Poniedziałkowy poranek przyniósł kontynuację zeszłotygodniowego osłabienia złotego. Kurs euro znalazł się powyżej 4,26 zł. Natomiast kurs franka szwajcarskiego zbliżył się do 3,98 zł i osiągnął najwyższy poziom od października.


O 9:49 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2632 zł i był o blisko grosz wyższy niż przed weekendem. To czwarta z rzędu sesja, na której złoty traci względem wspólnotowej waluty. Łącznie kurs EUR/PLN wzrósł przez ten czas o blisko 4 grosze.
Według ekonomistów mBanku to informacje o działaniach KE ws. wątpliwości w nowelizacji prawa w zakresie organizacji pracy sądów w Polsce spowodowały osłabienie krajowej waluty i wraz z informacjami na temat rozprzestrzenianiem się koronawirusa będą w najbliższym czasie działać na osłabienie złotego.
- W tym momencie zarówno czynniki krajowe, jak i globalne działają w stronę osłabienia złotego. W takich warunkach nawet kanał oczekiwanych stóp procentowych nie zadziała, bo oczekiwania spadają wraz z obawami o gospodarkę globalną. Lokalny scenariusz inflacyjny nie zagra w takich warunkach i może tylko osłabić złotego – napisali ekonomiści mBanku.
Mocny pozostaje frank szwajcarski. Para euro-frank na notowana jest blisko najniższych poziomów od niemal trzech lat. A to przekłada się na kurs franka bliski 3,98 zł. Tak drogiej helweckiej waluty nie widzieliśmy od początku października.

KK/PAP
























































