Krzysztof Oleksowicz: PRL to była wspaniała szkoła przedsiębiorczości

Z odwagą trzeba się urodzić. Jak popatrzę na czasu PRL-u, to bardzo wielu Polaków w tamtych czasach podejmowało decyzję, żeby żyć bez wyzwań - czyli idziemy do pracy na państwowym, gdzie czy się stoi, czy się leży... - o sukcesie w biznesie na konferencji "Rozwijaj Biznes z Najlepszymi" opowiada Krzysztof Oleksowicz, założyciel Inter Cars.

- PRL to była wspaniała szkoła przedsiębiorczości - i to było cenne. Dziś sukces w biznesie to musi być przede wszystkim pomysł, który pozwoli pójść do przodu, jakaś innowacja, coś niespotykanego - mówi Krzysztof Oleksowicz.

- Dziś szukanie pomysłu na biznes to bardzo trudne zadanie, ponieważ jest niesamowita konkurencja. Nie ma tej przewagi, którą mieliśmy, czyli przewagi popytu nad podażą. Teraz podaż dominuje. Wejście w jakąkolwiek nową działalność jest niesamowicie trudne - dodaje.

- Po przełomie 1989 roku udawało się poprowadzić własny biznes i odnieść sukces wielu ludziom.  Dziś udaje się tylko i wyłącznie jednostkom. Dziś jesteśmy skazani na rolę odtwórczą, na powielanie - powiedział Oleksowicz.

- W dzisiejszych czasach nie wystarczy sama odwaga. Konieczna jest chłodna analiza, budowanie strategii, bardzo istotne jest także wykształcenie. W tamtych czasach nie było to potrzebne - wystarczyła odwaga, przedsiębiorczość i chęć, by robić coś fajnego - dodał.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 8 ~realista

Zapomina wyjaśnić jak to jest, że komuna akurat właśnie jemu pozwalała, mimo że zasadniczo było to za PRL zabronione. Przyznał że za głębokiej komuny, po studiach wyjechał do Hamburga i stamtąd sprowadzał wraki aut - za komuny ot tak mu pozwolono na takie eskapady na zachodnie kraje tak tak... Bez układów taty czy kogoś tam. A to ciekawe...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 9 ~Clex

a korea połnocna to jest dopiero szkoła!
jak ktoś tam sobie poradzi to ma zadatki na drugiego warrena buffeta.

! Odpowiedz
0 6 ~Grzechu_comeback

tak tak, PRL był okresem, gdzie przedsiębiorczość mogła kwitnąć nieskrępowana, żadne SB nie przylegało jak G..O do okrętu z okrzykiem płyniemy! Żadnemu sekretarzowi lub innemu lokalnemu partyjnemu mafiozie WCALE nie trzeba było wchodzić w D z łiskaczem...
Teraz zbieramy plony PRLowskiej "szkoły"-można rozwalić cały rząd, ale BIZNESMEN jest nie do ruszenia. "Biznesmen", nad którego interesem ma czuwać delegowany człowiek odpowiedniej partii....wszystko się nagrało... Duży Misiu musi nadal liczyć się z władzunią, bo inaczej "można misiowi pokazać, że można go okraść jeszcze bardziej". W hierarchii ważności Duży Misiu jest ulokowany niżej niż "BIZNESMEN"....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 ~hjl

Bo Krzysztof Oleksowicz opisuje jak widział przedsiębiorcość swojej rodziny za PRL. Zapomina (lub nie chce pamiętać) że było to za sprawą faktu że tata miał zapewne układy w SB aie dlatego że miał smykałkę do biznesu.

! Odpowiedz
1 4 ~Dadada

"PRL to była wspaniała szkoła przedsiębiorczości" - tak jest, miałem w okolicy takiego 'przedziębiorcę', członka PZPR którego wszystkie biznesy poupadały z hukiem jak tylko pojawił się wolny rynek a jego przynależność do PZPR nic nie znaczyła. To był totalny głąb i skończył dlugami bo mu się tylko wydawało ze się zna na prowadzeniu firmy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne