REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Mieszkanie na start" mocnym czynnikiem cenotwórczym na rynku?

2024-01-07 07:12
publikacja
2024-01-07 07:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeżeli rząd w projekcie programu "Mieszkanie na start" nie uwzględni limitów ceny za metr kwadratowy, to na rynku mieszkaniowym pojawi się kolejny mocny czynnik cenotwórczy - oceniła dla PAP ekspertka rynku nieruchomości Otodom Ewa Tęczak.

"Mieszkanie na start" mocnym czynnikiem cenotwórczym na rynku?
"Mieszkanie na start" mocnym czynnikiem cenotwórczym na rynku?
/ Shutterstock

Jej zdaniem można spodziewać się również, że tak jak w przypadku innych tego typu programów, do czasu ogłoszenia szczegółów część sprzedających - czy to deweloperzy czy prywatni właściciele - wstrzyma się z wystawianiem nowych ofert.

"W warunkach i tak sporych problemów z podażą jakiej doświadczyliśmy w minionym roku, a która na samym rynku deweloperskim zaowocowała spadkiem poziomu oferty o blisko 10 tys. r/r (tj. o 19 proc. na siedmiu największych rynkach) mamy prawie gwarancję tego, że czekają nas kolejne poważne podwyżki cen mieszkań" - wskazała ekspertka.

Zwróciła uwagę, że projekt nowego programu wsparcia na rynku nieruchomości zakłada, że wystartuje on za pół roku z budżetem 500 mln na ten rok.

"Znowu, podobnie jak przy "Bezpiecznym kredycie 2 proc.", będziemy mieli do czynienia z ograniczoną pulą środków. Czyli wiemy, że będzie promocja i wiemy, że trzeba działać szybko żeby się załapać" - przekazała Tęczak.

Wakacje na giełdzie

Przyznała jednocześnie, że dopóki nie poznamy szczegółów, trudno będzie ocenić, czy nowa propozycja będzie lepsza od wprowadzonej przez poprzedni rząd, gdyż poziom skomplikowania zapowiedzianego programu wydaje się znacznie większy niż w przypadku poprzednika.

Grono zainteresowanych będzie większe?

"Wygląda, że grono potencjalnych kredytobiorców będzie większe. Natomiast wydaje się też, że program będzie bardziej skierowany do nabywców większych mieszkań i rodzin z dziećmi niż singli - a zatem potencjalnie nabywców pierwszych mieszkań" - dodała.

Ekspertka przypomniała, że poziom akcji kredytowej jaki obserwowaliśmy w końcówce 2022 r. był rekordowo niski i pokazał z całą wyrazistością jak bardzo zakup mieszkania w Polsce jest uzależniony od możliwości zaciągnięcia kredytu hipotecznego.

"A zatem zwiększenie dostępności finansowania - w tym również poprzez system dopłat, jest z całą pewnością tym czego potrzebuje popyt aby zmaterializować się w postaci sprzedaży. W 2023 r. - również za sprawą +Bezpiecznego kredytu 2 proc.+ zmaterializował się w postaci ponad 54 tys. transakcji na samym rynku deweloperskim siedmiu największych miast" - poinformowała.

Tęczak przypomniała, że tuż po ogłoszeniu programu "Bezpieczny kredyt 2 proc.", co nastąpiło w połowie ubiegłego roku, doszło do skokowego wzrostu rezerwacji na rynku pierwotnym i umów przedwstępnych na rynku wtórnym. W kolejnej fazie doszło do bardzo szybkiego wzrostu cen.

Powołując się na dane Otodom Analytics zauważyła, że w ciągu roku na najważniejszych rynkach w kraju ceny wzrosły od 10-11 proc. w Katowicach i Łodzi, przez 16-17 proc. w Warszawie i Wrocławiu, po 22-23 proc. w Krakowie i Poznaniu. Z kolei w Gdańsku - w porównaniu do grudnia 2022 r. - ceny wzrosły o 26 proc., co nominalnie dało dodatkowe 3,2 tys. zł na metrze kwadratowym.

"Jeśli weźmiemy pod uwagę najtańszy obecnie z tych siedmiu rynków - Łódź, gdzie średnie ceny ofertowe wynoszą obecnie już ponad 9,6 tys. zł (za m kw. - PAP), to dla zainteresowanych zakupem mieszkania o metrażu 50 m kw. w porównaniu do ubiegłego roku oznacza wzrost o 56 tys. zł w cenie całkowitej. We Wrocławiu trzeba mieć na takie mieszkanie obecnie o 103 tys. zł więcej, a w Gdańsku aż 161 tys więcej. Czy zdolność kredytowa nabywców, mimo statystycznego wzrostu płacy średniej, obniżki stóp procentowych i złagodzenia wyliczania zdolności kredytowej przez banki wzrosła w tym roku aż tak bardzo? Wciąż też nie można zapominać o inflacji, która co prawda już tak nie szokuje jak jeszcze kilka miesięcy temu, ale przecież nadal z nami jest" - powiedziała ekspertka.(PAP)

autor: Łukasz Pawłowski

pif/ drag/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dominika Kulczyk wzywa na Polenergię, OFE odmawiają. „Cena nie odzwierciedla wartości godziwej"
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jsunday
Nowy projekt nie istnieje, nie ma do niego ustawy.

To jest zaledwie propozycja, zanim coś napiszesz zastanów się, myślenie nie boli.....

"Kończymy prace nad propozycją nowego programu mieszkaniowego, który będzie następcą bezpiecznego kredytu 2%. – Projekt nowego instrumentu już niedługo poddamy szerokim konsultacjom
Nowy projekt nie istnieje, nie ma do niego ustawy.

To jest zaledwie propozycja, zanim coś napiszesz zastanów się, myślenie nie boli.....

"Kończymy prace nad propozycją nowego programu mieszkaniowego, który będzie następcą bezpiecznego kredytu 2%. – Projekt nowego instrumentu już niedługo poddamy szerokim konsultacjom m.in. z bankami, organizacjami konsumentów oraz środowiskiem przedsiębiorców"
eugeniuszt
Może Tuski i jago pajace powinni zająć się za budową nowych tanich domów a rozdawnictwem i dawanie zarobić deweloperom. Szczekali na PIS a sami są nie lepsi.
antysystemowiec
Może część osób przejrzy na oczy i przestanie robić interesy z banksterami. To że części osób się uda to nie znaczy że każdy wyjdzie na tym dobrze. Bo do bezdomności nie taka daleka droga
bha
Cóż... Niestety mamy już od lat i dekad coraz mocnie i mocniej rynek i to nie tylko nieruchomości coraz bardziej oderwany od rzeczywistości możliwych do osiągnięcia na rynku i w gospodarce w ogromie już branż zawodów dla zdecydowanej większości % ludzi dochodów i zarobkowania.,, Rynek'' zapatrzony od dekad jak w obraz tylko Cóż... Niestety mamy już od lat i dekad coraz mocnie i mocniej rynek i to nie tylko nieruchomości coraz bardziej oderwany od rzeczywistości możliwych do osiągnięcia na rynku i w gospodarce w ogromie już branż zawodów dla zdecydowanej większości % ludzi dochodów i zarobkowania.,, Rynek'' zapatrzony od dekad jak w obraz tylko na Mamonę i coraz większe Zyski!!!!!. Niestety.
jpelerj
Teraz przez parę miesięcy (na pewno do wyborów) będą "konsultacje społeczne" , żeby nikt nie zarzucił że nie wykonano obietnic na 100 dni rządu. Potem zobaczymy warunki. Teraz będą miesiące naganiania, że będzie drożej, żeby sprzedać co jeszcze zostało tym bez kredytu 0%. Może ktoś się na to złapie. Chociaż - nowa gwiazda Teraz przez parę miesięcy (na pewno do wyborów) będą "konsultacje społeczne" , żeby nikt nie zarzucił że nie wykonano obietnic na 100 dni rządu. Potem zobaczymy warunki. Teraz będą miesiące naganiania, że będzie drożej, żeby sprzedać co jeszcze zostało tym bez kredytu 0%. Może ktoś się na to złapie. Chociaż - nowa gwiazda sprzedaży deweloperskiej, Tomasz Narkun, wieszczy od paru dni "klasyczną manię, która doprowadzi do przesilenia i spadków" na rynku mieszkaniowym. Coś chyba sie dzieje, bo nie wierzę że chłopu się tak na szczerość zebrało...
velazquez
Nie po to został stworzony program na potrzeby deweloperów, żeby im teraz limit cenowy dopisywać. Marże same się nie zrobią XD
samsza
Ale to będzie "demokratyczna" cenotwórczość. Pozdrawiam fajno Polaków!
ogon111
Demokratyczna i uśmiechnięta ;)

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki