieni, bo według tej wstępnej propozycji która jest, która może ulec modyfikacji, (...) osoba ta płaci dzisiaj składkę zdrowotną zarówno na umowie o pracę jak i na działalności gospodarczej".
"Co do górnego limitu, tak jak w przypadku składki na ubezpieczenie emerytalne, pamiętajmy, że ona wynosi trzydziestokrotność średniej krajowej" - mówił Arak. "Powyżej tej kwoty, osoby które oszczędzają na emeryturę, nie opłacają składek na ubezpieczenie emerytalne. Ma to na celu też uchronienie finansów ZUS, (...) by nie wypłacać ogromnych świadczeń emerytalnych dla osób najbogatszych w przyszłości" - tłumaczył dyrektor PIE.
Jego zdaniem w przypadku składki zdrowotnej wprowadzanie takiego rozwiązania "trochę nie ma sensu", ale jak wskazał "będzie to też decydowane przez rząd, czy też przez Sejm, może być jakieś rozwiązanie modyfikujące".
Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że "system podatkowy funkcjonujący w Polsce był systemem niespotykanym na skalę europejską, gdzie osoba zarabiająca więcej, płaciła coraz mniej danin publicznych".
"My chcemy ograniczyć to zjawisko, jednocześnie wzmacniając służbę zdrowia, bo nakłady na nią dzięki temu wzrosną i będziemy mogli bardziej skutecznie realizować opiekę zdrowotną, wzmacniać szpitale, płacić lepsze wynagrodzenia" - mówił.
Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.(PAP)
mfr/ drag/ wkr/































































