Morawiecki: W tym roku deficyt na poziomie 1 do 2 proc. PKB

Polska prowadzi politykę, która jest bardzo spójna, profesjonalna i bezpieczna; deficyt w tym roku będzie na poziomie 1 do 2 proc. PKB, czyli praktycznie bardzo niewielki - mówił w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

(fot. Kancelaria Premiera / Flickr)

Podczas rozmowy w RMF FM premier został zapytany, "co złego dzieje się z budżetem, bo o tej porze w zeszłym roku mieliśmy nadwyżkę, w tym roku już mamy lukę". "Nic się złego nie dzieje, dzieją się dobre rzeczy, ponieważ my zdecydowaliśmy się na pewne zwiększenie deficytu po to, żeby łagodzić tę dekoniunkturę, która jest na całym świecie" - odparł Morawiecki.

Wskazał przy tym, że na całym świecie mówi się o spowolnieniu gospodarczym, podczas gdy "nasi adwersarze dzisiejsi nie wspominają o tym", gdyż - jak stwierdził, to nie pasuje do ich tezy.

Podkreślał, że Polska pod rządami PiS wypracowuje czwarty co do wysokości wzrost gospodarczy na świecie [premier mija się w tym zakresie z prawdą - red.] i prowadzi politykę, która jest "bardzo spójna, profesjonalna i bezpieczna".

"Wśród 36 krajów OECD, a znajdują się też tam takie kraje, jak Turcja [przechodząca w ostatnich latach przez głębokie problemy gospodarcze - red.], Argentyna [nie jest członkiem OECD - red.] nie tylko te zachodnioeuropejskie, będziemy mieli w roku 2019 i 2020 najszybszy wzrost gospodarczy na świecie" - mówił.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) poinformowała w majowej edycji raportu "Economic Outlook", że podwyższyła prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2019 r. do 4,2 proc. z 4,0 proc., a w 2020 r. do 3,5 proc. z 3,3 proc. Jednocześnie ekonomiści OECD zarekomendowali zacieśnienie polityki fiskalnej w Polsce.

Premier dopytywany, czy deficyt, który pojawił się po pięciu miesiącach roku go nie niepokoi, odpowiedział, że deficyt w czasach rządów PO sięgał 8 proc. PKB. "My pomimo wdrożenia +piątki Jarosława Kaczyńskiego+, piątki która jest inwestycją w Polaków, inwestycją w rozwój na poziomie 43 mld, my będziemy mieli deficyt w tym roku na poziomie 1 do 2 proc., czyli praktycznie bardzo niewielki, a jednocześnie impuls wzrostu gospodarczego" - powiedział Morawiecki.

Ministerstwo Finansów poinformowało w poniedziałek w komunikacie dot. szacunkowego wykonania budżetu państwa w okresie styczeń - maj 2019 r., że na koniec maja br. budżet miał deficyt w wysokości 2,2 mld zł, co stanowi 7,6 proc. dopuszczonego w tegorocznym budżecie w wysokości 28,5 mld zł. Zgodnie z danymi MF dochody budżetu państwa wyniosły 162,6 mld zł, co stanowiło 41,9 proc. dochodów zaplanowanych w tegorocznej ustawie budżetowej w kwocie 387 mld 734,5 mln zł. Od początku roku do końca maja z budżetu wydano 164,8 mld zł, czyli 39,6 proc. kwoty zaplanowanej w tegorocznej ustawie budżetowej - 416 mld 234,5 mln zł.

Morawiecki w trakcie rozmowy był pytany także o dane dotyczące wysokości długu publicznego, który wynosi ponad bilion złotych.

"To trzeba porównać do tego, co odziedziczyliśmy po naszych poprzednikach" - odpowiedział szef rządu. Dodał, że w 2015 roku dług był w wysokości 890 mld zł, a w 2008 na poziomie 511 mld. "W międzyczasie Platforma skonsumowała ponad 150 mld z OFE. Jak dodamy 890, które odziedziczyliśmy po Platformie i 150, to jest ponad bilion. Już na samym starcie tyle było, tylko tego OFE nie było widać" - mówił.

Przyznał, że w ciągu ostatnich czterech lat "dług wzrasta do ponad biliona, czyli o 100 mld". "W proporcji do poprzedniego przyrostu tego długu jest to znacząco mniejszy przyrost" - zapewniał. "Mieliśmy nawet jeden rok, 2017, kiedy po raz pierwszy od 30 lat ten dług spadł w wartościach bezwzględnych" - zaznaczył. Z kolei w 2018 roku "dług publiczny spadł w relacji do PKB". "Komisja Europejska i inne państwa członkowskie zazdroszczą nam takiego zarządzania długiem publicznym" - przekonywał.

W pierwszej połowie czerwca Ministerstwo Finansów poinformowało w komunikacie, że państwowy dług publiczny w I kwartale 2019 r. wyniósł 1.005.260,4 mln zł, co oznacza wzrost o 20.940,8 mln zł, czyli 2,1 proc., w porównaniu z końcem 2018 r.

autor: Aneta Oksiuta, Rafał Białkowski, Karol Kostrzewa, Piotr Śmiłowicz

BPL/MKa

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 15 jes

A nos się wydłuża i sięga kamery ...

! Odpowiedz
63 46 reinonak

Ten rząd jest tragiczny ale wciąż lepszy od rządu PO.

! Odpowiedz
21 32 mith21

W oszukiwaniu, kłamaniu i okradaniu Polaków zdecydowanie PiS jest lepsze od PO.

! Odpowiedz
22 51 marianpazdzioch

Bilion oficjalnego długu oraz oszacowane w 2018 roku i zaraportowane do Brukseli 5 bln "dziury" w ZUS. Czemu o tym nikt nie mówi? Czyżby nie trzeba było tego spłacać?

! Odpowiedz
6 20 fakty

ZUSu spłacać nie będą, Polacy to nie zachodnia banksterka, żeby Mateuszek czuł przed nimi respekt. ZUS zbankrutuje, wyprowadzi się milicję na ulicę (oni jako jedyni z podwyżkami nie mają problemu ) i pałami wytłumaczy suwerenowi, że kasy na emerytury nie ma i trzeba w wieku 65 lat zasuwać za miskę ryżu.

! Odpowiedz
84 68 psokal

Czy to możliwe ze w tych podobno cywilizowanych czasach można tak bezczelnie kłamać? Większość państw UE ma rekordowe nadwyżki a ten człowiek chwali się ze będziemy mieli 1-2% PKB długu. Przy tym ograniczamy inwestycje, budowy dróg itd. To co będzie jak w Europie wróci deficyt?

! Odpowiedz
64 66 and00

Wolę mieszkać w kraju które ma wzrost 5% i deficyt na poziomie 1% niż w takim który ma wzrost na poziomie 0,5% i nadwyżkę 0,1% PKB
ps
Policz sobie (jeżeli umiesz) któremu z tych państw bardziej spadnie % zadłużenia w stosunku do PKB
I Jeszce, skąd ty ciągniesz dezinformację o ograniczaniu inwestycji??? Jakaś Agora?

! Odpowiedz
39 50 psokal odpowiada and00

Zamiast mnie obrażać sprawdź jak podczas ostatniego kryzysu skończyły kraje które podczas dobrej koniunktury podbijały konsumpcję zamiast oszczędzać. Podam kilka przykładów - Litwa, Łotwa, Estonia, Grecja, Hiszpania, Włochy. Sprawdź, poczytaj, dopiero potem mnie obrażaj. W sprawie inwestycji - jeśli cię to nie przerasta to sprawdź jaka jest ich stopa w relacji do PKB, od zmiany władzy spadł z 20 do 17%. Jeżeli i to cię nie przekonuje to posłuchaj wypowiedzi Morawieckiego z 2016. Na zarzuty o spadający wzrost PKB odpowiadał że od wysokości wzrostu jest ważniejsza jego struktura i wartość inwestycji która, jeszcze wówczas, była wysoka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 35 and00 odpowiada psokal

Wszystkie media piszą o silnym spowolnieni a nawet możliwej recesji w europie, a ty uważasz że mamy dobrą koniunkturę?

Fraza "ograniczamy inwestycje" znaczy że świadomie to robimy, do tego z kontekstu wynika że robi to rząd, a ty tu piszesz o ogólnych inwestycjach, głównie prywatnych, na które rząd ma umiarkowany wpływ, a które właśnie od tego roku, podobnie jak rządowe mocno rosną.
ps
Policzyłeś komu mocniej spadnie % długu do PKB?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 44 pull_up_terrain_ahead odpowiada and00

A jakie znaczenie ma relacja do PKB? Liczą się liczby bezwzględne. PKB będzie rosło raz szybciej, raz wolniej a raz może nawet spaść. I spadek + wysoka inflacja są w sytuacji niedostatecznych inwestycji oraz poziomu innowacji bardziej prawdopodobne. Wzrost oparty na konsumpcji działa 2-3 lata tylko tego ci twoja TVP raczej nie powie.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne