REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mieszkania na topie? Na pewno w komentarzach internautów

2010-01-15 06:00
publikacja
2010-01-15 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Mieszkania na topie?  Na pewno w komentarzach internautów
Mieszkania na topie?  Na pewno w komentarzach internautów
fot. Marek Kuwak / / FORUM

Obserwując liczbę osób wypowiadających się w ostatnim czasie pod informacjami zamieszczanymi na portalach internetowych o rynku mieszkaniowym, w tym na Bankier.pl, można wysnuć tezę, że odwilż pomimo srogiej zimy w mieszkaniach już mamy.

Gorąca dyskusja wskazuje, że niezaspokojony popyt znów się ujawnił. Przekuwa się on od bardziej przychylnym bankom w popyt realny, co zmniejsza liczbę dostępnych atrakcyjnych cenowo i funkcjonalnie ofert mieszkaniowych. Kłopot w tym, że powoli wracają czasy kupowania dziur w ziemi po zatrzymaniu inwestycji w 2008 roku. Najpopularniejszych lokali już od dawna brakuje, a ceny nie są wcale tak atrakcyjne.

Półtorak: 50 mkw to mało?

Potwierdza to niestety nasze wcześniejsze prognozy wyczerpywania się ofert najbardziej atrakcyjnych lokalizacji i mieszkań w cenach dostępnych za przeciętny kredyt. Zwiększenie przez banki akcji kredytowej na rynku mieszkaniowym w drugiej połowie ubiegłego roku pokazało, jak płytki jest rynek. Owszem, deweloperzy proponują „resztówki”, ale zwykle w postaci lokali mało atrakcyjnych, nie tylko cenowo, ale również pod względem funkcjonalnym.

Wakacje na giełdzie

Wbrew opiniom niektórych brakuje przecież głównie mieszkań ekonomicznych w standardowej wielkości o powierzchniach 30-50 mkw. z dobrą lokalizacją. Realna cena transakcyjna mkw. (nie ofertowa, z folderów) dla takich lokali z tego względu pozostaje ciągle wysoka i rosła ciągle przez ostatnie kilka lat. Cena wydaje się pozornie podstawowym kryterium wyboru. Jak zawsze jest zbyt wysoka dla kupującego przed zawarciem umowy, ale warto też zwrócić uwagę, że już po dokonaniu zakupu w interesie tegoż samego kupującego jest już utrzymanie potencjalnej wartości rynkowej na takim samym poziomie lub najlepiej jeszcze wyższym. Wynika to po pierwsze z wyższego kosztu kredytowania nieruchomości przy wysokim wskaźniku LTV, a później również z mniejszej możliwości odzyskania kapitału przy ewentualnej sprzedaży lokalu. W takim ujęciu dylemat ceny będzie relatywnie obojętny, o ile wartość mieszkania będzie w długim czasie stabilna.

Macierzyński: Na 50 metrach kwadratowych nie da się mieszkać:

Cena transakcyjna staje się w takim wypadku cechą wtórną, która zależy od potencjału dochodowego nieruchomości lub lokalizacji. Krótko mówiąc, mieszkania kosztują tyle, ile można w danej lokalizacji zarobić i ile dostaniemy kredytu przy określonym poziomie dochodów.

Gdyby cena była warunkiem decydującym o wyborze mieszkania, wszyscy kupowaliby mieszkania w Zielonej Górze lub Gorzowie Wielkopolskim -bo przecież tam mieszkania są po 3,5 tys. za mkw. I to nowe! Kłopot w tym, że kupując dla własnych potrzeb, wybieramy bliższe lokalizacje. Z tych względów rynkowi mieszkaniowemu sprzyja w dłuższej perspektywie stabilizacja, którą można osiągnąć jedynie tanim i dostępnym finansowaniem zwrotnym, a na to niestety, dopóki nie wejdziemy do strefy euro, się nie zanosi.

Na dziś mamy stan zawieszenia. Relatywnie drogie, choć ostatnio taniejące kredyty, zaburzenia w ciągłości kredytowania, a stąd kłopoty klientów i deweloperów w realizacji inwestycji. Niestety za ubiegłoroczny kryzys najwięcej zapłaci kredytobiorca – gorszą ofertą i wyborem mieszkań w przyszłości. Polski problem w tym, że dla własnego M nie ma zbytniej alternatywy w postaci sensownych warunków wynajmu, jak np. w Niemczech. U nas ucywilizowanie wynajmu w ostatnim czasie polega na wymogu umowy ze wskazaniem miejsca eksmisji, do którego potencjalnie można przenieść najemcę. Pomysłodawcy zapomnieli chyba jednak o drobnym szczególe: jeśli by ktoś posiadał alternatywne miejsce do zamieszkania, to by po prostu tam mieszkał. To kolejne kuriozalne polskie rozwiązanie, które uniemożliwia legalny wynajem. Pozostaje więc tylko zakasać rękawy i samodzielnie wziąć się za budowę. Nie każdy chce być jednak budowlańcem, bankierem i stróżem w jednym, ale w polskich warunkach niestety często nie ma wyboru.

Bogusław Półtorak

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (40)

dodaj komentarz
~rong
Mam dla was propozycję nie do odrzucenia.

Mieszkajcie z mamusiami do końca życia.Zawsze to taniej
~ludź
masz rację, mieszkając z mamusią mogę zaoszczędzić i kupić akcje, obligacje, założyć firmę, jednym słowem puścić te pieniądze w obieg i zarobić

a bez pieniędzy to se możesz co najwyżej kredyt wyprosić co łaska
~Azg odpowiada ~ludź
Do KarolB

Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci

W Szczecinie koszt dzialki to jakies 150tys (działka w granicach 1-1.5 tys m2 w dobrej lokacji do centrum 10-15min pomijajac godzine 8-9 rano)

Metoda gospodarcza dom ok 200m2 z dobrymi materialami za 200k postawie ale stan surowy zamkniety trzeba to jeszcze wykonczyc
Do KarolB

Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci

W Szczecinie koszt dzialki to jakies 150tys (działka w granicach 1-1.5 tys m2 w dobrej lokacji do centrum 10-15min pomijajac godzine 8-9 rano)

Metoda gospodarcza dom ok 200m2 z dobrymi materialami za 200k postawie ale stan surowy zamkniety trzeba to jeszcze wykonczyc jelsi ma byc pozadnie trzeba dodac jeszcze z 150k.

Wiec wychodzi 500k chociaz pewnie jeszcze z 100k peknie jesli dodac kominek rekuperacje etc. No ale nie tzreba od razu stawiac 200m2 mozna postawic z 120 z opcja rozbudowy kiedys albo postawic calosc i wykanczac etapami.
~P.
Mam znajomych co mieszkają z mamusią i trochę im zazdroszczę. Zwłaszcza że ich mamusia/teściowa ma ponad 300 metrowy dom z dużym ogrodem i chętnie robi za niańkę dla dzieciaków.
~Ostatni Sprawiedliwy
Inteligentne wyliczenie, na niekorzyść kredytu trzeba jeszcze tylko dodać koszt przystosowania klitki do życia. Stan deweloperski to mieszkanie do wykończenia, a to sporo grosza...
~wardan
naganiają, naganiają -chcą nakręcić popyt. Mam nadzieję, że się im nie uda. Ja ostatnio zalazłem super mieszkanko, za naprawdę sensowną cenę. Okazja. Nawet mam trochę wkładu własnego. Sytuacja moja wygląda dość dobrze - jakiś fajny kredyt powinienem dostać, ale przydałoby się zestawienia hipotek w zasięgu moich możliwości. Jakaś naganiają, naganiają -chcą nakręcić popyt. Mam nadzieję, że się im nie uda. Ja ostatnio zalazłem super mieszkanko, za naprawdę sensowną cenę. Okazja. Nawet mam trochę wkładu własnego. Sytuacja moja wygląda dość dobrze - jakiś fajny kredyt powinienem dostać, ale przydałoby się zestawienia hipotek w zasięgu moich możliwości. Jakaś rada? Od czego zacząć?
karolbe
NIE kupuj! za 2 lata bedzie taniej, beda licytacje komornicze, kupisz za grosze! kto wie, moze beda nawet rozdawac za darmo :-) a w miedzyczasie dawaj zarabiac tym co wynajmuja! to nic, ze za 2 lata wynajmowania wydasz sredno liczac 30-50tys ale to NIC, bo nie bedziesz bral udzialu w spisku "naganiaczy"....:-)

buahaha,
NIE kupuj! za 2 lata bedzie taniej, beda licytacje komornicze, kupisz za grosze! kto wie, moze beda nawet rozdawac za darmo :-) a w miedzyczasie dawaj zarabiac tym co wynajmuja! to nic, ze za 2 lata wynajmowania wydasz sredno liczac 30-50tys ale to NIC, bo nie bedziesz bral udzialu w spisku "naganiaczy"....:-)

buahaha, tylko ze ci anty-naganiacze nie zauwazyli, ze to ONI sa teraz naganiaczami...naganiaja na wynajem mieszkan, co nie zawsze jest sensowne, ale oczywiscie dla nich to sensowne...:-)

~Stormin
Najlepiej zacząć od banków spółdzielczych a później chodzić po bankach samemu i zobaczyć co zaproponują. Dopiero wtedy idź do pośrednika typu Open Finance i porównaj. Powodzenia.
~Stormin odpowiada karolbe
Nie antynaganiacze ale ja. I nie zachęcam do wynajmu ale do robienia kalkulacji w sytaucji w której ktoś się znajduje. Tak jak napisałeś czasami się to opłaci a czasami nie ale lepiej to samemu wyliczyć niż wierzyć w mit że tylko kredyt się opłaca. W chwili obecnej nawet analitycy-pośrednicy zachęcają do wynajmu więc może warto.
karolbe odpowiada ~Stormin
ja zawsze bede namawial do budowy swojego domu, kupno dzialki, zlecenie budowy firmie to koszt ok 400tys zl (nawet w okolicach Warszawy). ja wiem, ze nie zawsze to mozliwe, ze dojazdy do pracy, ze to ze tamto, ale i tak to lepsze wyjscie niz kupno za fortune klitki 50 metrow kw. i zycie w niej do konca zycia.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki