REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Legenda Wall Street prognozuje kryzys

2013-09-11 08:57
publikacja
2013-09-11 08:57

W przeciągu dwóch lat rynki finansowe będą musiały stawić czoła kryzysowi gospodarczemu. Postępujące spowolnienie koniunktury będzie bezpośrednim skutkiem końca epoki drukowania taniego pieniądza przez duże gospodarki tego świata.

dolary
Image licensed by Ingram Image

Tak podczas 17. edycji Międzynarodowych Targów Inwestycyjnych CIFIT (China International Fair for Investment & Trade) ostrzegał inwestorów ich guru, Jim Rogers. Jego zdaniem światowe gospodarki (w tym głównie Chiny) czeka nieuniknione spowolnienie. Powodem ma być koniec epoki „sztucznego” pieniądza, która do tej pory była propagowana przez USA i inne liczące się na arenie międzynarodowej państwa.

Jim Rogers, urodzony w 1942 roku, to światowej sławy, amerykański inwestor. Przed laty, wspólnie z Georgem Sorosem, założył Quantum Fund. Obecnie jest prezesem Rogers Holdings i Beeland Interests. Nazywany Indianą Jonesem światowych finansów, gdyż jako pierwszy pojawiał się na rynkach, o których inni nie mieli pojęcia.

- Nigdy wcześniej w historii świata nie miało miejsca jednoczesne luzowanie polityki monetarnej i osłabianie waluty we wszystkich zachodnich gospodarkach – komentuje Rogers. Dodaje również, że będzie to miało negatywne przełożenie na całą światową gospodarkę i w przeciągu dwóch lat nastąpi jej znaczne osłabienie.

/MR

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~ZET
Ludzie! Ludzie! Mam dla wszystkich wspaniałą propozycję do rozważenia. Po co nam zyski? Po co ,np. inwestujemy, a częściej tracimy na giełdzie? Po co gramy w Lotto? Po co szukamy dla siebie lepszego stanowiska pracy? O co rywalizujemy ze sobą już od lat szkolnych? ... Po prostu tylko nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a w rzeczywistości Ludzie! Ludzie! Mam dla wszystkich wspaniałą propozycję do rozważenia. Po co nam zyski? Po co ,np. inwestujemy, a częściej tracimy na giełdzie? Po co gramy w Lotto? Po co szukamy dla siebie lepszego stanowiska pracy? O co rywalizujemy ze sobą już od lat szkolnych? ... Po prostu tylko nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a w rzeczywistości jesteśmy zniewoleni. W rzeczywistości rywalizujemy między sobą świadomie lub mniej świadomie o WOLNOŚĆ! Wolność osiągamy tutaj tylko kosztem pozostałych. To jest tak jak na giełdzie: kto wygrywa ten wyciska kasę z giełdy, ale skąd ta kasa się bierze? Od innych, tych co stracili. Oczywiście wszystko nie jest takie jednoznaczne, czarno-białe, ale na pewno w życie trzeba włożyć sporo wysiłku i to moim zdaniem właśnie jest źródło wszystkich problemów. Dlaczego nie możemy być po prostu wolni? Moim zdaniem ogranicza nas niby własne ciało. Ciało chce jeść, pić, ciało potrzebuje ogrzewania w zimie, ochrony przed deszczem, ciało ma wiele innych potrzeb, ciągle czegoś chce, a my musimy kombinować jak zaspokoić wszelkie pragnienia i uważać, aby ciału nie stała się najmniejsza krzywda bo wtedy dostaniemy porcję bólu lub nieprzyjemności. Stąd biorą się wszelkie problemy i konflikty. Świadomości "walczą" ze sobą o podział przyjemności i nieprzyjemności nie zauważając, że są marionetkami własnych ciał, że to one dyktują im warunki, że de facto są tylko narzędziami używanymi do przetrwania tych ciał. Przesada? Nadinterpretacja rzeczywistości? A czym jest ta rzeczywistość? Nikt nie wie! Jak nikt nie wie to wszystko jest możliwe! Ludzie po prostu opuśćmy tą rzeczywistość. Rzeczywistość, w której jest tyle cierpienia i zmagań, w której jest tyle przymusu. Nawet własne dzieciaki od najmłodszych lat szczujemy do walki, ucz się bo skończysz marnie. Czyż nie słyszeliśmy, że nauka to potęgi klucz? Jakiej potęgi? Marzy nam się panować nad innymi, żeby stawali się naszymi niewolnikami i wyręczali nas z niebezpiecznych, wymagających wysiłku i ogólnie wymagających cierpienia, prac? Spoglądamy w złym kierunku. ... Wejdźmy na wyższy stopień świadomości i przekroczmy horyzont zdarzeń, a zapewne dopiero wtedy zasłużymy na ostateczne wyzwolenie nieporównywalne z tym co można zdobyć w materialnej rzeczywistości. Tutaj jesteśmy tylko niewolnikami walczącymi o ochłapy wolności i szczęścia. I nie lękajmy się Absolutu, ponieważ nie można bać się Najwyższej Mądrości. ;)
~pntuh
dab tsi yog no nonsense luam?
~ZET
Ludzie! Ludzie! Mam dla wszystkich wspaniałą propozycję do rozważenia. Po co nam zyski? Po co ,np. inwestujemy, a częściej tracimy na giełdzie? Po co gramy w Lotto? Po co szukamy dla siebie lepszego stanowiska pracy? O co rywalizujemy ze sobą już od lat szkolnych? ... Po prostu tylko nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a w rzeczywistości Ludzie! Ludzie! Mam dla wszystkich wspaniałą propozycję do rozważenia. Po co nam zyski? Po co ,np. inwestujemy, a częściej tracimy na giełdzie? Po co gramy w Lotto? Po co szukamy dla siebie lepszego stanowiska pracy? O co rywalizujemy ze sobą już od lat szkolnych? ... Po prostu tylko nam się wydaje, że jesteśmy wolni, a w rzeczywistości jesteśmy zniewoleni. W rzeczywistości rywalizujemy między sobą świadomie lub mniej świadomie o WOLNOŚĆ! Wolność osiągamy tutaj tylko kosztem pozostałych. To jest tak jak na giełdzie: kto wygrywa ten wyciska kasę z giełdy, ale skąd ta kasa się bierze? Od innych, tych co stracili. Oczywiście wszystko nie jest takie jednoznaczne, czarno-białe, ale na pewno w życie trzeba włożyć sporo wysiłku i to moim zdaniem właśnie jest źródło wszystkich problemów. Dlaczego nie możemy być po prostu wolni? Moim zdaniem ogranicza nas niby własne ciało. Ciało chce jeść, pić, ciało potrzebuje ogrzewania w zimie, ochrony przed deszczem, ciało ma wiele innych potrzeb, ciągle czegoś chce, a my musimy kombinować jak zaspokoić wszelkie pragnienia i uważać, aby ciału nie stała się najmniejsza krzywda bo wtedy dostaniemy porcję bólu lub nieprzyjemności. Stąd biorą się wszelkie problemy i konflikty. Świadomości "walczą" ze sobą o podział przyjemności i nieprzyjemności nie zauważając, że są marionetkami własnych ciał, że to one dyktują im warunki, że de facto są tylko narzędziami używanymi do przetrwania tych ciał. Przesada? Nadinterpretacja rzeczywistości? A czym jest ta rzeczywistość? Nikt nie wie! Jak nikt nie wie to wszystko jest możliwe! Ludzie po prostu opuśćmy tą rzeczywistość. Rzeczywistość, w której jest tyle cierpienia i zmagań, w której jest tyle przymusu. Nawet własne dzieciaki od najmłodszych lat szczujemy do walki, ucz się bo skończysz marnie. Czyż nie słyszeliśmy, że nauka to potęgi klucz? Jakiej potęgi? Marzy nam się panować nad innymi, żeby stawali się naszymi niewolnikami i wyręczali nas z niebezpiecznych, wymagających wysiłku i ogólnie wymagających cierpienia, prac? Spoglądamy w złym kierunku. ... Wejdźmy na wyższy stopień świadomości i przekroczmy horyzont zdarzeń, a zapewne dopiero wtedy zasłużymy na ostateczne wyzwolenie nieporównywalne z tym co można zdobyć w materialnej rzeczywistości. Tutaj jesteśmy tylko niewolnikami walczącymi o ochłapy wolności i szczęścia. I nie lękajmy się Absolutu, ponieważ nie można bać się Najwyższej Mądrości. ;)
~inwestor
oczywiscie ma racje o czym juz pisze od pol roku ze pompouja do 2014 w japonii zwlaszcza w polowie 2014 w usa wygasza i pojdzie po wlasnym oporem gospodarka banrut usa zadlzuone po uszy i erukolchoz!!!!
zosia3005
Witam ,
No tak .. ważne i niebezpieczne jest to , co podkresla .. a mianowicie , że pierwszy raz w historii wszystkie gospodarki zachodnie drukowały kasę i osłabiały swoje waluty jednoczenie .. a zatem .. czeka nas jakaś światowa zawierucha .. :-(

Mega-inflacja na tak wielu rynkach jednoczesnie raczej niczego nie rozwiąże
Witam ,
No tak .. ważne i niebezpieczne jest to , co podkresla .. a mianowicie , że pierwszy raz w historii wszystkie gospodarki zachodnie drukowały kasę i osłabiały swoje waluty jednoczenie .. a zatem .. czeka nas jakaś światowa zawierucha .. :-(

Mega-inflacja na tak wielu rynkach jednoczesnie raczej niczego nie rozwiąże , dlatego wyjściem jest jedynie fala bankróctw i upadłości .. wielkich instytucji finansowych i państw .. kto w takim momencie będzie miał obligacje lub w innej formie długi tych podmiotów , albo oszczędności w banku , który ma takie papiery ( jak to było z Cypr - em ) .... ten ... berek :-))

Ciągle intryguje mnie to , jak można było do takiej sytuacji w skali globalnej dopuścić .. czy swiat międzynarodowych finansów jest tak głupi , czy tak zdemoralizowany i bezczelny ....
... bo choć mam o ich poziomie niezbyt wysokie mniemanie ... nigdy nie uwierzę , że już na początku nie wiedzieli co czeka na końcu ... to było dość proste do przewidzenia ..
~menel
Dla wielu liczy się zysk już i teraz. Co będzie za kilka lat, nikogo za bardzo nie obchodzi. Krótkowzroczność spowodowała powstanie powiedzenia; "po nas choćby i potop".
~zex
do .........zosia3005.......................masz sluszne uwagi ,dobrze wiedzieli i wiedza nadal i nic w tym kierunku zeby chorobie zapobiec nie robia ,bo jezeli dalej jest lewarowanie ,kupowanie kontraktow z odroczona platnascia ,a piszac krotko kupowanie wwirtualnych biznesow za wirtualne pieniadze to musi byc kach mega krach ,wszystko do .........zosia3005.......................masz sluszne uwagi ,dobrze wiedzieli i wiedza nadal i nic w tym kierunku zeby chorobie zapobiec nie robia ,bo jezeli dalej jest lewarowanie ,kupowanie kontraktow z odroczona platnascia ,a piszac krotko kupowanie wwirtualnych biznesow za wirtualne pieniadze to musi byc kach mega krach ,wszystko na kredyt ,dochodzi do takiej paranoii ze ludzie cale zycie spacaja m3 i auto lub maly domek ,tj wszystko chore nienormalne w Polsce kawa kosztuje w cafe tyle co godzina pracy czlowieka ,wszyscy klamia a tylko patrza na wlasny koniec nosa i nabija kase ile sie da bo zaraz moze byc juz ktos nastepny na jego stolek ...............cyrk ,ale kazdy taniec ma swoj koniec
zosia3005
.. za byka ortograficznego .. :-((
Słowo " bankrut " piszemy oczywiście przez "u" .
Chociaż z tym bykiem słowo wygląda śmiesznie .. to cały problem pozostaje i jest z dnia na dzień coraz bardziej ponury ...
~edd
oczywiscie chyle czola przed mister Rogersem,ale ..........................nie ma mowy o zaprzestaniu drukowania czy raczej klikania nowych usd ,jenow ,czy zupelnie dzikiej waluty euro,to musi byc jasne i zrozumiale nikt nie wyjdzie w tym systemie walutowym z dlugow tj niemozliwe ,zaprzestanie to upadek gieldy USA i europy ,nie oczywiscie chyle czola przed mister Rogersem,ale ..........................nie ma mowy o zaprzestaniu drukowania czy raczej klikania nowych usd ,jenow ,czy zupelnie dzikiej waluty euro,to musi byc jasne i zrozumiale nikt nie wyjdzie w tym systemie walutowym z dlugow tj niemozliwe ,zaprzestanie to upadek gieldy USA i europy ,nie mowiac o takich smiesznych gospodarkach jak nasza,totalny krach ,tu sa wyjscia 3 albo klikaja w kompy Ben inni dalej az do skutku ,litr benzyny 100 usd itp podobne ceny ,albo kreuja nowy pieniadz np slynne juz --amero--lub 3 wojna i totalna rozpierducha tego chorego swiata ....................
~lol
po 5-letniej hossie w USA przewidywanie, że w ciągu 2 lat będzie kryzys jest naprawdę odkrywcze. Równie dobrze mogę powiedzieć, że w ciągu 8 lat będzie najpierw kryzys, a potem odbicie. Oczywiście dzięki temu stanę się guru finansów, bo moja prognoza się sprawdzi? :)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki