W listopadzie i grudniu ubiegłego roku GPW i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych obniżyły brokerom w ramach promocji opłaty, średnio o 30%. Brokerzy swoich nie zmienili. Zgodnie twierdzili, że taka akcja nie ma sensu. Zapowiadali jednak, że obniżą prowizje tylko wtedy gdy giełda i KDPW na stałe zredukują swoje opłaty.
Jak twierdzą przedstawiciele GPW pierwsza obniżka o 5% planowana jest na kwiecień. Kolejna redukcja o następne 5% zakładana jest na 2006 rok. Brokerzy są świadomi, że zeszły rok był wyjątkowo udany, dlatego też sugerują, że obniżki powinny być większe.
Na razie tylko jedno biuro maklerskie zapowiedziało obniżki. Od marca prowizje m.in. za transakcje kupna-sprzedaży akcji i kontraktów terminowych powinny spaść w Biurze Maklerskim BPH. Nad nową tabelą pracuje też Dom Maklerski Banku Handlowego. Broker nie wyklucza obniżenia opłat depozytowych. Jednak mogą wzrosnąć prowizje związane z obrotem akcjami zagranicznych spółek. Reszta biur i domów maklerskich na razie nie planuje żadnych zmian w tabeli opłat i prowizji. „Marże są już bardzo niskie, dlatego nie dziwi mnie postępowanie brokerów. Dla przykładu, opłaty giełdy i KDPW w stosunku do wartości kontraktów terminowych są wysokie w porównaniu z innymi rynkami” – tłumaczy Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.
Ubiegły rok był najlepszy w historii GPW, a obroty na rynku akcji wyniosły prawie 110 mld zł. Jak twierdzi prezes giełdy Wiesław Rozłucki ubiegłoroczny zysk powinien przekroczyć 20 mln zł, choć prognozy zakładały 7,5 mln zł. Instytucja jest warta ponad 100 mln euro. Na hossie zarobili tez brokerzy. Już w pierwszym półroczu łączny zysk brutto brokerów wyniósł 221,6 mln zł. Rok wcześniej było to tylko 62 mln zł.
E.P.




























































