Prowadzimy rozmowy z 51 amerykańskimi inwestorami i myślę, że w ciągu 6-9 miesięcy usłyszycie państwo o bardzo wielu nowych inwestorach amerykańskich, którzy do Polski przyjeżdżają - powiedział w czwartek wicepremier Mateusz Morawiecki.
Dodał, że to największa liczba inwestycji, w sprawie których toczą się rozmowy. Sporo z nich dotyczy przemysłu obronnego, ale nie tylko - podkreślił szef resortu rozwoju i finansów, który w czwartek odwiedził zakłady PZL Mielec.
Wicepremier zaznaczył, że ze względu na niespokojne czasy rząd przywiązuje dużą wagę do bezpieczeństwa. Moją rolą jest, żeby to bezpieczeństwo przekładało się na rozwój przemysłu obronnego - mówił.
Przypomniał, że to właśnie z przemysłu obronnego wywodzi się m.in. internet czy GPS. Również inne nowinki, i dlatego razem z ministrem Macierewiczem (ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem - PAP) chcielibyśmy sprząc ze sobą zamówienia, rozwój poszczególnych zakładów, żeby były odpowiednio skorelowane z polskim przemysłem - dodał wicepremier.
Morawiecki podkreślił, że rządowi zależy na budowie polskiej myśli technicznej - "na tworzeniu takich elementów innowacyjnych, które będą opierały się o polską myślą techniczną, ale zaszczepioną w globalnych łańcuchach wartości. Tutaj (w PZL Mielec - PAP) tego sporo zobaczyłem - powiedział.

Przypomniał, że teren, na którym funkcjonuje PZL Mielec, włączony jest do Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Była to pierwsza SSE, która powstała w kraju.
W ostatnim czasie strefa nabiera rumieńców, przychodzą tutaj nowi inwestorzy. () Dzisiaj bardzo ładnie rozwinęła skrzydła i zakłady takie jak te są chlubą SSE. To na pewno symbol reindustrializacji, o jaki nam chodzi - podkreślił minister rozwoju i finansów.
Polskie Zakłady Lotnicze Mielec - spółka zależna Sikorsky Aircraft Corporation - produkują m.in. śmigłowiec S-70i Black Hawk; do tej pory w zakładach powstało ponad 300 kabin tych helikopterów. Zakłady zatrudniają ponad 1,5 tys. pracowników. W 2015 roku Sikorsky i PZL Mielec zostały przejęte przez amerykański koncern Lockheed Martin, który na całym świecie zatrudnia ok. 112 tys. pracowników. PZL Mielec są największym zakładem koncernu LM poza Stanami Zjednoczonymi.
Morawiecki: Wybór śmigłowców ma służyć polskiej armii i przemysłowi
Wicepremier Mateusz Morawiecki zaznaczył w czwartek w Mielcu (Podkarpackie), że wybór śmigłowców dla wojska powinien "służyć polskiej armii i polskiemu przemysłowi". Podkreślił przy tym, że za wybór śmigłowców odpowiada MON.
Minister rozwoju i finansów w czwartek odwiedził zakłady PZL Mielec, w których produkowany jest m.in. śmigłowiec Black Hawk.
Pytany podczas konferencji o wybór śmigłowców dla polskiej armii, Morawiecki podkreślił, że za przetarg odpowiada Ministerstwo Obrony Narodowej. "Moje spojrzenie jest takie, żeby wybór służył przede wszystkim polskiej armii, bo to bezpieczeństwo, i polskiemu przemysłowi, rozwojowi gospodarczemu kraju" powiedział.
Zaznaczył, że przygotowania do przetargu "toczą się we właściwy sposób", żeby przetarg "odbył się w jak najbardziej obiektywny sposób, na obiektywnych zasadach".
Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. W kwietniu ub.r. MON do końcowego etapu zakwalifikowało ofertę Airbus Helicopters z maszyną H225M Caracal. MON podało wówczas, że tylko ta oferta spełniała wymogi formalne. Oferty konkurencji odrzucono m.in. ze względu na zbyt odległy termin dostawy (śmigłowce AW149 oferowane przez WSK-PZL Świdnik będące własnością Leonardo) i brak uzbrojenia (Black Hawk w wersji eksportowej, które oferowało PZL Mielec należące do amerykańskiej firmy Sikorsky). 30 września 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu z Airbus Helicopters.
Na początku października br. Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło negocjacje offsetowe, poinformowało o zakończeniu rozmów ws. śmigłowców Airbus Helicopters H225M Caracal, uznając dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Według rządu oferta Airbusa nie uwzględniała interesów ekonomicznych i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział, że Wojskom Specjalnym zostaną w najbliższych miesiącach dostarczone maszyny Black Hawk.
Pod koniec października MON poinformowało, że w ramach pilnej potrzeby operacyjnej zamierza za miliard złotych kupić śmigłowce dla wojska, a do rozmów z Inspektoratem Uzbrojenia zaproszono trzy podmioty, które uczestniczyły w ostatnim przetargu. (PAP)
huk/ karo/ jbr/






























































