We wczorajszym losowaniu Lotto nie udało się rozbić dotychczasowej kumulacji. Teraz gracze mają szansę na wygranie 35 mln zł.
Ta ogromna kwota nie jest jednak rekordową kumulacją. W historii polskiego totalizatora, największa pula pieniędzy do zdobycia wynosiła 56 mln zł - została ona rozdzielona na dwóch zwycięzców w 2011 roku. Każdy z nich otrzymał wtedy po 28 mln i do tej pory figuruje na liście 10-ciu najwyższych wygranych Lotto od momentu jego powstania.
Jeśli w sobotniej kumulacji wyłoniony zostanie tylko jeden zwycięzca, zostanie on rekordzistą pod względem wysokości wygranej w zakładach Totalizatora Sportowego. Aktualnie jest nim mieszkaniec Gdyni, który w 2012 roku zgarnął pulę prawie 34 mln zł.
Przeczytaj także
Do kieszeni zwycięzcy nie trafi jednak pełna kwota kumulacji. Zgodnie z treścią Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, z tytułu wygranej w grach liczbowych, loteriach pieniężnych itp., należy oddać fiskusowi 10 proc. wartości dochodu osiągniętego dzięki trafionej „szóstce”. Zwolnieniu podlega jedynie kwota do 2280 zł.
/mg































































