WAKACJE NA GIEŁDZIE

Morawiecki: 700 mld zł dla Polski z UE w latach 2021-27

2020-06-19 14:35, akt.2020-06-19 16:48
publikacja
2020-06-19 14:35
aktualizacja
2020-06-19 16:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Ok. 700 mld zł dla Polski może trafić z Unii Europejskiej w latach 2021-27 po nowej propozycji projektu Europejskiego Funduszu Odbudowy i z budżetu unijnego na te lata - mówił premier Mateusz Morawiecki w piątek po zakończeniu posiedzenia Rady Europejskiej.

Morawiecki: 700 mld zł dla Polski z UE w latach 2021-27
Morawiecki: 700 mld zł dla Polski z UE w latach 2021-27
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Morawiecki podał, że Europejski Fundusz Odbudowy w skali wszystkich krajów to 750 miliardów euro, a pieniądze, które z niego trafią do Polski plus środki z Wieloletnich Ram Finansowych, to dobry prognostyk i mogą one doprowadzić do odbicia polskiej gospodarki.

Powiedział, że ponad 700 mld zł to przeliczenie 160 mld euro przysługujących Polsce, z proponowanej kwoty 760 mld euro dla wszystkich krajów z Europejskiego Funduszu Odbudowy plus kwoty wynikające z wieloletnich ram finansowych. Według niego w lipcu lub sierpniu jest szansa na domknięcie negocjacji w tej sprawie.

"Dla porównaniu 6-7 lat temu, gdy poprzednicy przedstawiali poprzednie ramy, było to ok. 300 mld złotych" - przypomniał. "Warto o tym pamiętać" - dodał.

Z Europejskiego Funduszu Odbudowy dostaniemy znacznie więcej

Zapewnił podczas konferencji, że z Europejskiego Funduszu Odbudowy dostaniemy znacznie więcej, niż sugerowali polityczni przeciwnicy rządu, "nie mając świadomości tego, jak skutecznie potrafimy negocjować".

Wakacje na giełdzie

Premier po zakończeniu szczytu Rady Europejskiej, który odbywał się w piątek w formule wideokonferencji powiedział, że podczas spotkania kraje poszły o krok dalej - proponują nowe rozwiązania np. opłatę od wielkich korporacji międzynarodowych za sprzedaż produktów i usług na jednolitym unijnym rynku, a także podatek od transakcji finansowych.

 Wsparcie szybkiego odbicia Polski po koronawirusie

Podczas konferencji prasowej w Warszawie Morawiecki wskazał, że Polska w rozmowach na temat nowych ram finansowych integruje kilka punktów widzenia. "I to jest ważne, że inaczej patrzy na ten kryzys południe Europy, inaczej kilka bardzo skąpych krajów, najbogatszych zresztą mniejszych krajów Europy Zachodniej i Północnej, inaczej Europa Centralna" - mówił.

"Polska stara się zintegrować, pojednać ze sobą kilka perspektyw, i to całkiem nieźle nam się udaje. To, że dzisiaj poszliśmy na pewno o krok dalej, wiąże się również z tym, że proponujemy nowe, ciekawe rozwiązania" - oświadczył premier.

Jak tłumaczył chodzi o rozwiązania oparte na nowych zasobach własnych, ale - zaznaczył - progresywne z punktu widzenia Europy Środkowej. "To znaczy na przykład o opłatę od wielkich korporacji międzynarodowych za używanie, za użytkowanie zasad jednolitego rynku, czyli za to, że mogą sprzedawać swoje produkty i usługi konsumentom na jednolitym rynku" - powiedział.

Morawiecki wskazał też na podatek od transakcji finansowych, gdzie "wiadomo, że to rynki zachodnie są dużo wyżej rozwinięte finansowo, w związku z tym powinny płacić więcej do budżetu UE".

Premier podkreślił, że zależy mu na szybkim wdrożeniu środków z Europejskiego Funduszu Odbudowy, bo to wielki dodatkowy fundusz, który może wesprzeć szybkie odbicie Polski po koronawirusie. "Widzę, że to jest absolutnie możliwe" - podkreślił Morawiecki.

"Dzisiaj Unia potrzebuje silnej i szybkiej reakcji, nie możemy tracić czasu na długotrwałe negocjacje i dlatego proponujemy pewne kompromisy, co do których wydaje się, że Polska jest właśnie w tym centralnym miejscu, gdzie stykają się perspektywy, stykają się różne punkty widzenia" - mówił premier.

Fundusz Odbudowy to dzisiaj 750 mld euro

 W jego ocenie, "Polska nigdy nie broniła swoich racji tak skutecznie". "Nie tylko stoi za nami cała Grupa Wyszehradzka, ale także Rumunia, bardzo ważny kraj w tej części Europy, i inne kraje też dzielą naszą perspektywę" - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

"Ja od początku wybuchu tego kryzysu apelowałem o to, żeby Europa zdecydowała się na ambitny budżet, ambitny plan odbudowy - nazwałem to planem Marshalla współczesnym. I dzisiaj mogę powiedzieć, że taki plan rysuje się na horyzoncie i jest już stosunkowo blisko. Myślę, że w lipcu lub w sierpniu jest bardzo duża szansa na domknięcie tych negocjacji" - podkreślił szef rządu.

Powiedział, że dyskutowany podczas wideospotkania Fundusz Odbudowy łącznie dla całej Europy to dzisiaj 750 mld euro. Większość tej kwoty to dotacje, a mniejszość to pożyczki długoterminowe na oprocentowaniu bliskim zero procent - wyjaśnił.

"Wysłuchano naszych racji, które przedstawialiśmy, racji związanych ze wspólną polityką rolną, przyspieszenie dopłat dla rolników po to, żeby one szybciej zostały wyrównane ze średnią unijną, to o co walczy pan komisarz (ds. rolnictwa Janusz ) Wojciechowski w Komisji Europejskiej" - wskazywał.

Zdaniem premiera wysokie środki dla Polski to efekt skutecznej współpracy między rządem a Wojciechowskim, a także między rządem i Sejmem oraz rządem i prezydentem. "To bardzo ważne dla skuteczności i szybkości naszych działań" - dodał.

"Te perspektywy, które pokazuję dotyczą również polityki spójności, ale także transformacji energetycznej. To coś, czego potrzebujemy po to, żeby w sposób skuteczny, a z drugiej strony akceptowalny społecznie transformować w najbliższych dziesięcioleciach naszą energetykę" - mówił premier.

Morawiecki powiedział, że "jest zalecenie, by w możliwie najkrótszym czasie zaabsorbować środki z Funduszu Odbudowy". "My też tego chcemy" - zaznaczył.

"Wiemy, gdzie są najważniejsze projekty, gdzie infrastruktura wymaga podniesienia. Infrastruktura drogowa, kolejowa, mosty, szybki szerokopasmowy internet, 5G, energetyka, ochrona środowiska, edukacja, służba zdrowia - to są te cele, które mają podnieść innowacyjność Polski i podniosą" - wyliczał.

"Widzę to już dzisiaj wyraźnie, dzięki tym funduszom i dzięki tarczy finansowej, dobremu stanowi finansów publicznych Rzeczypospolitej" - dodał.

Kilka krajów ma wątpliwości co do Funduszu Odbudowy

Powiedział, że w Radzie jest kilka małych, bogatych krajów, które mają pewne wątpliwości co do propozycji Komisji Europejskiej, które bronią swojego bogactwa i mają wątpliwości co do Funduszu Odbudowy.

Według niego te kraje czasami zapominają, że korzystają na jednolitym rynku europejskim i stąd czerpią dywidendy. "My im o tym przypominamy, że odnoszą korzyści z tego, że działają w Polsce, w Grupie Wyszehradzkiej, stąd czerpią ogromne dywidendy. My im o tym przypominamy, tak żeby wszyscy zgodzili się, że to jest kompromis wart zastosowania i szybkiego zadecydowania, bo to jest ważne dla szybkiej odbudowy gospodarki europejskiej" - podkreślił.

Ocenił, że widzi symptomy, które pozwolą dużo szybciej, niż wydawało się analitykom i ekonomistom powrócić do normalności gospodarczej sprzed koronawirusa. "Potrzebujemy do tego skuteczności, dobrych negocjacji w Europie i zgody w ramach polskiej polityki" - ocenił.(PAP)

ago/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (37)

dodaj komentarz
anna_domagalczyk
Myślałam, że marzyciel a to fantasta :-))). W sumie szkoda jednak, że mamy takie pośmiewisko. W końcu Polska to niemały kraj, nie musi pretendować do roli wesołka Europy.
barysza51
Pinokio się pomylił. Nie miliardy a biliony!!!
itsoviva_la_revolucion_but_no
a ja bym te pieniądze pożyczył Ukrainie :)
prs


Sukces negocjacyjny..

Dostaniemy 700mld zl, 150mld €.
Jakies 22mld € rocznie.

7 dluuuuugich lat..

"Trwa ostra walka o kształt unijnej polityki spójności na lata 2021-27. Komisja Europejska zaproponowała, aby dopłaty dla Polski zostały pomniejszone aż o 23%. Wśród państw, które uchodzą za zwolenników


Sukces negocjacyjny..

Dostaniemy 700mld zl, 150mld €.
Jakies 22mld € rocznie.

7 dluuuuugich lat..

"Trwa ostra walka o kształt unijnej polityki spójności na lata 2021-27. Komisja Europejska zaproponowała, aby dopłaty dla Polski zostały pomniejszone aż o 23%. Wśród państw, które uchodzą za zwolenników takiego rozwiązania wymienia się m.in. Francję i Niemcy.

Warto zauważyć, że ten pierwszy kraj przekazuje do budżetu UE ok. 20,49 mld EUR rocznie(!!!). Tymczasem korzyści jakie czerpie z udziału w wspólnym rynku UE to 124 mld EUR rocznie. W przypadku Niemiec różnica jest jeszcze większa: Składka to 25,48 mld EUR. Korzyści – 208 mld EUR!

W kontekście powyższego ograniczanie zasięgu polityki spójności dla najbiedniejszych regionów Polski i innych “nowych” państw UE poczytuję jako próbę maksymalizacji zysków najbogatszych krajów Wspólnoty, które na nieograniczonym dostępie do rynków zarabiają (i zarabiać będą) setki miliardów euro."

(Rocznie!!!)

Bibula.com

kozey
Choćbyśmy dostali z funduszu mniej niż włożymy to dla społeczeństwa i tak lepiej bo trudniej rozpierniczyć na "głupoty" od kiedy wielki brat patrzy na ręce.
anna_domagalczyk
Przed wyborami trolle prorzadowe się mocno uaktywniły, ale w końcu teraz maja żniwa, potem zapotrzebowanie (zwłaszcza na optymistyczne głupoty w stylu przedwojennego kabaretu) będzie mniejsze. Zauważyliście, że radosna bezrefleksyjność jest cecha charakterystyczna sympatyków PIS? A potem zdziwienie, że sa partia obciachu :-)))
meryt
anna_domagalczyk jest aktywnym komentatorem od "Wybory do Parlamentu Europejskiego", przeżyła wybory parlamentarne, a teraz przed nią prezydenckie.

"anna_domagalczyk2019-01-16 19:18
Zaczęła się jazda w dół. To było do przewidzenia po końcu dopłat. Hasło "trochę słabszy" o spadku wolumenu z 54 do
anna_domagalczyk jest aktywnym komentatorem od "Wybory do Parlamentu Europejskiego", przeżyła wybory parlamentarne, a teraz przed nią prezydenckie.

"anna_domagalczyk2019-01-16 19:18
Zaczęła się jazda w dół. To było do przewidzenia po końcu dopłat. Hasło "trochę słabszy" o spadku wolumenu z 54 do 40 mld jest wręcz rozczulające."

"anna_domagalczyk2019-09-10 13:27
To codzienna porcja obietnic dla elektoratu PIS, raczej nie ma się co podniecać. Elektorat PIS jest w większości słabo obeznany z ekonomią i rozumie prosty przekaz: chcemy dać di kieszeni. A jak po wyborach nie będzie z czego dać, to się potem elektoratowi wytłumaczy, że winna unia i Tusk, bo nie chcą dać pieniędzy na pisowe obiecanki: "chcieliśmy, ale nie możemy". Tak samo wygląda teraz np. pudrowanie ochrony zdrowia (Minister Zdrowia utajnił wysokość zadłużenia szpitali - ciekawe, dlaczego?), utajnianie planów podwyżek cen energii i ceny amerykańskiego gazu, który podobno w całości wyprze rosyjski. Widać, że to niepoważne. No. chyba że to jest zapowiedź inflacji, ale to już wieje grozą."
jes
Przestańcie "wilki" pisać na tak Matełusza bo towarzyszowi merytowi żyłka pęknie i gotów popuścić...
meryt
jes "Przestańcie "wilki" pisać na tak Matełusza bo towarzyszowi merytowi żyłka pęknie i gotów popuścić..."

Takie komentarze jes to już popuszczanie.
gregzacha
No jak, ... jak! Oni mogą brać pieniądze, jak to powiedział prezydent,wyimaginowanej Unii ?
Koleżanka premiera kłamczucha nazywała flagę Unii szmatą.

Powiązane: Walka o budżet UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki