Jeżeli napięcia w stosunkach między Rosją i USA będą narastać, nie można wykluczyć wysłania rosyjskich wojsk na Kubę i do Wenezueli - oświadczył w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow.


"Wszystko zależy od działań, jakie będą podejmowali nasi amerykańscy odpowiednicy" - zaznaczył Riabkow w wywiadzie dla telewizji RTVI.
Prezydent Władimir Putin ostrzegł, że Rosja może podjąć kroki techniczno-militarne, jeżeli USA ją do tego sprowokują i wzmocnią wywieraną na Moskwę presję militarną - przypomniał wiceszef rosyjskiej dyplomacji.
Riabkow powiedział również, że odmówienie przez USA i jej sojuszników rozważenia kluczowych dla Rosji żądań "gwarancji bezpieczeństwa" budzi wątpliwości dotyczące kontynuowania rozmów dyplomatycznych z Zachodem.
Przeczytaj także
Wypowiedź Riabkowa to ostre podniesienie stawki w toczącym się między Rosją i Zachodem sporze, którego tłem jest zgromadzenie wokół Ukrainy ponad 100 tys. rosyjskich żołnierzy - komentuje agencja Associated Press.

Riabkow kierował rosyjską delegacją podczas poniedziałkowych rozmów z USA w Genewie, prowadzonych w ramach dialogu o stabilności strategicznej.
W środę w Brukseli odbyło się pierwsze od 2,5 roku posiedzenie Rady NATO-Rosja. Sojusznicy solidarnie odrzucili główne rosyjskie propozycje dotyczące bezpieczeństwa, obejmujące zagwarantowanie blokady dalszego rozszerzenia NATO o Ukrainę i inne kraje wchodzące niegdyś w skład ZSRR oraz cofnięcie wojsk i instalacji Sojuszu na granice z czasu przed akcesją m.in. Polski.
Przeczytaj także
„Na konsultacjach Rosji z USA i NATO w Genewie oraz Brukseli były pozytywy, jednak potrzebne są odpowiedzi na kwestie zasadnicze, a wobec nich stwierdzono różnice zdań. To niedobrze i można to zaliczyć na minus dwóch rund rozmów” – powiedział Pieskow.(PAP)
Rosja jest rozczarowana reakcją Zachodu na swoje propozycje dotyczące Ukrainy i europejskiego bezpieczeństwa, ale nie rezygnuje z dyplomatycznych środków – oświadczył w czwartek ambasador Rosji przy OBWE Aleksandr Łukaszewicz.
Ambasador USA przy OBWE: mamy wiele wątpliwości co do intencji Rosji
Stoimy w obliczu poważnego kryzysu bezpieczeństwa w Europie i chcemy go rozwiązać w drodze dyplomacji, ale mamy też wiele wątpliwości co do intencji Rosji - powiedział ambasador USA przy OBWE Michael Carpenter. Jeśli Rosja odejdzie od rozmów, będzie jasne, że nigdy nie brała ich na poważnie - dodał.
"Stoimy w obliczu kryzysu europejskiego bezpieczeństwa. Słyszymy głośno wojenne bębny, a retoryka stała się dość przeraźliwa. Po rosyjskiej stronie granicy z Ukrainą jest prawie 100 tys. żołnierzy. Ich obecność i ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji budzą wiele wątpliwości na temat rosyjskich intencji" - powiedział Carpenter, przedstawiając sytuację po czwartkowych rozmowach na forum Stałej Rady OBWE w Wiedniu.
Dyplomata podkreślił, że choć USA są zaangażowane w kontynuowanie rozmów z Rosją, w tym w ramach OBWE, co zaproponowała Polska, nie jest jasne, czy Moskwa podchodzi do nich poważnie.
"Jeśli Rosjanie odejdą od tych rozmów, stanie się jasne, że nigdy nie traktowali dyplomacji poważnie" - powiedział Carpenter, komentując wypowiedź wiceszefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Riabkowa o tym, że Rosja nie widzi sensu kontynuacji rozmów. Amerykanin podkreślił jednocześnie, że USA nie mogą zgodzić się na negocjowanie fundamentalnych zasad systemu międzynarodowego czy na temat stref wpływów. (PAP)
adj/ mal/
arch.


























































