REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minęło 96 proc. czasu, zbudowali tylko... 13 proc. Wojna o wielkie miliony

2026-05-28 15:14
publikacja
2026-05-28 15:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Dwaj podwykonawcy odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz-Iskrzynia zgłosili do rzeszowskiego oddziału GDDKiA wnioski o bezpośrednią zapłatę. Łączna kwota ich roszczeń wobec spółki Mostostal Warszawa, która odstąpiła od kontraktu na ten odcinek przekracza 1,3 mln zł.

Minęło 96 proc. czasu, zbudowali tylko... 13 proc. Wojna o wielkie miliony
Minęło 96 proc. czasu, zbudowali tylko... 13 proc. Wojna o wielkie miliony
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Jak powiedział PAP Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA, obecnie wnioski są weryfikowane. – Czekamy też na pisemne stanowisko wykonawcy, czyli Mostostalu – dodał.

Wnioski o bezpośrednią płatność złożyły firmy, które pomyślnie przeszły procedurę zgłoszenia i zatwierdzenia przez GDDKiA.

Wysocki podkreślił, że dyrekcja podjęła już pierwsze kroki formalne zmierzające do wyjaśnienia sytuacji finansowej na tym kontrakcie.

— Zwróciliśmy się do firmy Mostostal Warszawa o przedstawienie pisemnego stanowiska w sprawie otrzymanych wniosków o płatność bezpośrednią. Dalsze kroki będziemy podejmować po otrzymaniu odpowiedzi od wykonawcy — zapowiedział przedstawiciel GDDKiA.

Wakacje na giełdzie

Wysocki zaznaczył, że do tej pory GDDKiA nie wstrzymała żadnej płatności na rzecz generalnego wykonawcy.

Zgodnie z umową, Mostostal Warszawa z każdym rozliczeniem przedkładał zestawienie wymagalnych faktur podwykonawców i dalszych podwykonawców oraz dowody ich zapłaty.

Jak powiedział Wysocki, środki na pokrycie nieopłaconych faktur są zabezpieczone m.in. poprzez żądanie wypłaty gwarancji zwrotu zaliczki, żądanie wypłaty gwarancji należytego wykonania umowy czy naliczenie kar umownych.

Rzecznik Mostostalu Warszawa Paweł Kwiecień w odpowiedzi na pytania PAP przypomniał, że firma odstąpiła od kontraktu z przyczyn leżących po stronie zamawiającego (GDDKiA), w wyniku czego umowa wygasła w dniu 2 kwietnia 2026 r.

„W ocenie spółki późniejsze działania podejmowane przez zamawiającego, w tym żądanie zapłaty z gwarancji, są nieuprawnione, jednak mogą mieć bezpośredni wpływ na przepływy finansowe oraz proces rozliczeń w ramach już zakończonego kontraktu, w tym na terminowość płatności dla podwykonawców” – zaznaczył.

Kwiecień podkreślił, że Mostostal Warszawa traktuje z należnym szacunkiem wszystkie strony zaangażowane w realizację projektu. „W szczególności podwykonawców i pozostaje zaangażowany w podejmowanie działań mających na celu uporządkowanie wzajemnych rozliczeń oraz sprawne wypracowanie rozwiązania w zaistniałej sytuacji” – dodał.

Mostostal, odstępując na początku kwietnia od umowy z winy GDDKiA argumentował, że powodem decyzji były m.in. nieprzewidziane warunki gruntowe oraz konieczność przeprojektowania obiektów inżynieryjnych po decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ). Zmiany te wymusiły wydłużenie obiektów o ponad 700 metrów, a koszt dodatkowych prac miał wynieść ok. 550 mln zł.

GDDKiA uznała to oświadczenie za bezskuteczne i 14 maja 2026 roku sama odstąpiła od kontraktu z winy wykonawcy, zarzucając mu porzucenie robót.

Wartość kontraktu na odcinek S19 między Domaradzem a Iskrzynią przekraczała 1 mld zł. Umowa na realizację odcinka została zawarta 7 listopada 2022 roku. Wykonawca uzyskał decyzję ZRID w lipcu 2025 roku, czyli 471 dni po wyznaczonym terminie.

W momencie zerwania kontraktu zaawansowanie prac wynosiło 13 proc., mimo że upłynęło 96 proc. czasu przewidzianego na realizację inwestycji. Zwłoka wykonawcy w osiągnięciu kluczowego kamienia milowego (osiągnięcie 15 proc. zaawansowania prac) wynosiła 18 miesięcy.

Pierwotny termin zakończenia inwestycji przypadał na 7 czerwca 2026 roku. (PAP)

huk/ mick/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Drogi i autostrady

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki