Siły Zbrojne ONZ w Libanie (UNIFIL) oceniają, że to Hezbollah wystrzelił rakietę, która w ubiegłą sobotę spadła na osiedle Madżal Szams, zabijając 12 dzieci i nastolatków na lokalnym boisku, przekazał kanał Sky News Arabia, podkreślając, że nie zostało jeszcze wydane oficjalne oświadczenie.


Finansowany przez Iran terrorystyczny Hezbollah zaprzeczał, jakoby to on odpalił rakietę. Jednak zarówno USA, jak i Izrael, opierając się na własnych obserwacjach, twierdziły, że to właśnie siły Hezbollahu odpowiadają za atak.
W odwecie za ostrzał, w którym zginęli młodzi mieszkańcy druzyjskiego miasteczka, Izrael przeprowadził w sobotę "ukierunkowane uderzenie" na bejrucką siedzibę Fauda Szukra, "dowódcy odpowiedzialnego za śmierć dzieci w Madżal Szams i zabicie licznych innych izraelskich cywilów" - podała w komunikacie izraelska armia. Zabity był dowódcą operacyjnym militarnego skrzydła szyickiego Hezbollahu, był też poszukiwany przez USA za udział w zamachu bombowym na koszary amerykańskich żołnierzy w Bejrucie w 1983 r, w którym zginęło niemal 300 amerykańskich i francuskich żołnierzy.
Komentatorzy oceniali, że atak Hezbollahu, w którym zginęło 12 dzieci, naruszył niepisaną umowę, na mocy której mimo trwającego od października ub.r. wzajemnego ostrzału wojna między Hezbollahem a Izraelem była ograniczona do ataków na cele militarne. (PAP)
os/ kar/





























































