REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minister klimatu i środowiska: Węgiel u nas był, jest i na razie będzie

2022-03-23 06:44
publikacja
2022-03-23 06:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Każde z państw UE przegląda swój miks i założenia polityki energetycznej. My za wiele nie musimy zmieniać, bo naszym priorytetem było bezpieczeństwo energetyczne – powiedziała w środowej rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Minister klimatu i środowiska: Węgiel u nas był, jest i na razie będzie
Minister klimatu i środowiska: Węgiel u nas był, jest i na razie będzie
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Minister w rozmowie z "DGP" zapewniła, że Polska jest gotowa na to, żeby przestać kupować rosyjskie węglowodory.

Zapytana, czy z dnia na dzień, odpowiedziała: "Tak, mamy odpowiednie zapasy. Wojna gazowa z Gazpromem trwa od kilku miesięcy, zdążyliśmy się przystosować do trudnej sytuacji, zanim Rosja napadła Ukrainę. W październiku rusza pierwsza tłocznia Baltic Pipe, więc PGNiG musiało się przygotować do dywersyfikacji wcześniej. Jesteśmy gotowi na zmianę dzięki zarówno kontraktom długoterminowym, jak i zakupom spotowym. Nasze zapasy mają wystarczyć na kolejny sezon jesienno-zimowy. Uzupełniamy więc magazyny – na dziś są one wypełnione w 64–65 proc. KE postuluje, aby do października mieć 90 proc. zatłoczenia. To zmiana stanowiska. Na ogół w państwach europejskich magazyny są wypełnione w 25–30 proc. A na nasze postulaty, by wprowadzić obowiązek magazynowania gazu, słyszeliśmy, że nie ma sensu zaburzać rynku".

Szefowa resortu klimatu i środowiska pytana o to, czy też jesteśmy bezpieczni, jeśli chodzi o ropę, oceniła, że "tu sytuacja jest większym wyzwaniem, bo magazyny są napełnione w 60 proc.".

"Ale nasz poziom uzależnienia od Rosji się zmniejsza – w 2015 r. sprowadzaliśmy stamtąd 90 proc. ropy, a teraz to od 60 do 75 proc., w zależności od miesiąca. Ale przypomnę kryzys chlorkowy z 2019 r. (gdy w systemie przesyłowym znalazła się zanieczyszczona ropa – red.). Brudne paliwo płynęło z Rosji i wtedy z dnia na dzień musieliśmy się uniezależnić. Ten okres funkcjonowania zupełnie bez dostaw z Rosji trwał ok. 60 dni. Kiedyś jeszcze kontrakty pozarosyjskie były rzadkością, a dziś i Lotos, i Orlen kupują długoterminowo i spotowo z innych kierunków. W przypadku paliwa, zwłaszcza na początku, istotne są konsekwencje finansowe. (...) Przy węglu nie ma takiej dyskusji, bo w naszym przypadku to są bardzo małe ilości. Oczywiście najlepszym scenariuszem byłoby embargo, ale tę kompetencję oddaliśmy UE i sami nie możemy decydować. Szukamy innych rozwiązań, które mogłyby w jakiś sposób zakazać importu" – przekazała minister Moskwa.

Wakacje na giełdzie

Odnosząc się do twierdzeń opozycji, że są jakieś możliwości techniczne, by mimo braku embarga napływ rosyjskiego węgla zatrzymać, powiedziała: "Intensywnie nad tym pracujemy – tyle mogę powiedzieć. Ale rozwiązanie musi być bezpieczne prawnie, żeby nie narażać podmiotów, które importują".

Na pytanie, jakie byłyby koszty rynkowe takiego embarga, minister odpowiedziała: "60 proc. węgla z Rosji trafia do odbiorców indywidualnych, 40 proc. to przede wszystkim małe i średnie ciepłownie, nienależące do spółek Skarbu Państwa. Duże spółki państwowe korzystają z własnych, polskich zasobów. Pracujemy też nad zabezpieczeniem dostaw alternatywnych".

Minister klimatu i środowiska została zapytana także o węgiel. "Węgiel u nas był, jest i na razie będzie. To nas odróżnia od wielu państw europejskich. I cieszy fakt, że komisarz Frans Timmermans powiedział, że jeżeli węgiel będzie elementem uniezależniania się od Rosji w okresie przejściowym, to nie będzie zakazany. (...) Już widzimy w dyskusjach bilateralnych, że państwa, które mają własne zasoby węgla, rozważają wydłużenie korzystania z tego paliwa i mówią o rozbudowie istniejących bloków w elektrowniach czy ich modernizacji" – powiedziała.

"Przewodnicząca von der Leyen zadeklarowała, że do końca maja zamknie się proces nowego definiowania polityk energetycznych poszczególnych krajów, a tym samym całej UE. My za wiele nie musimy zmieniać, bo naszym priorytetem było bezpieczeństwo energetyczne, a nie sama dekarbonizacja. Choć też dokonujemy weryfikacji naszego miksu i polityki, ale nie zmieniamy fundamentów" – wyjaśniła. (PAP)

ksi/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
jaszczura
Klimat to jest abstrakcja dla Moskwy.
samsza
Bezpieczeństwo energetyczne dzięki węglu jest przez poprzednie pokolenia.

Pis wymyślił i realizuje zamykanie kopalń, więc czym się oni chwalą ?
To samo z polskimi firmami, były 3, Lotos, Orlen, PGNiG, a będzie jedna...
:)
podatnik-
Pani Minister!
WĘGIEL w PRLu bis to książkowy przykład MAFII ! Są powiązania z politykami są związki zawodowe w ilości nieskończoności i jest do zarobienia duży pieniądz jak to mówił klasyk?.I aż dziw bierze, że tak odważni bracia Sekielscy się za niego nie biorą a nawet sam Patryk Vega daje temu tematowi spokój? Natomiast
Pani Minister!
WĘGIEL w PRLu bis to książkowy przykład MAFII ! Są powiązania z politykami są związki zawodowe w ilości nieskończoności i jest do zarobienia duży pieniądz jak to mówił klasyk?.I aż dziw bierze, że tak odważni bracia Sekielscy się za niego nie biorą a nawet sam Patryk Vega daje temu tematowi spokój? Natomiast co prezesowania to wystarczy zabrać odprawy i chętnych - BRAK! I na koniec pragnę przypomnieć gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i to wszystko powstało pod czujnym okiem dwóch niezależnych telewizji założonych przez kapusi SB!

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki