REKLAMA

Seria wybuchów na lotnisku wojskowym na okupowanym Krymie

2022-08-09 16:49, akt.2022-08-10 13:06
publikacja
2022-08-09 16:49
aktualizacja
2022-08-10 13:06
Seria wybuchów na lotnisku wojskowym na okupowanym Krymie
Seria wybuchów na lotnisku wojskowym na okupowanym Krymie
/ Reuters

Na rosyjskim lotnisku wojskowym w miejscowości Nowofedoriwka na okupowanym przez Rosjan i należącym do Ukrainy Krymie doszło do serii wybuchów; płonie magazyn z amunicją i pas startowego – podały we wtorek sieci społecznościowe, a za nimi ukraińskie media.

„Po serii wybuchów w rejonie lotniska wojskowego w Nowofedoriwce (…) na lotnisku wybuchł pożar; płoną magazyny z amunicją i pas startowy” – donosi agencja Interfax-Ukraina, powołująca się na kanał Krym.Realii na Telegramie.

Na lotnisku płonie magazyn z amunicją i pas startowy – podały sieci społecznościowe, a za nimi ukraińskie media. Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło tymczasem, że na lotnisku w Nowofedoriwce doszło do wybuchu „kilku pocisków lotniczych”.

Nowofedoriwka znajduje się w rejonie miasta Saki, na zachodnim brzegu Krymu. Od pozycji ukraińskich na linii frontu w obwodzie chersońskim dzieli ją około 200 km w linii prostej. Odległość w linii prostej od Odessy to 269 kilometrów.

Według informacji wybuchów było ponad dziesięć. „W odległości 20 kilometrów od Nowofedoriwki +drżały szyby i włączały się alarmy w samochodach+” – pisze portal Ukrainska Prawda. Zgodnie z relacjami pierwsze eksplozje miały miejsce około godziny 15.20 czasu lokalnego (14.20 w Polsce).

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

50 pytań i odpowiedzi. Poradnik (nie tylko) dla początkujących

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

Czy obligacje detaliczne są bezpieczne? Czy chronią przed inflacją? Odpowiadamy na 50 najczęstszych i najważniejszych pytań o propozycję Skarbu Państwa dla oszczędzających. Pobierz e-book bezpłatnie lub kup za 20 zł.
Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Ukraina oficjalnie nie przyznaje się nie przyznaje do ostrzału, ale...

Ukraina nie bierze odpowiedzialności za wtorkowe eksplozje w rosyjskiej bazie lotniczej na Krymie - oświadczył we wtorek doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak i zasugerował, że za atak mogą być odpowiedzialni partyzanci - podała agencja Reutera, cytując wypowiedź Podolaka dla największej rosyjskiej niezależnej telewizji Dożd.

Mychajło Podolak, zapytany, czy Kijów bierze odpowiedzialność za incydent, odpowiedział: "Oczywiście, że nie. Co my mamy z tym wspólnego?”

Wojskowy: zaatakowane lotnisko na Krymie było bazą dla nalotów na Ukrainę

Zaatakowane we wtorek lotnisko wojskowe na okupowanym przez Rosję Krymie było bazą dla samolotów bombardujących cele w Ukrainie – oświadczył w środę rzecznik ukraińskiego lotnictwa wojskowego Jurij Ihnat.

„Stamtąd startują samoloty, które wyposażone są w rakiety. Obecnie, gdzieś od trzech miesięcy, nie wlatują one w strefę działalności naszej obrony przeciwlotniczej. Niemniej jednak startują i dokonują ataków z użyciem niebezpiecznych rakiet” – powiedział, występując w codziennym "maratonie wojennym" ukraińskich telewizji.

Ihnat wyraził nadzieję, że atak na lotnisko w Nowofedoriwce, która znajduje się na zachodnim wybrzeżu Krymu, częściowo unieruchomi samoloty Rosjan.

„Okupanci rozmieścili tam głównie myśliwce Su-30 oraz bombowce Su-24. Był tam także widziany samolot transportowy Ił-76. Możliwe, że były i helikoptery. Mamy nadzieję, że zostały zniszczone. Uszkodzenie takiego lotniska jest istotne, a jeśli przy tym zniszczonych zostało jeszcze z dziesięć samolotów, to jest to bardzo dobra wiadomość” – oświadczył wojskowy.

Według ukraińskich sił lotniczych rosyjskie wojska straciły w ciągu minionej doby dziewięć samolotów. Dowództwo poinformowało o tym w środę na Facebooku (https://www.facebook.com/kpszsu).

Ihnat wyjaśnił, że lotnisko „Saki” w Nowofedoriwce używane było przez Rosjan m.in. do ćwiczenia lądowań na pokładzie lotniskowca. Poinformował także, że na Krymie istnieje pięć lotnisk, które służą do ataków na Ukrainę. Rosyjskie samoloty wojskowe startują również z lotnisk na Białorusi.

We wtorek na lotnisku w Nowofedoriwce doszło do serii wybuchów. Płonęły tam magazyny z amunicją i pas startowy. W internecie rozpowszechniane są zdjęcia zniszczonych samolotów wojskowych.

Amerykański dziennik "New York Times" poinformował, z powołaniem na anonimowe źródło w ukraińskim wojsku, że za wybuchami stoją siły zbrojne Ukrainy, które do przeprowadzenia tej operacji użyły wyłącznie pocisków rodzimej produkcji. Doniesienia te nie zostały oficjalnie potwierdzone ani przez Kijów, ani Moskwę.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ akl/

Wybuchy, do których doszło we wtorek na rosyjskim lotnisku wojskowym na okupowanym przez Rosjan Krymie, są przypomnieniem o tym, do kogo należy półwysep – oświadczyła we wtorek wieczorem wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk. „Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ludności Rdzennej. W Ukrainie za taką uważa się Tatarów krymskich, Karaimów i Krymczaków. A dzisiejsze wybuchy w Nowofedoriwce to kolejne przypomnienie o tym, czyj jest Krym. Bo to jest Ukraina!” – napisała Wereszczuk na Telegramie.

Przyszłością Krymu jest bycie perłą Morza Czarnego, parkiem narodowym z unikalną przyrodą, światowym kurortem, a nie bazą wojskową dla terrorystów - przekazał doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak w reakcji na wtorkowe wybuchy w rosyjskiej bazie wojskowej na Krymie. Do sprawy odniosło się również ukraińskie ministerstwo obrony. Podolak dodał też, że demilitaryzacja Federacji Rosyjskiej to nieodłączna część zapewnienia globalnego bezpieczeństwa. "I to się właśnie zaczyna" - dodał we wpisie na Twitterze.

"New York Times": za wybuchami na Krymie stoją wojska ukraińskie; żadna ze stron tego nie potwierdza

Za wybuchami w rosyjskiej bazie wojskowej stoją Siły Zbrojne Ukrainy, które w tej operacji użyły tylko ukraińskiego sprzętu - poinformował we wtorek "New York Times", powołując się na anonimowe źródło w ukraińskim wojsku. Ani Rosjanie, ani Ukraińcy oficjalnie nie potwierdzają tych doniesień.

Rzecznik zainstalowanego przez Kreml przywódcy Krymu potwierdził, że doszło do eksplozji, ale poprosił mieszkańców o powstrzymanie się od wyciągania pochopnych wniosków na temat jej przyczyny. Eksplozja była spowodowana detonacją ładunków lotniczych w bazie lotniczej Saki, nikt nie ucierpiał i nie został uszkodzony żaden sprzęt - przekazało z kolei rosyjskie ministerstwo obrony.

Lecz wysoki rangą ukraiński wojskowy powiedział "NYT", pragnąc zachować anonimowość, że za wybuchem stoją siły ukraińskie. "To była baza lotnicza, z której regularnie startowały samoloty do ataków na nasze siły na południowym odcinku frontu" - przekazał urzędnik. Nie chciał ujawnić rodzaju broni użytej w ataku, mówił jedynie, że "użyto wyłącznie urządzeń produkcji ukraińskiej".

Jak dotąd żadne ukraińskie medium nie potwierdziło tych doniesień, a pracownik Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) poproszony o komentarz w tej sprawie przez dziennikarza portalu Ukrainska Prawda odmówił odpowiedzi.

Ukraiński atak na siły rosyjskie na Krymie stanowiłby znaczną eskalację wojny i kłopot dla prezydenta Rosji Władimira Putina, który często mówi o tym nielegalnie anektowanym przez Rosję w 2014 r. terenie, jakby było to "święte terytorium" - komentuje "NYT". Dodaje, że Ukraina posiada niewiele rodzajów uzbrojenia, które jest wstanie dosięgnąć Półwyspu Krymskigo, poza samolotami, które ryzykowałyby natychmiastowe zestrzelenie przez rosyjską obronę przeciwlotniczą.

W ubiegłym miesiącu mały ładunek wybuchowy dostarczony przez drona wybuchł w dowództwie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu, raniąc sześć osób i powodując niewielkie zniszczenia. Rosja oskarżyła siły ukraińskie o ten atak, ale ukraińscy urzędnicy oficjalnie temu zaprzeczyli.

Krótko po wtorkowej eksplozji szef rządu okupacyjnego na Krymie, Sergiej Aksionow, przybył na miejsce zdarzenia. Stojąc przed wielkim czarnym kłębem dymu, powiedział, że wokół miejsca, gdzie znajdowała się baza, utworzono liczący niemal pięć kilometrów kordon w celu ochrony mieszkańców - napisał "NYT".

"Nikt spośród mieszkańców nie potrzebował pomocy medycznej" - powiedział. "Proszę, abyście wierzyli tylko oficjalnym informacjom" - dodał. (PAP)

sm/ adj/

Politolog: atak na lotnisko na Krymie to porażka doktryny wojennej Rosji

Wtorkowy atak na lotnisko wojskowe na zaanektowanym przez Rosję Krymie jest porażką doktryny wojennej Moskwy – ocenił ukraiński politolog Wołodymyr Horbacz. Okazuje się, że groźby użycia broni jądrowej w przypadku ataku na terytorium Rosji, to jedynie puste słowa – powiedział on PAP.

„Zgodnie z doktryną wojenną Rosji, w przypadku ataku na jej terytorium, może ona użyć broni jądrowej. Jeśli Rosja uznaje Krym za własne terytorium, to odpowiedzią na wczorajszy atak powinien być atak jądrowy” – wyjaśnił.

Horbacz, analityk kijowskiego Instytutu Współpracy Euroatlantyckiej, wskazał, że po ataku na Nowofedoriwkę rosyjska retoryka o zastosowaniu broni jądrowej poważnie traci na znaczeniu. „Są to wyłącznie czcze groźby. Jest to zastraszanie i szantaż świata, a przede wszystkim szantaż ofiary rosyjskiej napaści, którą jest Ukraina” – podkreślił.

"Washington Post": atak na krymską bazę był dziełem ukraińskich sił specjalnych

Wtorkowy atak na bazę rosyjskich sił powietrznych w Nowofedoriwce na zaanektowanym Krymie był dziełem ukraińskich sił specjalnych - podał w środę dziennik "Washington Post", powołując się na ukraińskiego urzędnika.

Przedstawiciel władz w Kijowie nie zdradził szczegółów operacji poza tym, że przeprowadziły ją siły specjalne.

Wcześniej ukraińskie siły powietrzne podały, że w wyniku eksplozji uszkodzonych zostało 9 samolotów; lotnisko w Nowofedoriwce było używane do nalotów przeciwko Ukrainie.

Nowofedoriwka leży ponad 200 km za obecną linią frontu, daleko poza zasięgiem dotychczas używanej przez Ukrainę broni, nie licząc pocisków przeciwokrętowych Harpoon i Neptun.

Jak zauważa "Washington Post", ukraińscy komandosi zaangażowani są w kampanię infiltracji okupowanych przez wojska rosyjskie terytoriów i koordynacji z miejscowymi mieszkańcami. Działalność partyzantów była dotąd szczególnie aktywna w obwodzie chersońskim. (PAP)

osk/ mal/

Ekspert ocenił, że wydarzenia na zachodnim Krymie pokazały, iż na porażkę skazane są rosyjskie plany aneksji innych, okupowanych obecnie terytoriów w Ukrainie. Są to części obwodów: charkowskiego, chersońskiego, donieckiego, ługańskiego i zaporoskiego. Moskwa zapowiada przeprowadzenie tam referendów w sprawie przyłączenia do Rosji.

„Rosjanie sądzili, że jeśli wchłoną te terytoria poprzez pseudoreferendum, to Ukraina nie ośmieli się ich atakować. Wydarzenia na Krymie pokazują, że nie. Strach przed odpowiedzią jądrową miałby powstrzymywać Ukraińców przed działaniem. Tak nie jest i nie będzie” – zapewnił.

Kolejnym aspektem wtorkowych wydarzeń na Krymie jest zachowanie rosyjskiego społeczeństwa. Po ataku w Nowofedoriwce w ukraińskich sieciach społecznościowych pokazywano nagrania, dokumentujące paniczną ucieczkę Rosjan przez most Kerczeński, który łączy Krym z Rosją kontynentalną.

„To będzie miało również wpływ na rosyjskie społeczeństwo. Z Krymu zaczęli uciekać cywile. Są to ludzie, którzy przyjechali tam po aneksji półwyspu w 2014 roku. Po serii eksplozji uciekli stamtąd także rosyjscy turyści. Rosjanie doskonale wiedzą, że okupują Krym i obawiają się, że Ukraina go odbije. Ich reakcja jest prawidłowa, powinni uciekać z Krymu” – powiedział analityk.

W jego ocenie wydarzenia na lotnisku w Nowofedoriwce mogą przyczynić się do zmiany stosunku Rosjan wobec wojny w Ukrainie.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ adj/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste w ING - bez zbędnych opłat i zgarnij pieniądze na start

Załóż konto osobiste w ING - bez zbędnych opłat i zgarnij pieniądze na start

Komentarze (16)

dodaj komentarz
darius19
widze "moshe" ex ajwaj i "jperlej" ale jest wiecej trolli Putlera. Kazdy samolot rosyjski zniszczony, to mniejsze prawdopodobienstwo ze sie pojawi nad polskim niebem. Rosja to kraj bandycki
dididif
czeka z łubianki mówi, że denazyfikacja była kłamstwem, Krym jest "nasz, bolszewicki".

cccp jest oparte o kłamstwa i terror (definicja bolszewizmu), ale kacapia to kocha.
moshe_klotz
""na okupowanym przez Rosjan Krymie""

Okupacja byla 30 lat przez UKR
dostala od Ukrainca Chruszczowa bezprawnie

Rosjanie sa u siebie

A ten dym na fotce, to lotnicy griluja
Strat nie ma
eobywatel
tak tak, a twój wolodia już kolejny dzień nie schodzi ze swojego złotego "tronu" bo ze strachu pobrudziłby swoje sztany ;)
dididif
"Oczywiście, że nie. Co my mamy z tym wspólnego?” - hahahahahhhahahaaaaa w kilka sekund wymiotło towarzyszy radzieckich z Ukraińskiego Krymu hahahahahahhaaa.

Zaraz będzie przyłączenie sevastopola i mostu kerczeńskiego do Wielkiej Ukariny hahahaha!!!

czeka z łubianki i przyjaciele - egzegeza
"Oczywiście, że nie. Co my mamy z tym wspólnego?” - hahahahahhhahahaaaaa w kilka sekund wymiotło towarzyszy radzieckich z Ukraińskiego Krymu hahahahahahhaaa.

Zaraz będzie przyłączenie sevastopola i mostu kerczeńskiego do Wielkiej Ukariny hahahaha!!!

czeka z łubianki i przyjaciele - egzegeza psychiatryczna?
jpelerj
A może powinna sie przyznać. Jak ISIS, które przyznawało się juz nawet do wypadków, żeby zrobić PR.
moshe_klotz
FAKE-Ajencja PAP
a "glupiemu radosc"

Samoloty stoja-lataja,
turysci na rosyjskim Krymie sie kapia,
w wiosce peklo kilka szyb
billbill85
Czekam na wysadzenie mostu.
Ciekawe co zrobi Władek!!!!
To będzie wstyt na cały świat,takie imperium nie radzi sobie z takim małym krajem.
Ameryka pokona Rosję ukraińskimi rękami,może kiedyś Ukraina będzie graniczyć z Chinami jak będą mieli stałe dostawy broni.

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki