REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marszałek Witek: Obecne ceny energii i wysoka inflacja to nie wina rządu

2022-09-18 18:12
publikacja
2022-09-18 18:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Wysokie ceny energii ani obecna inflacja nie są zależne od polskiego rządu – przekonywała w niedzielę w Tarnowskich Górach marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Jak oceniła, rząd przyczynił się do „lekkiej inflacji”, wdrażając m.in. tarcze związane z pandemią koronawirusa, ale – jej zdaniem - bez tych działań sytuacja byłaby dużo gorsza.

Marszałek Witek: Obecne ceny energii i wysoka inflacja to nie wina rządu
Marszałek Witek: Obecne ceny energii i wysoka inflacja to nie wina rządu
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

„Ceny energii poszybowały w górę na całym świecie. To nie są ceny, które są zależne od polskiego rządu (...) To nie jest wina całego rządu, tak jest na całym świecie. Wraz ze wzrostem cen paliw, ruszyła inflacja” – powiedziała Witek podczas spotkania z mieszkańcami w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowskich Górach.

Jak, dodała to żadne „usprawiedliwienie ani żadna pociecha”, że inflacja, która dotyka wszystkich obywateli, w innych państwach, jak np. Turcji czy na Łotwie, jest wyższa niż w Polsce. „W tej chwili rolą państwa jest zrobić wszystko, żeby tę inflację, która szybuje do góry jak najszybciej móc zatrzymać i powoli +dusić+” – zaznaczyła.

Nie zgodziła się z opiniami polityków opozycji, którzy winą za wysoką inflację obwiniają rząd. „To prawda, że rząd przyczynił się do lekkiej inflacji, ale do tak lekkiej inflacji, że gdyby nie było wojny, to my byśmy sobie z tą naszą lekką inflacją dawno poradzili” – powiedziała marszałek, która dodała, że owa "lekka inflacja" wynikała z działań podejmowanych przez rząd w związku z pandemią koronawirusa.

„Mogliśmy zamknąć zakłady pracy i powiedzieć: +Niech się dzieje wola Boża, trudno, pandemia, nie nasza wina+ - ludzie idą na bruk, wzrasta bezrobocie, ubóstwo wśród rodzin wielodzietnych i wracamy do tego, co było kiedyś” – wskazała Witek. Jak mówiła, że rząd przyjął inną drogę, aby uchronić obywateli przed poważniejszym kryzysem, jakie zdarzały się przed laty – hiperinflacją i nędzą znaną m.in. z terenów po zlikwidowanych PGR-ach.

Wakacje na giełdzie

„My to przeżywaliśmy, to było i nie chcieliśmy, żeby to wróciło, dlatego dawaliśmy te pieniądze jako tarcze antycovidowe, potem jako tarcze antyinflacyjne po to właśnie, żeby wesprzeć Polaków, ale jednocześnie nie doprowadzić do tego, żeby ta inflacja bardzo wysoko poszybowała w górę” – przekonywała.

Przyznała, że wiele obaw obywateli wiąże się ze zbliżającą się zimą – jak ją przetrwać, żeby nie marznąć. Witek przekonywała, że nie należy słuchać „bardzo pesymistycznych” opinii i „nie dać się zmanipulować, że nie będzie węgla”. Jak mówiła, w Polsce w ostatnim czasie ograniczono wydobycie węgla w związku z polityką unijną, którą marszałek oceniła jako błędną. Marszałek Sejmu przekonywała, że jeżeli ktoś potrzebuje 3-4 tony węgla na sezon grzewczy, to nie musi mieć całej tej ilości do razu, ale może teraz kupić np. tonę, a później resztę. „My ten węgiel sprowadzamy z różnych kierunków świata i ten węgiel przychodzi” – oświadczyła, przyznając, że są problemy z dystrybucją. Zapewniła, że zakontraktowany węgiel będzie „systematycznie płynął”.

Podsumowując swoje wystąpienie marszałek Witek powiedziała, że Polska nieraz była w swej historii w bardzo trudnej sytuacji, ale z niej wychodziła i tak będzie również tym razem. Zaapelowała o jedność, solidarność i współpracę rządu i samorządu. „My, jako władza rządowa staraliśmy się przez ostatnie lata naprawdę do samorządu przekazywać mnóstwo pieniędzy, bo naszym celem był zrównoważony rozwój (...) Na samym początku przyjęliśmy założenie, że nie dzielimy samorządowców na tych, którzy nam sprzyjają i tych, którzy nam nie sprzyjają, bo oni są tylko funkcyjnymi, a w każdym z tych samorządowców żyją tacy sami ludzie, jak my” – oświadczyła.

Marszałek Witek w Tarnowskich Górach powitała posłanka Barbara Dziuk, która opowiedziała kilka zdań o historii miasta. Witek mówiła, że jej koledzy partyjni jeżdżą po kraju od wielu lat – „zawsze przed wyborami, żeby się lepiej przygotować, żeby wiedzieć, czego ludzie oczekują, co im najbardziej dokucza, doskwiera, w czym moglibyśmy pomóc, jako władza” – deklarowała. Jeszcze w niedzielę Witek spotyka się z mieszkańcami Bierunia. (PAP)

autor: Krzysztof Konopka

kon/ dki/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (128)

dodaj komentarz
solbox
"dawaliśmy te pieniądze jako tarcze antycovidowe, potem jako tarcze antyinflacyjne po to właśnie, żeby wesprzeć Polaków, ale jednocześnie nie doprowadzić do tego, żeby ta inflacja bardzo wysoko poszybowała w górę"

W tych słowach widać niekompetencję rządu i finansowy analfabetyzm osób, które decydują o przyszłości
"dawaliśmy te pieniądze jako tarcze antycovidowe, potem jako tarcze antyinflacyjne po to właśnie, żeby wesprzeć Polaków, ale jednocześnie nie doprowadzić do tego, żeby ta inflacja bardzo wysoko poszybowała w górę"

W tych słowach widać niekompetencję rządu i finansowy analfabetyzm osób, które decydują o przyszłości naszych portfeli. Zwiększyć ilość pieniędzy w obiegu, aby nie zwiększyć inflacji?
anty12
Ona zarabia ile ? Że 20k netto ma lekko. A dominanta w pl to ok. 2k. Za takie pieniądze może mówić co kartofel każe. Wstaliśmy z kolan z taką dominanta.
trolley
Za chwilę kolejna podwyżka o 60%...
men24a
Do polityki nie idzie się dla pieniędzy.
Elżbieta Witek postanowiła docenić "szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej" osób zatrudnionych w Kancelarii Sejmu. Nie wyjaśniono, czym są wspomniane osiągnięcia. Wiadomo jednak, że na specjalne premie wydano 1,5 miliona złotych. Rekordzistką jest szefowa Kancelarii, która
Do polityki nie idzie się dla pieniędzy.
Elżbieta Witek postanowiła docenić "szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej" osób zatrudnionych w Kancelarii Sejmu. Nie wyjaśniono, czym są wspomniane osiągnięcia. Wiadomo jednak, że na specjalne premie wydano 1,5 miliona złotych. Rekordzistką jest szefowa Kancelarii, która otrzymała na konto ......
anty12 odpowiada men24a
Muszą się jeszcze nakrasc.
kaczyslaw_
Zobaczycie jak będą anulowali najbliższe wybory, żeby nie przegrać.
zlomufka
Prostaczko z Majek Małych, zlikwidujcie więc rząd. Po co on nam?
grucha_123
Czy ktos te babcie klozetowa pytal o zdanie?
Jak kolega ponizej slusznie zauwazyl, babcia boi sie krat, bo tam nie bedzie litosci dla zdrajcow narodu.
anty12
Ta się włączyła do propagandy. Muszą się bać kryminału.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki