Liczba ludności na świecie osiągnie 15 listopada bieżącego roku 8 miliardów - wynika z opublikowanego raportu ONZ. Zgodnie z tym dokumentem Indie wyprzedzą Chiny pod względem liczby mieszkańców w 2023 roku, stając się najludniejszym krajem świata.
![Liczba ludności na świecie osiągnie w tym roku 8 miliardów. Chiny oddadzą palmę pierwszeństwa [Raport ONZ]](https://galeria.bankier.pl/p/8/f/eb30edb0b82e26-948-568-232-0-1578-946.jpg)
![Liczba ludności na świecie osiągnie w tym roku 8 miliardów. Chiny oddadzą palmę pierwszeństwa [Raport ONZ]](https://galeria.bankier.pl/p/8/f/eb30edb0b82e26-948-568-232-0-1578-946.jpg)
"Dotarcie do poziomu ośmiu miliardów to przełom liczbowy, ale zawsze musimy skupiać się na ludziach. W świecie, który staramy się budować, 8 miliardów ludzi to 8 miliardów szans na godne i spełnione życie - przekazał cytowany w raporcie sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.
Według przewidywań Departamentu Spraw Gospodarczych i Społecznych ONZ światowa populacja powinna wzrosnąć do 8,5 mld w 2030 roku i do 9,7 mld w 2050, osiągając maksimum na poziomie ok. 10,4 mld ludzi w latach 80. XXI wieku. Ma następnie utrzymywać stały poziom do 2100 roku.
Podczas gdy w kilku krajach rozwijających się obserwowany jest spadek liczby urodzeń, ponad połowa przewidywanego wzrostu światowej populacji w nadchodzących dziesięcioleciach będzie skoncentrowana w ośmiu krajach - czytamy w raporcie. Są to: Demokratyczna Republika Konga, Egipt, Etiopia, Indie, Nigeria, Pakistan, Filipiny i Tanzania.
Przewiduje się również, że w latach 2022-50 populacje 61 krajów zmniejszą się o co najmniej 1 proc. z uwagi na niski przyrost naturalny. Równocześnie, ze względu na postęp opieki zdrowotnej, będzie następował proces starzenia się społeczeństw. Ten trend, widoczny już np. w Polsce i we Włoszech, stanie się zauważalny także w Niemczech i innych krajach zachodniej Europy - prognozuje ONZ.

Jak poinformowano na łamach "Financial Times", dwie trzecie mieszkańców świata żyje obecnie w państwach, w których współczynnik dzietności wynosi mniej, niż 2,1 urodzeń na kobietę, a zatem tyle, ile potrzeba, by zapewnić naturalną zastępowalność pokoleń. "Jeśli spojrzy się na mapę świata, to widać, że pas krajów o kurczącej się liczbie ludności zaczyna się w Europie Środkowej i ciągnie się na wschód aż do Japonii przez Rosję i Chiny" - zauważył John Wilmoth, przedstawiciel Departamentu Spraw Ekonomicznych i Społecznych Narodów Zjednoczonych.
W 2030 roku ponad 1 mld osób na świecie osiągnie wiek ponad 65 lat, a 210 mln osób - ponad 80 lat, co będzie oznaczało dwukrotny wzrost liczebności tej grupy wiekowej w porównaniu do roku 2010. Starsi ludzie już teraz stanowią około jednej czwartej populacji w wielu krajach, m.in. w Japonii, Włoszech i Niemczech - zauważono w raporcie ONZ.
Jak dodano, w 2020 roku Afryka wyprzedziła Azję i stała się kontynentem o najszybszym przyroście liczby ludności. Podkreślono również, że ponad połowa prognozowanego wzrostu do 2050 roku będzie skoncentrowana w zaledwie ośmiu krajach, głównie w Afryce. Przykładowo, w połowie stulecia populacja Nigerii zrówna się z populacją USA. Obecnie w Stanach Zjednoczonych mieszka o 121 mln osób więcej, niż w najludniejszym kraju Afryki.
Średnia długość życia na świecie wzrosła z 64,6 lat na początku lat 90. XX wieku do 72,6 lat w 2019 roku. Ponadto świat odnotowuje wysoki poziom urbanizacji i nasilone zjawisko migracji. Do 2050 roku około 66 proc. światowej populacji będzie mieszkać w miastach - prognozuje ONZ.
Liczba ludności Europy zmniejszyła się w 2020 roku o 744 tys., natomiast rok później o 1,4 mln. Był to największy spadek spośród wszystkich kontynentów od czasu rozpoczęcia rejestrów w 1950 roku, odzwierciedlający gwałtowny wzrost liczby zgonów w wyniku pandemii, mniejszą liczbę urodzeń i niższą migrację netto związaną z ograniczeniami sanitarnymi - wynika z raportu.
Według danych portalu statystycznego Worldometer aktualna liczba ludności świata wynosi 7,96 mld.
kjm/ ap/ szm/ tebe/































































