W 2020 r. spadek PKB Polski może wynieść ok. 4 proc., jednak dokładniejsza prognoza będzie możliwa po pojawieniu się czerwcowych danych na temat wpływów podatkowych - powiedział PAP Biznes wiceminister finansów Piotr Patkowski.


"Na razie trzymamy się spadku (PKB w 2020 r. - PAP ) w granicach 4 proc. Jeśli nie będzie drugiej fali pandemii, to prawdopodobnie 4 proc. to jest scenariusz realistyczno-pesymistyczny, ale na razie go przyjmujemy" - powiedział Patkowski.
"Po czerwcu będziemy już mieli prawdopodobnie takie dane podatkowe, na podstawie których będziemy w stanie oszacować, ile tych ubytków w dochodach podatkowych za 2020 r. będzie. W związku z tym łatwiej nam będzie określić, jaki może być deficyt i spadek PKB. Dlatego czekamy na dane czerwcowe" - dodał.
W zaprezentowanej pod koniec kwietnia Aktualizacji Programu Konwergencji Ministerstwo finansów założyło, że PKB Polski w 2020 r. spadnie o 3,4 proc. Później przedstawiciele resortu informowali jednak, że spadek może wynieść ok. 4-5 proc.
Zgodnie z poniedziałkowymi zapowiedziami ministra finansów Tadeusza Kościńskiego resort przedstawi propozycję nowelizacji budżetu na 2020 r. za ok. 1,5-2 tygodnie.

MFW podtrzymuje prognozy dynamiki PKB Polski
Międzynarodowy Fundusz Walutowy podtrzymał w czerwcowych prognozach, że PKB Polski w 2020 r. spadnie o 4,6 proc., a w 2021 r. wzrośnie o 4,2 proc., w obu przypadkach bez zmian względem prognoz z kwietnia br. Jednocześnie MFW mocno obniżył prognozy globalnego wzrostu i w największych gospodarkach.
Raport nie zawiera innych wskaźników makro dla Polski, ani uzasadnienia dla prognoz PKB.
Dla gospodarki globalnej MFW zrewidował prognozę recesji na 2020 r. do -4,9 proc., o 1,9 pkt. proc. niżej względem prognozy z kwietnia 2020 r., a w 2021 roku prognozuje odbicie do +5,4 proc. (-0,4 pkt. proc.). (PAP Biznes)
pat/ gor/






























































