REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ministerialny sposób na nowe auto - leasing konsumencki

Łukasz Piechowiak2011-05-17 07:20główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-05-17 07:20
Zdaniem ministra gospodarki wprowadzenie leasingu konsumenckiego ma przyczynić się do zwiększenia wpływów do budżetu oraz odmłodzić park samochodowy wykorzystywany w Polsce. Ten ostatni argument wydaje się szczególnie ciekawy – można bowiem wywnioskować, że politycy szukają sposobu na to, by po nowym asfalcie jeździły nowe samochody. Pytanie tylko, czy jakość proponowanego rozwiązania będzie podobna do tej, jaką prezentują polskie drogi?

Przepisy dotyczące leasingu konsumenckiego zostaną unormowane w ramach ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych, która wchodzi w życie 1 lipca 2011 roku. Minister gospodarki przekonuje, że do tej pory ze względu na wątpliwości prawne ta forma leasingu dostępna była tylko dla firm.

Leasingobiorca (korzystający) wcale nie musi być przedsiębiorcą. Niestety, zawierając umowę leasingu prywatnego (konsumenckiego), nie będziemy mogli dokonywać odpisów amortyzacyjnych, wliczać rat leasingowych w koszty uzyskania przychodów czy też odliczać podatku VAT. Wszystko to zastrzeżone jest tylko i wyłącznie dla firm. Jednak, kupując samochód na kredyt, również nie „zaoszczędzi się” na podatkach, ale za to trzeba będzie spełnić szereg o wiele bardziej czasochłonnych formalności.

W teorii, by dostać samochód w leasing konsumencki, winny wystarczyć dwa dokumenty tożsamości oraz zaświadczenie o osiąganych dochodach np. na poziomie 150% przyszłej raty leasingowej. Przy tym należy zaznaczyć, że firmy leasingowe przychylniej patrzą na dochody osiągane w ramach umów cywilnoprawnych. Ponadto resort gospodarki przekonuje, że umowę leasingu konsumenckiego można zakończyć w dowolnym momencie. Więcej na ten temat w artykule Leasing konsumencki i produkty dodane to przyszłość leasingu?

Z wypowiedzi ministra gospodarki wynika, że w UE udział tej specyficznej formy leasingu w całej branży sięga 30%. Niestety resort zapomniał, że może i leasing konsumencki kredytem bankowym nie jest, ale za niego również trzeba zapłacić. Biorąc pod uwagę to, że duża część Polaków już wpadła w tzw. spiralę zadłużenia, trudno wymagać, by nowa forma zakupu przedmiotów bez wymaganych środków przyczyniła się do skokowego wzrostu konsumpcji i natychmiast odmłodziła polskie drogi. Tak żeby było ładnie akurat przed EURO 2012.

Łukasz Piechowiak

Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~toreon
Panie Redaktorze, inicjatorem tego rozwiązania jest Minister Gospodarki a nie Minister Rolnictwa.
~Arek
Minister nie wie że już przed tą decyzją były firmy oferujące leasing konsumencki (np. MasterLease). Problem w tym że leasing konsumencki nie różni się od strony kosztów niczym od kredytu, a nawet śmiem twierdzić że kredyt samochodowy dawany przez importera jest często tańszy.
Wątpię czy leasing zwiększy liczbę kupowanych aut
Minister nie wie że już przed tą decyzją były firmy oferujące leasing konsumencki (np. MasterLease). Problem w tym że leasing konsumencki nie różni się od strony kosztów niczym od kredytu, a nawet śmiem twierdzić że kredyt samochodowy dawany przez importera jest często tańszy.
Wątpię czy leasing zwiększy liczbę kupowanych aut - bo to tylko uproszczenie procedur i łatwiejszy dostęp, żadnych korzyści finansowych.
~sdsd
Zarobki panowie.Zarobki!!!!!!!!!!

Powiązane: Porównaj i zyskaj: leasing

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki