REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MZ zapowiedziało walkę z "nadmiernymi nadwykonaniami". Jest projekt Planu Finansowego NFZ na 2025 rok

2024-07-11 19:04, akt.2024-07-12 07:17
publikacja
2024-07-11 19:04
aktualizacja
2024-07-12 07:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała w czwartek na wniosek prezesa NFZ projekt Planu Finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2025 rok. Podczas obrad doszło do politycznej przepychanki. MZ zapowiedział walkę z "nadmiernymi nadwykonaniami".

MZ zapowiedziało walkę z "nadmiernymi nadwykonaniami". Jest projekt Planu Finansowego NFZ na 2025 rok
MZ zapowiedziało walkę z "nadmiernymi nadwykonaniami". Jest projekt Planu Finansowego NFZ na 2025 rok
fot. Piotr Guzik / / FORUM

Plan opracowuje prezes NFZ na podstawie prognozy kosztów 2025-2027 oraz projektów finansowych przesłanych przez wszystkich dyrektorów oddziałów wojewódzkich. Przyszłoroczne przychody funduszu wyliczono na 197 miliardów 844 milionów zł. Jak podkreślił wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz, wydatki na opiekę paliatywną i hospicyjną wzrosną o 26,8 proc., na leczenie szpitalne o 21,7 proc., a na leczenie uzdrowiskowe o 16 proc. Plan i strukturę przychodów oraz kosztów przedstawił dyrektor Departamentu Ekonomiczno-Finansowego NFZ Dariusz Jarmutowski.

Stwierdził, że przychody obejmują przede wszystkim składki na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 173 mld 174 mln zł, z udziałem w ogólnej sumie przychodów na poziomie 87,5 proc. Przychody wynikające z przepisów o koordynacji systemów zabezpieczenia to kwota 842 mln zł. Dotacja podmiotowa wyliczona została w kwocie 18,3 mld zł. Dodał, że środki uzyskiwane z opłat alkoholowej i cukrowej wyliczono w wysokości 1 mld 743 mln złotych (opłata cukrowa to 1 mld 452 mln zł).

Obradom komisji towarzyszyła gorąca debata, w której nie brakowało akcentów politycznych i emocji. Poseł Krystyna Skowrońska (KO) przerywała poseł Katarzynie Sójce, która pytała m.in. o kształt przyszłej składki zdrowotnej, co do którego nie ma zgody wśród partii tworzących koalicję, oraz o to, kiedy zostanie wprowadzona w życie obietnica koalicji, że jeśli pacjent w ciągu 60 dni nie dostanie się na NFZ do specjalisty, to fundusz zapłaci za jego prywatną wizytę, że zachowuje się jak "baba na targu". Nazwała ją także "dwutygodniową minister", która "nic nie zrobiła". W odpowiedzi b. szefowa MZ stwierdziła, że "chociaż trudno w zasadzie być obrażoną przez panią (…) poseł, natomiast uważam, że była to wyjątkowo niesmaczne i niegrzeczne zajęcie głosu". Część posłów PiS w wyrazie protestu wyszła z sali.

Poseł Sojkę atakował także poseł Grzegorz Napieralski, wypominając rządowi PiS m.in. tzw. aferę respiratorową.

Wakacje na giełdzie

Odpowiadając na pytania posłów zaniepokojonych tym, czy NFZ będzie płacił za nadwykonania, bo ma z tym kłopot, Jerzy Szafranowicz zapewnił, że wszystkie nadwykonania za I kw. br. zostały już uregulowane, natomiast resort ma zamiar zapobiegać "nadmiernym nadwykonaniom". Wyjaśnił, że ortopeda może przyjąć danego pacjenta trzy razy, ale może także 15, bo "my, lekarze, także lubimy pieniążki". Zapowiedział także sporządzenie "mapy potrzeb", jeśli chodzi o usługi medyczne.

Ekspert: niezbędna jest konsolidacja szpitali

PAP poprosiła o komentarz do powyższych zapowiedzi dr. Jerzego Gryglewicza, eksperta z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. "Jestem zdziwiony taką oceną, natomiast z wielu opracowań, również ministerialnych, jak np. Krajowy Plan Transformacji, wynika, że mamy zbyt dużo i czasem zupełnie niepotrzebnych hospitalizacji" - powiedział ekspert. Dodał, że w szpitalach przebywają i są leczeni pacjenci, którzy mogliby być leczeni w warunkach ambulatoryjnych.

"Co do tego jest pełna jasność i są rozwiązania, jak np. zwiększenie wyceny świadczeń ambulatoryjnych, które należy wdrożyć, żeby odwrócić piramidę świadczeń w ochronie zdrowia" - ocenił. Dr Gryglewski podkreślił, że pacjenci powinni być leczeni w dużym procencie w ramach podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

"Każdy z nas jest w stanie podać przykłady, kiedy pacjenci w dobrym stanie zdrowotnym są hospitalizowani często tylko po to, żeby wykonać jakieś badanie diagnostyczne" - wskazał.

Jak zaznaczył, podczas rozmów przedstawicieli Polski z Komisją Europejską w ramach zatwierdzania Krajowego Planu Odbudowy zgodziliśmy się, że należy odwrócić piramidę świadczeń i przejść na tryb ambulatoryjny – jest to jeden z tzw. kamieni milowych. "Polska na bardzo złą strukturę udzielania świadczeń, gdzie ponad 50 proc. wydatków NFZ idzie na leczenie szpitalne. W żadnym państwie europejskim tak nie jest" - ocenił.

Jednocześnie podkreślił, że "gdybyśmy chcieli weryfikować zasadność leczenia pacjentów, to musielibyśmy bardzo wzmocnić pion kontrolny NFZ, który byłby niesłychanie kosztowny, żeby móc analizować praktycznie każdy przypadek". Dodał, że każdy pacjent, każdy przypadek jest inny i czasami ten, który ma "tylko" złamaną nogę, musi wielokrotnie być u lekarza, np. jeśli wystąpią powikłania.

Zdaniem eksperta można wprowadzić również systemy ryczałtowe, ale najważniejszą kwestią do zreformowania jest - jego zdaniem - zbyt duża liczba szpitali w Polsce. "Często te szpitale, żeby zrealizować umowę z NFZ i zyskać finansowanie, muszą zapełnić swoje łóżka pacjentami", z których duża część nie powinna tam trafić.

Dr Gryglewicz przypomniał, że już jest plan, aby oddziały położnicze, w których jest mniej, niż 400 porodów rocznie, nie dostawały kontraktu z NFZ.

Wprawdzie cały ministerialny plan dotyczący reformy szpitalnictwa nie jest jeszcze znany, ale – jak zaznaczył ekspert – istotne jest, aby nastąpiła konsolidacja szpitali.

"Są bowiem takie oddziały chirurgiczne, gdzie większość pacjentów to wcale nie ci, którzy poddawani są zabiegom, ale ci leczeni zachowawczo, np. na ból brzucha czy drętwienie kończyn, podczas gdy na oddziałach zabiegowych powinno przebywać ponad 80 proc. pacjentów poddawanych procedurom operacyjnym" – podał, dodając, że są oddziały, w których wskaźnik ten wynosi 30 proc.

Dr Jerzy Gryglewicz zauważył także, iż najtrudniejsza sytuacja w systemie ochrony zdrowia jest w poradniach specjalistycznych – brakuje lekarzy specjalistów, do niektórych trzeba czekać nawet w kilkuletnich kolejkach. Zapytany, czy rozwiązaniem tego problemu jest zamykanie niektórych szpitali i przekierowywanie specjalistów do opieki ambulatoryjnej, odparł, że to jeden ze sposobów, gdyż w przeciwnym razie na niektórych oddziałach marnowany jest potencjał ludzki: "ci lekarze mogliby pracować w poradniach specjalistycznych".

Ekspert jest przekonany, że te zmiany są możliwe, potrzebne i w miarę proste do wprowadzenia "tylko potrzeba determinacji Ministerstwa Zdrowia, żeby takie racjonalne rozwiązania wprowadzić". Jego zdaniem takie decyzje spotkałyby się z protestami, np. samorządów i lokalnych polityków, którzy "będą reprezentować swoich wyborców kosztem racjonalności naszego systemu ochrony zdrowia", więc "tylko wola i determinacja rządzących może wprowadzić zmiany, które zdecydowanie poprawią efektywność naszego systemu ochrony zdrowia i większą dostępność do leczenia".(PAP)

Autorka: Mira Suchodolska

mir/ jann/ wus/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
samsza
zdecydowanie poprawi się efektywność systemu ochrony zdrowia i dostępność do leczenia

z drugiej strony nadwykonania są nadmierne

czyli lekarze dziś nieefektywni, niedostępni i "lubią pieniążki", co może pójść nie tak w tym "genialnym" planie ?
tomitomi
Gdzie mój post ? - ban !

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki