Kanclerz Niemiec Friedrich Merz chce w środę spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, aby zapobiec eskalacji sporów celnych - podała w poniedziałek AFP. Szef niemieckiego rządu podkreślił w Berlinie, że cła karne zaszkodziłyby zarówno Amerykanom, jak i Europejczykom.


Prezydent Trump zapowiedział w sobotę nałożenie od 1 lutego 10-procentowych ceł na osiem państw europejskich za to, że wysłały na Grenlandię niewielkie grupy żołnierzy i sprzeciwiają się jego planom dotyczącym przejęcia wyspy. Chodzi o Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. Zapowiedziane przez Trumpa cła mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.
W odpowiedzi francuski prezydent Emmanuel Macron wezwał do uruchomienia specjalnego unijnego mechanizmu, który ustanowiono, by chronić UE przed ekonomicznym szantażem.
Kanclerz Merz zapowiedział starania o spotkanie z prezydentem Trumpem, aby uniknąć eskalacji sporów celnych.
„Cła są zazwyczaj płacone przez tych, do których krajów trafiają importowane towary. W tym przypadku płaciliby je amerykańscy konsumenci, ale zaszkodziłyby one również naszej gospodarce, gospodarce europejskiej, a w szczególności gospodarce niemieckiej. Dlatego chcemy znaleźć rozwiązanie tej kwestii” – powiedział Merz podczas konferencji prasowej w Berlinie.
Cytowany przez agencję dpa szef niemieckiego rządu podkreślił, że nałożenie ceł przez Stany Zjednoczone osłabiłoby relacje transatlantyckie. Zaznaczył, że Europa domaga się realizacji swoich postulatów, ale nie chce eskalacji konfliktu. W tym kontekście Merz zapowiedział, że w środę chce „spróbować” spotkać się z Trumpem.

Kanclerz poinformował, że w sprawie ceł prowadzona jest ścisła wymiana informacji z partnerami europejskimi oraz administracją USA.
„Oczywiste jest, że chcemy utrzymać naszą pozycję jako kraj i kontynent. Zależy to od nas, dlatego w Niemczech chcemy zaakceptować rzeczywistość, wziąć na siebie odpowiedzialność i działać na rzecz Niemiec” – podkreślił Merz.
Rząd RFN zadeklarował w poniedziałek gotowość do zastosowania środków odwetowych w razie nałożenia przez USA ceł karnych. Gotowość do zdecydowanej reakcji potwierdziła również Komisja Europejska. „Unia Europejska ma odpowiednie narzędzia i jest przygotowana, by z nich skorzystać, jeśli Stany Zjednoczone wprowadzą cła” – powiedział rzecznik KE Olof Gill. „Podejmiemy wszelkie niezbędne działania w obronie interesów gospodarczych UE” – dodał.
Zapowiedziane przez Trumpa w sobotę cła na niektóre państwa europejskie mają wejść w życie 1 lutego. Z kolei do 6 lutego UE musi zdecydować o przedłużeniu zwolnienia amerykańskich towarów o wartości 93 mld euro z wyższych stawek celnych. Chodzi o cła odwetowe, które UE przygotowała w związku z nałożeniem przez Trumpa taryf na UE w 2025 r. W związku z porozumieniem celnym zawartym przez Trumpa i szefową KE Ursulę von der Leyen w lipcu, decyzja o cłach odwetowych została tymczasowo zawieszona.
Z Berlina Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ ap/






























































