Rosyjski MSZ wezwał wszystkie siły polityczne Mongolii do odpowiedzialności za przestrzeganie prawa i wyraził nadzieję, że stan wyjątkowy przyczyni się do normalizacji sytuacji.
Po niedzielnych wyborach parlamentarnych, opozycyjna Partia Demokratyczna zarzuciła władzom sfałszowanie wyborów. W wyniku gwałtownych zamieszek 5 osób zginęło. Rany odniosło 400 policjantów. Zatrzymano około 700 demonstrantów. Prawie 300 osób trafiło do izby wytrzeźwień po tym, gdy tłum splądrował sklep wolnocłowy z alkoholem znajdujący się w siedzibie rządzącej postkomunistycznej Narodowo-Rewolucyjnej Partii. Cała siedziba partii została spalona. Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego, do miasta wprowadzono samochody opancerzone oraz 1800 żołnierzy i policjantów.
Licząca prawie 3 miliony mieszkańców Mongolia leży między Rosją i Chinami. W okresie władzy radzieckiej była pod silnymi wpływami Związku Radzieckiego.
Źródło:IAR






























































