Ostatnia sesja miesiąca zakończyła się kontynuacją przeceny z wtorku, ale tym razem spadki były jeszcze większe i dotknęły wszystkie główne i sektorowe indeksy na GPW. Dane makro zaniepokoiły inwestorów, zwłaszcza tych liczących na odbudowę popytu z Chin, a rynkom akcji ciążył drożejący dolar. Geopolityczne napięcia także mogły regionalnie wpływać na sentyment, przez co maj, rzutem na taśmę, kończy się na GPW pod kreską, chociaż to w tym miesiącu indeksy notowały ponad roczne szczyty.


WIG20 spadł o 2,67 proc., WIG był niżej o 2,4 proc. W podobnej skali zniżkowały dalsze segmenty rynku, gdzie mWIG40 spadł o 1,85 proc., a sWIG80 o 2,12 proc. Wyróżnikiem sesji były obroty, które przekroczyły 2,94 mld zł, z czego 2,58 mln dotyczyło WIG20.
Tym samym WIG20 spadł w maju o 1,49 proc., WIG był niżej o 1,05 proc. Z kolei mWIG40 stracił w ostatnim miesiącu 1,1 proc., a sWIG80 0,71 proc. Przypomnijmy, że wszystkie indeksy zanotowały w maju nowy szczyt hossy (rozumianej jako odbicie o co najmniej 20 proc. od dna bessy), rozpoczętej w październiku 2022 r. Dla wszystkich głównych indeksów oznaczało to co najmniej roczne szczyty, a reprezentacyjny WIG20 „odhaczył” poziom 2026 pkt.
W środę w minorowych nastrojach inwestorzy byli już od rana, ponieważ zaniepokoiły ich dane z Chin, zgodnie z którymi wskaźnik PMI dla przemysłu spadł w maju do 48,8 pkt. Ekonomiści z kolei przewidywali poprawę względem kwietniowego odczytu do 49,4 pkt. To najgorszy wynik od pięciu miesięcy i zasiane nowe wątpliwości o kondycję gospodarki Państwa Środka, która nie może sprostać oczekiwaniom o odbudowę po kwartałach polityki lockdownów. Indeksy w Azji zanurkowały
Zareagowały surowce, w tym miedź, znów bliska przełamania w dół poziomu 8 tys. dol/t. W ciągu dnia pokazały się dane o mocniej spadającej inflacji w Niemczech, a na lokalnym podwórku, pozytywnie zaskakujące, odczyty inflacji CPI w Polsce oraz pierwsza rewizja danych o PKB Polski w I kwartale roku ze słabnącą konsumpcją krajową i nadrabiającym eksportem.
Więcej miały do powodzenia jednak wahania na rynku walut i drożejący dolar, negatywnie odziaływujący na handel w Warszawie. Pojawiły się też kolejne doniesienia o atakach na terytorium Rosji, tym razem drony miały uderzyć w rafinerię, co mogło doprowadzić do wzrostu ryzyka geopolitycznego w regionie. Rynki bazowe w USA i Europie były w dodatku pod presją z uwagi na zaplanowane na środę głosowanie w Kongresie nad limitem zadłużenia USA. Głosowanie ważne ze względu na niezdecydowanych kongresmenów, co do osiągniętego porozumienia liderów czołowych partii.
W ujęciu sektorowym na GPW wszystkie indeksy były pod kreską, a najmocniej zniżkowały poza WIG-Budownictwo (-3,36 proc.), WIG-Paliwa (-3,78 proc.) oraz WIG-Banki (-3,36 proc.), czyli sektory o największym znaczeniu dla rynku, gdzie obrót w obu przypadkach przekroczył 650 mln zł.
W WIG20 szerokość spadków objęła 18 z 20 spółek z największą przeceną Cyfrowego Polsatu (-6,11 proc.), Aliora (-4,69 proc.), Pekao (-4,22 proc.) i PKN Orlen (-3,94 proc.). Ale pozostałe bankowe spółki oraz PZU traciły ponad 3 proc. do czego przyłączyły się walory JSW, a ponad 2 proc. oddały akcje KGHM-u i PGE. Na plusie były tylko walory Allegro (0,57 proc.) i Asseco (0,06 proc.).
Uwagę zwracały obroty, które na PKN Orlen przekroczyły 652 mln zł, 517 mln na Allegro, a na sześciu pozostałych jak Dino, Pekao, PZU, Santander, PKO i KGHM mocno przekroczyły 100 mln, a nawet zbliżały się pod 200 mln zł w przypadku Pekao.
Na szerokim rynku warto spojrzeć na wzrost kursu Gobarto (43,1 proc.), na którego akcje Cedrob ogłosił kolejne wezwanie z ceną akcji o kilkadziesiąt procent większą od ceny z ostatnich miesięcy. Spółka zajmuje się ubojem mięsa i zaraportowała wzrost wyników w I kwartale, głównie dzięki wzrostom cen na rynku wieprzowiny.

