REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mołdawia wybiera prezydenta. Trwa też referendum w sprawie wpisania eurointegracji do konstytucji

2024-10-20 09:43, akt.2024-10-20 16:38
publikacja
2024-10-20 09:43
aktualizacja
2024-10-20 16:38
Dodaj Bankier.pl w Google

W niedzielę w Mołdawii odbywają się wybory prezydenckie i referendum, dotyczące wpisania eurointegracji do konstytucji jako celu strategicznego kraju. Lokale wyborcze będą otwarte do godziny 21 czasu lokalnego (20 w Polsce).

Mołdawia wybiera prezydenta. Trwa też referendum w sprawie wpisania eurointegracji do konstytucji
Mołdawia wybiera prezydenta. Trwa też referendum w sprawie wpisania eurointegracji do konstytucji
fot. Vladislav Culiomza / /  Reuters / Forum

W niedzielnych wyborach o reelekcję ubiega się sprawująca funkcję od 2020 roku Maia Sandu oraz dziesięciu innych kandydatów. Sandu jest faworytką wyborów, a przedwyborcze sondaże dają jej wynik na poziomie 35 proc.

Równolegle z wyborami odbywa się zainicjowane przez Sandu referendum, w którym Mołdawianie odpowiadają na pytanie, czy eurointegracja powinna zostać wpisana do konstytucji jako cel strategiczny państwa.

Wśród oponentów Sandu są politycy, którzy opowiadają się za powrotem do bliskiej współpracy z Rosją. Odkąd Sandu w 2020 r. wygrała wybory (a w kolejnym roku - jej partia) Mołdawia wybrała kurs prozachodni, a za główny cel władze stawiają sobie wejście do UE. Mołdawia rozpoczęła negocjacje akcesyjne z UE. Sandu zapowiada kontynuację swojej polityki - dążenia do UE i reform, rozwoju gospodarczego i umacniania demokracji.

Frekwencja

Frekwencja w wyborach prezydenckich w Mołdawii o godz. 17 w niedzielę (16 w Polsce) przekroczyła 42,7 proc. Najważniejsze pytania związane z głosowaniem dotyczą tego, czy wybory rozstrzygną się w pierwszej turze i czy będzie wystarczająca frekwencja w organizowanym jednocześnie referendum konstytucyjnym.

Frekwencja w referendum dotyczącym wpisania eurointegracji do konstytucji zliczana jest osobno. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej (CEC) z godz. 12 (11 w Polsce) zagłosowało 16,4 proc. Do tego, by referendum było ważne, musi w nim wziąć udział jedna trzecia zarejestrowanych wyborców, czyli ok. 940 tys. osób.

W wyborach prezydenckich za granicą wzięło już udział 162 tys. ludzi. Jak pisze agencja informacyjna IPN, wykres obrazujący głosowanie wyborców poza krajem wskazywał na większą frekwencję niż w wyborach w 2020 r. Tradycyjnie diaspora na Zachodzie wykazuje dużą aktywność.

Były prokurator generalny Vladislav Culiomza cieszy się poparciem socjalistów kierowanych przez prorosyjskiego byłego prezydenta Igora Dodona. Stoianoglo twierdzi, że jest za eurointegracją, ale "nie w obecnej formie". To zresztą retoryka, po którą sięgają także inni kandydaci – formalnie ogłaszając proeuropejskość, krytykują Sandu za to, jak prowadzi politykę i zarzucają jej, że używa referendum jako "technologii politycznej" do manipulowania nastrojami.

Wakacje na giełdzie

Stoianoglo, jak pisze Newsmaker.md, jest stronnikiem neutralnego statusu Mołdawii i dobrych relacji z Rosją.

Kandydat Naszej Partii Renato Usatii jest zdeklarowanym krytykiem Sandu. W przypadku drugiej tury – zapowiedział – nie poprze jej. Wypowiada się też przeciwko referendum. W przeszłości był uznawany za polityka prorosyjskiego, jednak potępił agresję Rosji na Ukrainę.

Na liście kandydatów są także Vasile Tarlev z partii Przyszłość Mołdawii, Ion Chicu (Partia Rozwoju i Konsolidacji), Andrei Nastase, Octavian Ticu, Victoria Furtuna, dziennikarka Natalia Morari i Tudor Ulianovschi.

"Wielkim nieobecnym" tej kampanii jest ścigany w Mołdawii (został skazany na 15 lat więzienia za gigantyczne przekręty finansowe) opozycyjny prorosyjski polityk Ilan Sor. Ani on sam, ani partie z jego utworzonego w Rosji bloku Pobieda nie mogą startować w wyborach, jednak o związki z Sorem podejrzewani są niektórzy kandydaci, np. Irina Vlah czy Vasile Tarlev. Irina Vlah, była baszkanka (liderka) autonomicznej Gagauzji jest postrzegana jako kandydatka sprzyjająca Rosji. Opowiada się za neutralnością Mołdawii, a w kampanii sięga po narracje zbieżne z kremlowskimi.

Wiadomo na pewno, że z Rosji Sor koordynuje kampanię zwalczającą Sandu i eurointegrację, m.in. nielegalnie wwożąc przez pośredników i "aktywistów" do kraju miliony dolarów na przekupstwa wyborcze. Policja prowadzi w związku z tymi działaniami szereg postępowań.

Według władz w Kiszyniowie przed wyborami jeszcze intensywniejsze niż dotychczas stały się rosyjskie działania hybrydowe, mające na celu torpedowanie polityki prozachodniego rządu. Wśród nich wymieniane są kampanie informacyjne oraz nielegalne przesyłanie do kraju pieniędzy dla prorosyjskich aktywistów, polityków oraz przeznaczane na "kupowanie głosów" wyborców.

W karcie do głosowania w 2024 r. po raz pierwszy wprowadzono alternatywne głosowanie korespondencyjne. Jest ono dostępne dla obywateli Mołdawii biorących udział w wyborach na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki, Kanady, Norwegii, Szwecji, Islandii i Finlandii, pod warunkiem wcześniejszej rejestracji do głosowania korespondencyjnego - informuje Radio Moldova.

Z Kiszyniowa Justyna Prus (PAP)

just/ zm/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
kocham_twierdze_krzyzowiec
Nawet Rumunia (!) nie chciała się z nimi integrować...
mesten
Jak wpadną w łapki putlera to maja przes...e
darius19
widze ze nick Putlera "polonu" juz jest. Zbrodniarz Putler musi byc przestraszony. Czytaj kom. polonu...
polonu
nie Ukraina to może Mołdawia przyczółek NATOWSKI na wschodzie , jeszcze będzie ciekawie bo Ruskie wtedy muszą rozmieścić ładunki nuklearne na Kubie .

Powiązane: Mołdawia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki