„Na rynku często słyszy się o dziesiątkach miliardów złotych, które Polska będzie musiała w nadchodzących latach przeznaczyć na inwestycje w nowe elektrownie. Z analiz robionych na potrzeby resortu gospodarki wynika, że moce wytwórcze powinny powstawać w tempie 800-1000 MW rocznie. Tymczasem w całym kraju budowane są tylko trzy bloki o łącznej mocy przekraczającej 1700 MW, a o kolejnych tylko się mówi.”- podaje „Parkiet”
„W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia resort gospodarki napisał, że przetargi na nowe moce rozpisuje się wtedy, gdy firmy z własnej inicjatywy nie inwestują w elektrownie tyle, ile potrzeba z punktu widzenia kraju(...). Musimy urządzać przetargi dla podmiotów z całej UE. Do uczestnictwa będzie miał prawo każdy, kto spełni warunki określone w rozporządzeniu i stwierdzi, że będzie to dla niego opłacalny biznes”- mówi „Parkietowi” K. Tchórzewski
Działania podjęte przez Ministerstwo Gospodarki na pewno należy uznać za krok w dobrą stronę i jest to krok wyprzedzający, co nie często zdarza się w naszym kraju. Zazwyczaj reakcja następuje dopiero wtedy gdy coś złego już się stanie i tak naprawdę mało co można zrobić. Na ewentualne kłopoty w najbliższych latach z ilością energii dostępnej w polskiej gospodarce zwracają już od dłuższego czasu uwagę liczni eksperci z tej dziedziny, tak więc w dobie gdy coraz częściej słychać o kłopotach z dostawami ropy czy też gazu z kierunku wschodniego Polska nie może pozwolić sobie na kolejny zapalny punkt w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego.
Więcej informacji na ten temat można przeczytać w dzisiejszym wydaniu „Parkietu”, w artykule Justyny Piszczatowskiej pt. „Będą zachęty do budowy nowych elektrowni”
R.S.




























































