REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miliardy euro wyrzucone w błoto? Norwegia ujawnia ciemną stronę inwestycji w elektrownie jądrowe

2026-04-12 12:00
publikacja
2026-04-12 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Rząd Norwegii przedstawił raport dotyczący energii jądrowej, w którym zauważył, że choć atom jest stabilnym i bezemisyjnym źródłem energii, to doświadczenia europejskie pokazują, iż budowa elektrowni trwa długo i bywa nawet cztery razy droższa od pierwotnych założeń.

Miliardy euro wyrzucone w błoto? Norwegia ujawnia ciemną stronę inwestycji w elektrownie jądrowe
Miliardy euro wyrzucone w błoto? Norwegia ujawnia ciemną stronę inwestycji w elektrownie jądrowe
fot. Drone Motion Stock / / Shutterstock

Dokument przygotowano w związku z rosnącym zapotrzebowaniem na energię oraz powrotem debaty o atomie. Poprzedni podobny raport powstał w 1978 r. W ostatnich latach w Norwegii zgłoszono łącznie 10 inicjatyw budowy elektrowni jądrowych, w tym projekt na Svalbardzie.

Autorzy najnowszego raportu twierdzą, że energia jądrowa mogłaby zapewnić stabilne dostawy prądu niezależnie od warunków pogodowych i wesprzeć transformację energetyczną. Podkreślono jej niskoemisyjność oraz potencjalną rolę w pokryciu rosnącego zapotrzebowania, m.in. ze strony przemysłu.

Raport uwzględnił również możliwość rozwoju małych reaktorów modułowych (SMR). Norwescy eksperci uważają, że mogą być one tańsze i bardziej elastyczne niż tradycyjne elektrownie. Jednocześnie podkreślono, że wdrożenie tej technologii wiąże się z dużą niepewnością.

Wśród głównych barier dla rozwoju atomu w Norwegii wymieniono wysokie koszty inwestycji, długi czas realizacji oraz brak kompetencji i infrastruktury w kraju, który nie posiada energetyki jądrowej. Podkreślono też ryzyko opóźnień i przekroczeń budżetów, które - według raportu - mają w Europie charakter systemowy.

Wakacje na giełdzie

Najczęściej przywoływane przykłady to elektrownia Olkiluoto 3 w Finlandii, której budowę rozpoczęto w 2005 r., a uruchomienie zamiast w 2010 nastąpiło dopiero w 2023 r., natomiast koszt wzrósł z ok. 3 mld do ok. 11 mld euro. We Francji blok Flamanville 3, budowany od 2007 r. z planem uruchomienia w 2012 r., został podłączony do sieci dopiero w 2024 r., a jego koszt wzrósł z ok. 3,3 mld do ponad 13 mld euro. W Wielkiej Brytanii projekt Hinkley Point C, rozpoczęty w 2016 r., miał zostać uruchomiony w 2025 r., obecnie termin przesunięto na lata 2030–2031, a koszt wzrósł z równowartości ok. 21 mld do nawet 46 mld euro.

Najbardziej realistyczną drogą poprawy bezpieczeństwa energetycznego dla Norwegii ma być modernizacja hydroenergetyki, która obecnie pokrywa 99 proc. zapotrzebowania, rozwój sieci przesyłowych oraz zwiększenie efektywności zużycia energii.

Norwegia miała dwa reaktory badawcze – w Halden i Kjeller, które zostały zamknięte odpowiednio w 2018 i 2019 r. z powodów ekonomicznych i technicznych. Władze nie planują obecnie budowy nowych obiektów jądrowych tego typu.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
nolimit2022
Norwegia ma trudne warunki geologiczne, przy jednoczesnej niewielkiej liczbie mieszkańców. Większość z nich mieszka na południu. Jest siódmym producentem gazu. Więc chyba nie bardzo jest sens budować atom przy tanich zasobach. Jednak są ciekawym przypadkiem bo sami nie używają gazu do masowej produkcji...
fix23
Ilu ich tam 3 może 5mln to nawet dynamo wystarczy

Powiązane: Energetyka jądrowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki