Mostostal Zabrze od sierpnia 2004 roku jest w upadłości. Na szczęście nie ma syndyka, a jedynie nadzorcę sądowego i posiada własny zarząd. 34,4 procent udziałów w dwóch transzach kupił od Banku Handlowego w Warszawie Zbigniew Opach, który teraz sprawuje kontrolę nad firmą. Sukcesem jest również to, że po ponad roku od ogłoszenia upadłości pod koniec 2005 roku udało się sporządzić listę wierzytelności. Uprawomocniona lista opiewa na kwotę 198 milionów złotych. Mniej więcej połowa tej kwoty to wierzytelności objęte układem z mocy prawa, druga połowa to wierzytelności zabezpieczone majątkiem. Jednak również ci ostatni wierzyciele mogą przejść do układu pod warunkiem, że zwrócą majątek zabezpieczający wierzytelności.
Mimo, że holding jest w upadłości cały czas czynione są starania o nowe kontrakty. A o nowe zlecenia nie jest łatwo. Wiele drzwi- zwłaszcza w Polsce - jest zamkniętych ponieważ w specyfikacji przetargowej wymagany jest dodatni wynik finansowy lub zastrzega się, by firma nie była w upadłości. Firma nadrabia więc straty za granicą. W latach 80. większość przychodów pochodziło z zagranicy, w latach dziewięćdziesiątych z kraju, teraz zdecydowana większość przychodów znowu pochodzi z zagranicy. Mostostal buduje między innymi w Czechach, Danii, Szwecji, Holandii i Niemczech. Za granicą Mostostal od wielu lat jest bardzo dobrze oceniany, ma renomę i wyrobioną markę - to sprawia, że stając do przetargu nie są firmą anonimową.
Dziennik Zachodni
(mapu)






























































