W przeciągu dwóch lat rynki finansowe będą musiały stawić czoła kryzysowi gospodarczemu. Postępujące spowolnienie koniunktury będzie bezpośrednim skutkiem końca epoki drukowania taniego pieniądza przez duże gospodarki tego świata.

Image licensed by Ingram Image
Tak podczas 17. edycji Międzynarodowych Targów Inwestycyjnych CIFIT (China International Fair for Investment & Trade) ostrzegał inwestorów ich guru, Jim Rogers. Jego zdaniem światowe gospodarki (w tym głównie Chiny) czeka nieuniknione spowolnienie. Powodem ma być koniec epoki „sztucznego” pieniądza, która do tej pory była propagowana przez USA i inne liczące się na arenie międzynarodowej państwa.
Jim Rogers, urodzony w 1942 roku, to światowej sławy, amerykański inwestor. Przed laty, wspólnie z Georgem Sorosem, założył Quantum Fund. Obecnie jest prezesem Rogers Holdings i Beeland Interests. Nazywany Indianą Jonesem światowych finansów, gdyż jako pierwszy pojawiał się na rynkach, o których inni nie mieli pojęcia.
- Nigdy wcześniej w historii świata nie miało miejsca jednoczesne luzowanie polityki monetarnej i osłabianie waluty we wszystkich zachodnich gospodarkach – komentuje Rogers. Dodaje również, że będzie to miało negatywne przełożenie na całą światową gospodarkę i w przeciągu dwóch lat nastąpi jej znaczne osłabienie.
Zobacz także
/MR

































































