ME: nie ma żadnych działań związanych z pozyskiwaniem środków z JSW dla Skarbu Państwa

Minister Energii nie podejmował i nie podejmuje żadnych działań związanych z pozyskiwaniem środków finansowych dla Skarbu Państwa z Jastrzębskiej Spółki Węglowej - podał w poniedziałek resort energii. We wtorek związkowcy z JSW zamierzają pikietować siedzibę ministerstwa.

(Bankier.pl)

Podobnie jak w styczniu br., związkowcy nie godzą się na zmiany w zarządzie spółki i na przekazywanie wypracowanych przez nią środków na cele niezwiązane z działalnością grupy JSW. Informacje, że mogłoby to mieć miejsce, znalazły się w poniedziałkowych związkowych komunikatach.

Jak podało biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności, akcja protestacyjna z udziałem kilkuset górników rozpocznie się we wtorek o godz. 8.00 przed siedzibą Ministerstwa Energii przy ul. Kruczej 36 w Warszawie. Na ten dzień - jak podali związkowcy - zaplanowano też posiedzenie rady nadzorczej JSW, gdzie jedynym punktem porządku obrad są zmiany w składzie zarządu spółki.

"Minister energii Krzysztof Tchórzewski podejmuje kolejną próbę wprowadzenia ręcznego sterowania Jastrzębską Spółką Węglową. Pracownicy JSW się na to nie godzą i jutro chcą to głośno wykrzyczeć" - powiedział cytowany w komunikacie szef Solidarności w JSW Sławomir Kozłowski.

Odnosząc się do związkowych zarzutów biuro prasowe Ministerstwa Energii podało w poniedziałkowym komunikacie, iż "Minister Energii, jako akcjonariusz spółek z udziałem Skarbu Państwa, szczególną wagę przykłada do wzrostu wartości nadzorowanych podmiotów. Wszelkie decyzje nakierowane są na zapewnienie ich rozwoju i stabilizacji finansowej".

"Ministerstwo Energii zdecydowanie zaprzecza informacjom zawartym w komunikacie Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność KWK Pniówek z dnia 10 czerwca 2019 r. dotyczącym zamiaru wyprowadzenia środków finansowych z Jastrzębskiej Spółki Węglowej przez Radę Nadzorczą JSW i Ministerstwo Energii. Publiczne prezentowanie nieprawdziwych informacji, takich jak zawarte w wymienionym komunikacie, jest działaniem na szkodę spółki przez osoby informujące o tym Związek i może doprowadzić do destabilizacji kursu akcji na GPW" - czytamy w informacji resortu energii.

Ministerstwo zapewnia, że "Minister Energii nie podejmował i nie podejmuje żadnych działań związanych z pozyskiwaniem środków finansowych dla Skarbu Państwa z JSW".

"Propozycja podziału zysku spółki za rok 2018 została przedstawiona przez obecnie funkcjonujący zarząd. Zarząd JSW zaproponował wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy na poziomie ponad 200 mln zł, a pozostałą część zysku na potrzeby spółki. Decyzja zarządu JSW została przedstawiona Radzie Nadzorczej, w skład której wchodzi czterech członków załogi. Dotychczas nikt nie zgłosił zastrzeżeń. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do Walnego Zgromadzenia JSW, w którym Minister Energii bierze udział jako jeden z akcjonariuszy" - wyjaśniło ministerstwo.

Przedstawiciele resortu przypominają, że polskie prawo nie daje żadnym organom rządowym możliwości podejmowania decyzji dotyczących dysponowania środkami spółek, w których Skarb Państwa posiada prawa z akcji.

"Zaangażowanie znacznych środków finansowych każdorazowo jest poprzedzone wnioskiem Zarządu kierowanym do zaopiniowania przez Radę Nadzorczą i zatwierdzenia przez WZA Spółki. Powyższa procedura jest zawsze inicjowana przez Zarząd Spółki. W przypadku JSW rozporządzanie środkami powyżej poziomu 100 mln zł wymaga podjęcia decyzji przez akcjonariuszy. W bieżącym roku zarząd spółki podjął wyłącznie jedną taką decyzję dotyczącą zakupu Przedsiębiorstwa Budowy Szybów, które wymagało zgody Ministra Energii na WZA" - podał resort.

W ministerialnym komunikacie przypomniano, że powoływanie i odwoływanie członków zarządów jest prawnie przypisane Radzie Nadzorczej Spółki i jej decyzje są ostateczne. "Należy podkreślić, iż zmiany osób kierujących spółkami są naturalnymi działaniami wynikającymi z bieżącego zarządzania i wymagają przestrzegania procedur. Jako Minister Energii nieustannie dbam o rozwój i stabilizację we wszystkich spółkach, które nadzoruję. Przypomnę, że w roku 2016, dzięki moim staraniom i zaangażowaniu, przyczyniłem się do uratowania JSW przed upadłością" - głosi stanowisko ministra energii.

"Drodzy Górnicy, po naszych wspólnych doświadczeniach z 2007 roku i ostatnich czterech lat, przypisywanie mi złej woli i możliwości działania na szkodę przedsiębiorstw i społeczności górniczej napawa mnie smutkiem" - zakończył Krzysztof Tchórzewski w komunikacie kierowanego przez niego resortu.

Związkowcy z Solidarności JSW oceniają natomiast, że "szef resortu energii od dłuższego czasu podejmuje działania zmierzające do przejęcia całkowitej kontroli nad funkcjonowaniem JSW". Jako przykład wskazują pismo ministra do rady nadzorczej spółki z 4 czerwca, zgodnie z którym do momentu wyłonienia zarządu JSW na nową kadencję (konkurs na nowy zarząd rada ogłosiła w końcu maja - PAP) w spółce mają nie zapadać żadne istotne decyzje.

"W praktyce oznacza to paraliż spółki na kilka miesięcy, co z pewnością wpłynie na jej wyniki oraz wycenę akcji. Pan minister zapomniał chyba, że JSW jest spółką giełdową" – skomentował w poniedziałek Sławomir Kozłowski. Strona społeczna w JSW wskazuje również, że w spółce "trwa proces wzmacniania pozycji powołanej przez ministra Tchórzewskiego przewodniczącej Rady Nadzorczej spółki prof. Haliny Buk, przy jednoczesnej marginalizacji członków Rady Nadzorczej z wyboru załogi".

"Wprowadzono nowy regulamin Rady Nadzorczej, który daje przewodniczącej pełnię władzy. Prof. Buk może np. przerwać obrady Rady w dowolnym momencie bez podania przyczyny, czy jednoosobowo rozpatrywać wnioski formalne i układać porządek obrad Rady. To są standardy zza wschodniej granicy. Przewodnicząca RN, zamiast dbać o dobro spółki i jej pracowników, bezkrytycznie wykonuje polecenie ministra Tchórzewskiego, dlatego domagamy się jej odwołania" – dodał szef "S" w jastrzębskiej spółce.

Poniedziałkowe wystąpienie związkowców i zapowiedź wtorkowej pikiety w Warszawie to kolejna odsłona konfliktu, który ujawnił się w JSW w styczniu tego roku. Związki sprzeciwiały się wówczas spodziewanemu - jak mówili ich przedstawiciele - odwołaniu prezesa spółki Daniela Ozona oraz planowanemu przekazaniu (czemu stanowczo zaprzeczał resort energii) środków JSW na budowę bloku w Elektrowni Ostrołęka. Rada nadzorcza JSW – przy sprzeciwie czterech jej członków z wyboru załogi – odwołała wówczas ze stanowisk wiceprezesów Jolantę Gruszkę i Artura Dyczkę; posiedzenie rady zostało wtedy przerwane przez związkowców.

Także wówczas związkowcy, którzy powołali sztab protestacyjno-strajkowy, planowali 500-osobową pikietę przed Ministerstwem Energii w Warszawie, odstąpili jednak od tego zamiaru wobec zapowiedzi podjęcia rozmów. W Katowicach doszło do spotkania strony społecznej z ministrem Tchórzewskim, po którym poinformowano o wypracowaniu rozwiązania kryzysu w zarządzie i radzie. Resort energii zapewnił, że ponad 1,85 mld zł zgromadzone w funduszu stabilizacyjnym JSW może być wykorzystane tylko na rzecz tej spółki, w razie zagrożenia utraty płynności finansowej lub na wsparcie niezbędnych inwestycji. Uzgodniono też, że kluczowe inwestycje JSW będą kontynuowane - chodzi o projekt kopalni Bzie-Dębina oraz zakup Przedsiębiorstwa Budowy Szybów.

W ocenie związkowców, obecnie znów możliwe jest odwołanie prezesa Ozona oraz wykorzystanie pieniędzy spółki na inne cele. "Dzisiaj sytuacja się powtarza. Minister Tchórzewski znowu chce odwołać prezesa, a w tle są naciski, aby nasza spółka zainwestowała pieniądze wypracowane przez górników w spółkę ElectroMobility Poland, która ma budować polski elektryczny samochód. Dochodzą do nas również informacje o tym, że JSW miałaby kupić aktywa Tauronu Wydobycie. Nie uwierzymy już w żadne zapewnienia ministra Tchórzewskiego. W oczach pracowników JSW ten człowiek jest całkowicie niewiarygodny" – powiedział Sławomir Kozłowski, cytowany w poniedziałkowym komunikacie śląsko-dąbrowskiej "S".

Obecnie zarząd JSW pracuje w czteroosobowym składzie, który - obok prezesa Daniela Ozona - tworzą także wiceprezes ds. technicznych Tomasz Śledź, wiceprezes ds. pracowniczych, wybrany przez załogę Artur Wojtków, a także oddelegowany przez radę nadzorczą Robert Małłek, który od ponad trzech miesięcy pełni obowiązki wiceprezesa spółki ds. strategii i rozwoju.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ skr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 amator19662

pis jest zakłamany nie ufam tym ludziom

! Odpowiedz
4 9 prs

Rzad dostanie...
Sztylem z kilofa w leb!

! Odpowiedz
7 21 ajwaj

"Czy te oczy PISy moga klamac" ?
Moga. Czego nie znaja, to prawdy.

! Odpowiedz
9 2 --__hubert__---__--__--__--__-

Ajwaj Syberia jest jeszcze wasza czy Chińskich przyjaciół ?

! Odpowiedz
0 2 (usunięty) odpowiada --__hubert__---__--__--__--__-

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 5 ajwaj odpowiada --__hubert__---__--__--__--__-

a co cie obchodzi?

! Odpowiedz
7 38 elear

To jest kpina co ten człowiek wyrabia ( minister Tchórzewski) ze spółkami surowcowymi i energetyką. To jest skandal, że pis mu na to pozwala. A po trzecie to jest parodia, że ofe, tfi i inne podmioty, które mają inwestować nasze pieniądze i które mają więcej do powiedzenie niż np. taki Kowalski jak ja, pozwalają mu na to. W skrócie parodia rynku kapitałowego, a Mati dalej zaklina rzeczywistość i jeszcze ppk wprowadził.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 29 dwam

Trzeci rodzaj prawdy z komunikatu : Minister Energii, jako akcjonariusz spółek z udziałem Skarbu Państwa, szczególną wagę przykłada do wzrostu wartości nadzorowanych podmiotów.............

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
JSW -1,59% 28,40
2019-09-17 17:04:17
WIG -0,93% 57 980,44
2019-09-17 17:15:02
WIG20 -1,13% 2 192,71
2019-09-17 17:15:01
WIG30 -1,09% 2 492,68
2019-09-17 17:15:01
MWIG40 -0,63% 3 796,67
2019-09-17 17:15:00
DAX -0,06% 12 372,61
2019-09-17 17:37:00
NASDAQ 0,14% 8 165,20
2019-09-17 21:03:00
SP500 0,03% 2 999,00
2019-09-17 21:02:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.