REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miliardy na amunicję. Polska wyprodukuje ponad 10 tys. rakiet do wyrzutni Homar-K

2025-12-29 15:57, akt.2025-12-29 16:38
publikacja
2025-12-29 15:57
aktualizacja
2025-12-29 16:38
Dodaj Bankier.pl w Google

W poniedziałek podpisano umowę wykonawczą na ponad 10 tys. pocisków rakietowych do wyrzutni Homar-K; rakiety produkowane będą w Polsce. Jak podkreślił podczas uroczystości wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, niezależność polskiej produkcji rakiet do wyrzutni Homar-K staje się faktem.

Miliardy na amunicję. Polska wyprodukuje ponad 10 tys. rakiet do wyrzutni Homar-K
Miliardy na amunicję. Polska wyprodukuje ponad 10 tys. rakiet do wyrzutni Homar-K
/ MON

Umowa dotyczy pocisków rakietowych precyzyjnego rażenia CGR-080 o zasięgu 80 km. Zawarta została pomiędzy Agencją Uzbrojenia a konsorcjum firm składającym się ze spółki joint-venture Hanwha WB Advanced System Sp. z o.o. oraz Hanwha Aerospace Co. Ltd. i opiewa na ok. 14 mld zł. Dostawa rakiet przewidziana jest na lata 2030-2033.

Podczas uroczystości minister obrony przypomniał, że to trzecia już umowa wykonawcza w programie Homar-K - koreańskich wyrzutni rakiet K239 Chunmoo, zamontowanych na ciężarówkach Jelcza.

Kosiniak-Kamysz zauważył, że Polska staje się nie odbiorcą, a współtwórcą tego rodzaju sprzętu, co – jak mówił – „wydawało się nie możliwe”. Zapewnił, że „rząd zmienił podejście do przemysłu”, traktując poważnie zarówno przemysł państwowy, jak i prywatny.

Wicepremier wyraził zadowolenie z faktu, że „transfer technologii, licencja na produkcję, niezależność w produkcji stają się faktem”. - Ale naszą wspólną ambicją, którą wyraziliśmy w rozmowie z wysokim przedstawicielem prezydenta Republiki Korei jest to, żeby to było centrum sprzedaży na Europę pocisków rakietowych do wyrzutni Chunmoo, które kupują inne państwa – mówił szef MON.

Wakacje na giełdzie

Wiceminister obrony Paweł Bejda podkreślił, że to pierwszy raz w historii Rzeczpospolitej, kiedy w Polsce produkowane będą pociski rakietowe. - To jest wyraźny sygnał dla naszych przeciwników, to jest też wyraźny sygnał dla tych, którzy kiedykolwiek odważyliby się podnieść rękę na Rzeczpospolitą Polską – podkreślił Bejda.

Specjalny wysłannik prezydenta Republiki Korei ds. strategicznej współpracy gospodarczej, szef kancelarii prezydenta Kang Hoon-sik zauważył, że Korea Południowa i Polska „odnotowały skokowy rozwój współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa”, czego dowodzić ma współpraca przemysłów obronnych w zakresie czołgów K2, armatohaubic K9 wyrzutni Chunmoo.

- Nasza współpraca przemysłu obronnego weszła na wyższy poziom współpracy. Tak jak nasza współpraca nieustannie rozwijała się w sferach polityki, gospodarki i bezpieczeństwa, dzisiaj umowa daje Polsce i Korei możliwość, żeby stworzyć razem wspólną przyszłość, żeby być praktycznym partnerstwem – zaznaczył Hoon-sik.

Prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski przypomniał, że pociski produkować będą nie tylko polscy pracownicy, ale także koreańscy. - To nie tylko będzie współpraca na poziomie technologicznym, ale to również będzie współpraca na poziomie ludzkim. Będziemy uczyć się siebie nawzajem, będziemy siebie coraz lepiej rozumieć – podkreślił.

Wyraził przekonanie, że konsorcjum uda znaleźć się partnerów w eksporcie, a inwestycja „będzie trwała tutaj przez kilkadziesiąt lat i w wyniku tego będą powstawały coraz to nowe, nowocześniejsze wyroby”.

Prezes Hanwha Aerospace Jae Il-Son ocenił, że inicjatywa ta to coś „znacznie więcej niż system uzbrojenia – symbolizuje konsolidację sojuszu oraz realne zdolności Polski i Korei”.

Podczas kieleckich targów zbrojeniowych MSPO we wrześniu tego roku przedstawiciele polskiego WB i południowokoreańskiej Hanwhy formalnie zawiązały spółkę joint-venture, która zbuduje w Polsce, w Gorzowie Wielkopolskim, fabrykę rakiet kalibru 239 mm CGR-080 do wyrzutni rakiet Homar-K.

Homar-K to jeden z najważniejszych programów w polskiej artylerii – w ramach dotychczasowych umów wykonawczych, łącznie zamówiono ok. 290 modułów. To konstrukcje podobne do amerykańskich wyrzutni HIMARS, z sukcesami wykorzystywane przez broniących się przed Rosją Ukraińców. Podobnie jak HIMARSy, Homary-K mogą strzelać różnymi typami rakiet, w tym rakietami balistycznymi o zasięgu nawet ok. 300 km. (PAP)

from/ kl/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
stain
Najlepsze są tu te komentarze posiadaczy giertychowskich peseli. Rybkom akwariowym przypominam, że umowa jest kontynuacją wynegocjowanego za rządów PiS pakietu na wyrzutnie Chunmoo. No ale nie wymagajmy zbyt wiele - pamięć jętki jednodniówki to podstawowy wymóg kwalifikujący do elektoratu Partii- Matki
prs
Wszystko dlatego ze russkie, po 2ch wojnach swiatowych..
..boja sie o wlasne granice..
mba_tomy
Raczej bym powiedział, że ruskie mentalnie są dalej w XIX wieku. A więc wódz, aby utrzymać się przy władzy musi kombinować. Więc jest prezydentem 2 kadencje, potem premierem (szefem) prezydenta, a potem znów kolejne kadencje prezydentury (po zmianie rosyjskiej konstytucji będzie tą funkcję sprawował nawet po śmierci). Aby ludzie Raczej bym powiedział, że ruskie mentalnie są dalej w XIX wieku. A więc wódz, aby utrzymać się przy władzy musi kombinować. Więc jest prezydentem 2 kadencje, potem premierem (szefem) prezydenta, a potem znów kolejne kadencje prezydentury (po zmianie rosyjskiej konstytucji będzie tą funkcję sprawował nawet po śmierci). Aby ludzie się nie zbuntowali, to wymyśla konflikty, aby ograniczeni ruskie myśleli, że jest on wciąż niezbędny. W przerwach od jazdy na tygrysie będzie ich zbawiał. A z wrogami narodu zawsze twardo się policzy. To takie ruskie podejście... ten naród uwielbia być krótko trzymanym na smyczy. Mam nadzieję, że kiedyś zmądrzeją.
dasbot odpowiada mba_tomy
Jeden pojmie w lot, innemu potrzebny jest młot. W realnym świecie istnieją dwa systemy społeczno-gospodarcze. Albo rzeczywistość kontroluje państwo (np. Rosja, Chiny, Iran) albo oligarchia (np. USA, UE, Kanada). Tak zwana demokracja to nic innego jak fasadowa plutokracja, czyli rządy oligarchii z tylnych siedzeń, która przy pomocy Jeden pojmie w lot, innemu potrzebny jest młot. W realnym świecie istnieją dwa systemy społeczno-gospodarcze. Albo rzeczywistość kontroluje państwo (np. Rosja, Chiny, Iran) albo oligarchia (np. USA, UE, Kanada). Tak zwana demokracja to nic innego jak fasadowa plutokracja, czyli rządy oligarchii z tylnych siedzeń, która przy pomocy pieniędzy rozdawanych przez lobbystów na pasku oligarchii, która kontroluje podaż pieniądza, korumpuje polityków, aby tworzyli prawo dla niej wygodne. Po to wymyślono system d'Hondta, aby żaden przypadkowy koleś do polityki nie trafił. Najpierw musi wstąpić do partii politycznej, w której naczelny kacyk przydziela mu miejsce na liście wyborczej (jak najwyższe), aby zwiększyć jego szanse na wybór. Jak wiadomo kampania wyborcza kosztuje. Dużo kosztuje. Kto wykłada kasę? Oficjalnie członkowie partii i darczyńcy. Kim są darczyńcy? Koło się zamyka. Oto cała tajemnica Twojej demokracji. Jedni żyją iluzją sprawczości swoich głosów, drudzy świadomie oddają władzę innym w zamian za realną poprawę swojego życia. Sprawdź jak wzrosła tzw. stopa życiowa przeciętnego Chińczyka, Rosjanina, czy Persa przez ostatnie 20 lat, gdzie demokracja nie jest fetyszem w porównaniu z rzekomymi demokracjami w Europie, czy USA. U nas rządzi Sownarkom z Brukseli, którego komisarze ludowi są wskazywani przez oligarchię, których formalnie "klepią" wybrani do PE posłowie w demokratycznych wyborach. W USA na prezydenta wybierają ludzi, którzy bez błogosławieństwa członków AIPAC nie mają prawa istnieć. I ich pieniędzy oczywiście. Dowodów masz mnóstwo, np. pewna pani Miriam, która na kampanię Trumpa ofiarowała "drobne" 100 mln USD. Odwdzięczył się bombardując Iran. Czas dorosnąć i przestać żyć iluzjami, bo rozgrywają nas epicko. Dlaczego? Powtórzę się po raz kolejny - ignorancja mas pozwala im na bezkarne bawienie się naszym życiem i zdrowiem. Czas najwyższy, aby to dotarło pod strzechy. .....................Clown world.
sterl
Posadzić, może urośnie i będzie więcej?
yaro800
Z Warszawy do Moskwy jest 1200 km. Z Suwałk poniżej 1000 km. I takie rakiety trzeba pilnie produkować, bo najlepszą obroną jest atak, nawet kosztem precyzyjnej celności.
dasbot
Ktoś Cię musiał mocno skrzywdzić w życiu, bo odebrał zdolność do krytycznego myślenia. Jak to się mówi, milczenie jest złotem............Clown world.
sflaczala_moralnosc_bankierpl
10 tys. to na tydzień strzelania. Graty tygrysku!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
men24a
Powiem ci po co.
Za 2 lata do koryta będą powracać pisowcy i wszystko gotowe będą z USA i Korei kupować dlatego to jest ruch wyprzedzający żeby chociaż coś polski przemysł na tym skorzystał

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki