Rada Polityki Pieniężnej kolejny raz okazała swój upór w trwaniu w polityce zerowych stóp procentowych. Rozczarowujący komunikat RPP sprawił, że złoty osłabił się względem euro.


- Biorąc pod uwagę źródła i oczekiwany przejściowy charakter przekraczania przez inflację celu NBP, a jednocześnie uwzględniając niepewność dotyczącą trwałości i skali ożywienia gospodarczego, NBP utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie – podsumowano w środowym komunikacie RPP.
Tymczasem na rynku wielu liczyło, że Rada chociaż zmieni retorykę, sygnalizując choćby niewielką podwyżkę stóp procentowych w kolejnych miesiącach. Okazało się jednak, że większość w RPP wciąż nie chce przyjąć do wiadomości faktu uporczywości inflacji i jej krajowego pochodzenia. Paradoksalnie, lekceważąc inflację i odmawiając znormalizowania poziomu stóp procentowych Rada sama nakręca oczekiwania na jeszcze wyższą inflację w przyszłości.
Trudno się dziwić, że reakcja rynku walutowego była negatywna dla złotego. W czwartek rano kurs euro wynosił 4,4780 zł i był o prawie grosz wyższy niż dzień wcześniej. W środę, po publikacji komunikatu RPP euro podrożało o ok. dwa grosze.

W górę poszły także notowania pozostałych głównych walut. W czwartek rano dolar amerykański kosztował 3,6813 zł i był o ponad grosz droższy niż dzień wcześniej. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,1046 zł, o ponad grosz wyżej niż w środę i już o 5 groszy więcej niż tydzień temu. Funt brytyjski zyskiwał pół grosza, osiągając cenę 5,1815 zł.
KK



























































