Rząd stawia na politykę gospodarczą opartą na stabilnym budżecie oraz stabilnej polityce fiskalnej i finansowej przy jednoczesnej solidarności społecznej - poinformował wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki.
[Aktualizacja 14:50]
"To, na co stawia rząd premier Beaty Szydło to jest mocna polityka gospodarcza, stabilny i zrównoważony budżet, stabilna i zrównoważona polityka fiskalna i finansowa, ale w solidarnym i zrównoważonym społeczeństwie. Tak, aby owoce wzrostu były inaczej dzielone niż do tej pory" - powiedział w środę podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Morawiecki.
Dodał, że dla rządu ważniejsza jest struktura wzrostu gospodarczego niż jego wartość procentowa.
"Musimy patrzeć na parametry wzrostu, które muszą być jak najbardziej zdrowe i żeby służyły państwu, i przedsiębiorcom. Wtedy będziemy mieli pełne przekonanie, że ten wzrost - mniej ważne czy to będzie 3,5 proc., czy 5,5 proc. - (), a najważniejsze żebyśmy korzystali z jego owoców, żeby on był zdrowy w środku i nie zawierał w środku przyszłych ziaren zniszczenia" - dodał Morawiecki.
"Wobec zakwestionowanych dogmatów ważna m.in. elastyczność"
Wobec kwestionowanych w ostatnich latach dogmatów, również gospodarczych, ważna jest m.in. elastyczność; uwzględnia ją Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju - mówił w środę na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach wicepremier Mateusz Morawiecki.

Wicepremier, minister rozwoju odpowiadał na pytania prowadzącego debatę Jerzego Buzka, m.in. czy powodzenie gospodarcze może być czynnikiem spajającym Europę od nowa i jaką rolę mają w tym plany gospodarcze, takie jak dotyczący tej materii plan rządowy. Morawiecki zgodził się z tezą Buzka, że mocna gospodarka może ratować wspólną Europę.
Wicepremier zaznaczył też, że wydarzenia w Europie i na świecie o randze kryzysu z ostatnich 8-9 lat świadczą, że wszystkie dogmaty, którymi żyliśmy do tej pory, którymi żył świat zachodni, a myśmy je przyjmowali trochę z dobrodziejstwem inwentarza i uznawaliśmy za nieomylne, w dużym stopniu zostały bardzo mocno zakwestionowane.
"Ten dogmat, że właściwie swobodny przepływ kapitału i kapitał bez narodowości jest zawsze dobry i pożądany - tutaj trzeba to zniuansować. Oczywiście, że bardzo chcemy tego kapitału (), to ważne, że jesteśmy otwarci na kapitał, w tym również zagraniczny i różne inwestycje, ale jednak wiemy też dobrze po tych ośmiu latach kryzysu, jak trudne zjawiska mogą zadziać się w związku z nieuporządkowaniem tematu finansów, sektora bankowego czy szerzej rozumianego sektora finansowego" - akcentował Morawiecki.
Morawiecki: Wielcy tego świata mówią, a co innego robią
Wicepremier wskazał też na inny dogmat, że państwo nie jest za bardzo do niczego potrzebne, że państwo to przeżytek. Nawiązując do sporu ojców - założycieli Stanów Zjednoczonych na ten temat ocenił, że dziś najsilniejsze państwa myślą i zachowują się jak Alexander Hamilton (wykorzystajmy siłę państwa), ale mówią jak Thomas Jefferson (jak najmniej państwa).
"My trochę też powinniśmy to wziąć pod uwagę, że co innego niektórzy możni, wielcy tego świata mówią, a co innego robią. I musimy dobrze rozpoznawać wyzwania czasu dzisiejszego" - podkreślił Morawiecki.
Ocenił też, że nastał trochę nowy paradygmat polityki monetarnej, jakiego dotąd świat nie testował. Jak mówił, wobec kryzysu, który wszystkich zaskoczył, odpowiedź znalazły dotąd wyłącznie banki centralne: obniżając stopy, luzując politykę monetarną i wdrażając coraz to nowe instrumenty polityki monetarnej, które utrzymują wzrost gospodarczy w okolicach zera, czasem nieco powyżej.
"Nie wiemy, dokąd nas zaprowadzi ta polityka gospodarcza oparta o tego typu nową zupełnie politykę monetarną" - zaznaczył wicepremier. Wyjaśnił, że to dlatego rząd Beaty Szydło stawia na mocną politykę gospodarczą, stabilny, zrównoważony budżet, stabilną politykę fiskalną i finansową, ale w zrównoważonym, solidarnym społeczeństwie.
"Czyli w taki sposób, aby owoce tego wzrostu były trochę inaczej dzielone niż do tej pory. () Po tych 26 latach rozwoju dość mocno obracającego się wokół założeń konsensusu waszyngtońskiego, trochę stawiamy pod znakiem zapytania niektóre dogmaty tego konsensusu waszyngtońskiego, czyli bardzo posunięta liberalizacja, czyli prywatyzacja wszystkiego" - mówił Morawiecki, przypominając m.in., że 14 największych polskich firm to firmy z udziałem kapitału państwowego.
"Ten do niedawna jeszcze taki troszeczkę wstydliwy temat, () dzisiaj odzyskał swoją należytą wagę i jest dyskutowany. I my też szukamy tych właściwych proporcji w gospodarce" - zastrzegł.
Minister rozwoju wymieniał również inne znaki firmowe obecnej ekipy rządowej - poza solidarnością i równomiernym rozwojem.
Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju
Przedstawiając koordynowany przezeń rządowy Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Morawiecki podkreślił, że bardzo ważna jest w nim elastyczność - realizowana przez kilka elementów. Jednym z nich jest innowacyjna gospodarka - pozwalająca wyrywać się z pułapki średniego dochodu, średniego wzrostu, ale też pułapki przeciętnego produktu (w tym kontekście mówił m.in. o roli startupów oraz kwestii zatrzymania ich na różnych etapach rozwoju w kraju).
Drugim filarem planu jest industrializacja - rozumiana również w duchu polityki Komisji Europejskiej, uwzględniająca elementy gospodarki cyfrowej. Trzeci filar to bardzo mocne postawienie na ekspansję, na eksport, co - jak zaznaczył Morawiecki - jest wspólnym mianownikiem krajów Europy Środkowej i Wschodniej, za małych by rozwijać się wyłącznie w oparciu o rynek wewnętrzny.
Dodatkowo równomierny, bardziej sprawiedliwy rozwój - również w obszarach do tej pory zaniedbanych - ma być znakiem firmowym naszego planu - podkreślił wicepremier, akcentując rolę jakości wzrostu PKB.
W tym kontekście wskazał, że sam wzrost nie może być bożkiem bezrefleksyjnie uświęconym. Musimy patrzeć też na skład PKB, jego jakość. Bo Grecja między 2000 r., a 2008 r. rozwijała się najszybciej w strefie euro. () Ale to nie był zdrowy wzrost - był za bardzo oparty o dług, o zadłużenie państwa, () bardzo mocno skorumpowany wzrost.
"Jak popatrzymy sobie naokoło nas, na cały świat, to też widzimy mnóstwo różnych prawd, które do niedawna były aksjomatami, a dzisiaj one wszystkie upadły" - podkreślił. Nawiązując do jednej z wypowiedzi szefowej rządu, że PKB sobie do garnka nie włożymy wyjaśnił, że należy patrzeć na tego typu parametry wzrostu, żeby były jak najzdrowsze, aby przede wszystkim służyły przedsiębiorcom i obywatelom.
"Jak będziemy mieli takie pełne przekonanie, że ten wzrost to może mniej ważne, czy jest 3,5 proc. czy 5,5 proc., ale najważniejsze, abyśmy jak najszerzej korzystali z owoców tego wzrostu i żeby wzrost był zdrowy w środku, żeby nie zawierał w sobie przyszłych ziaren zniszczenia" - skonkludował wicepremier.
Program Oszczędnościowy będzie wcześniej
Implementacja Programu Oszczędnościowego, mającego na celu zwiększanie oszczędności Polaków, zostanie przyspieszona - poinformował Morawiecki.
"Chcielibyśmy przyspieszyć ten program. Nie na jesieni, a już za 2-3 miesiące chcemy mieć ten program przedyskutowany i przeanalizowany. On pokaże jak najlepiej budować polskie oszczędności" - powiedział w środę dziennikarzom Morawiecki.
Dodał, że program będzie zawierał narzędzia prooszczędnościowe w zakresie m.in. oszczędności emerytalnych, systemu bankowego, funduszy emerytalnych i pracowniczych.
Na pytanie czy możliwe będzie wprowadzenie ulg fiskalnych, w tym zwolnienia z "podatku Belki" w przypadku zakupu obligacji, Morawiecki powiedział: "Jest jeszcze za wcześnie, by o tym wszystkim mówić. Musimy to skonsultować z innymi resortami".
Morawiecki: Ważne, by państwo miało podmioty realizujące strategię rozwojową
Ważne jest, by państwo miało silne podmioty, które z jednej strony działają w sposób rynkowy, a z drugiej stanowią ważny element realizacji strategii rozwojowej - powiedział minister.
Zapowiedział też, że rząd wkrótce wdroży nowe mechanizmy wsparcia ekspansji międzynarodowej polskich firm, nie tylko tych z udziałem Skarbu Państwa.
W wystąpieniu poprzedzającym dyskusję na temat zarządzania państwowymi zasobami w gospodarce wicepremier zauważył, że współczesna gospodarka żyła różnymi dogmatami, jednym z nich było przekonanie o tym, że wszystko należy sprywatyzować i rola państwa powinna być zminimalizowana.
Morawiecki zwrócił uwagę, że przedstawiciele współczesnych, najwyżej rozwiniętych gospodarek co prawda wciąż deklarują, że rola państwa powinna być jak najmniejsza, ale decyzje często są już inne - państwa mają coraz więcej udziałów w firmach.
Powinniśmy robić wszystko żeby pomagać naszym przedsiębiorcom w ekspansji międzynarodowej, w eksporcie i w ekspansji kapitałowej również, bo nie widzę sprzeczności w przyciąganiu kapitału, a zarazem ekspansji kapitałowej tych przedsiębiorstw, które rozwinęły swoją działalność tak mocno, że Polska jest dla nich trochę za mała - wskazał Morawiecki.
Dlatego my przebudowujemy w Ministerstwie Rozwoju, w Polskim Funduszu Rozwoju, naszą architekturę wsparcia, architekturę rozwojową w taki sposób, ażeby umożliwić firmom ekspansję międzynarodową, bo wtedy - nieważne, czy to firma z większościowym czy kontrolnym pakietem SP, czy nie - ważne, żeby państwo polskie tworzyło jak najlepsze warunki () do ekspansji międzynarodowej - oświadczył.
Wicepremier przekonywał, że ważne jest, by dobrze wykorzystać najbliższą perspektywę rozwoju. Przypomniał, że Polska będzie miała kilkaset miliardów złotych na inwestycje w najbliższych kilku latach środków europejskich i budżetowych. Trzeba zrobić wszystko nie tylko żeby te pieniądze były dobrze wydane, ale też, by służyły rozwojowi polskich firm - mówił.
Tam, gdzie będą się szybko i dobrze rozwijały polskie firmy, będzie rosła polska własność, polski kapitał i dobrobyt będzie coraz bardziej widoczny, będzie rozlewał się coraz szerzej po całym kraju - podsumował minister rozwoju.
(PAP)
mtb/ huk/ mhr/ woj/ nik/ ana/ kon/ par/



























































