REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryzys w ochronie zdrowia uderza w koalicję. Balicki wieszczy „samo-grillowanie” rządu

2026-07-03 15:42, akt.2026-07-03 18:25
publikacja
2026-07-03 15:42
aktualizacja
2026-07-03 18:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Głębokie zmiany personalne na stanowiskach ministra zdrowia i prezesa NFZ są po prostu konieczne. Trudno oczekiwać od ludzi, którzy przez tyle czasu nie przygotowali żadnej reformy strukturalnej, że nagle uzdrowią system - powiedział PAP były minister zdrowia Marek Balicki.

Kryzys w ochronie zdrowia uderza w koalicję. Balicki wieszczy „samo-grillowanie” rządu
Kryzys w ochronie zdrowia uderza w koalicję. Balicki wieszczy „samo-grillowanie” rządu
fot. Tupungato / / Shutterstock

Podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk zaznaczył, że oczekuje od Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia rozwiązań, które „uporają się z najbardziej oburzającymi praktykami”.

Wskazał na trzy problemy:

  • tzw. saloniki VIP w szpitalach,
  • omijanie kolejek do świadczeń,
  • bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.

Szef rządu podkreślił, że najważniejszym zadaniem jest zmiana systemu, tak by nie ułatwiał on nadużyć. Powołując się na informacje z NFZ, premier przekazał, że w 2025 r. przeprowadzono 798 kontroli (27 zawiadomień do prokuratury na kwotę 53 mln zł, 97 proc. nieprawidłowości), z kolei w 2026 r. kontroli w placówkach ochrony zdrowia było 482, co skutkowało 11 zawiadomieniami do prokuratury na kwotę 20 mln zł, a nieprawidłowości stwierdzono w 99 proc. przypadków.

Balicki odpowiada: Trudno oczekiwać, że nagle uzdrowią system

Zdaniem Marka Balickiego, mimo tych danych i zapewnień premiera, nie powinniśmy spodziewać się prawdziwych reform systemowych.

Wakacje na giełdzie

Głębokie zmiany personalne na stanowiskach ministra zdrowia i prezesa NFZ są po prostu konieczne. Trudno oczekiwać od ludzi, którzy przez tyle czasu nie przygotowali żadnej reformy strukturalnej, że nagle uzdrowią system. Do tego potrzeba nowej ekipy. Mam jednak wrażenie, że realne roszady kadrowe premiera zakończyły się na dzisiejszym odwołaniu dwóch wiceprezydentek Warszawy. Późniejsze „pogrożenie palcem” ministerstwu to raczej spektakl pod publiczkę – powiedział.

Jego zdaniem Szpital Południowy jak w soczewce skupił fundamentalne problemy systemu ochrony zdrowia – a w szczególności całkowity brak skutecznego nadzoru nad placówkami publicznymi. Rozmówca PAP zaznaczył, że nie spodziewa się prawdziwych zmian w najbliższym czasie.

– W przyszłym tygodniu resort przedstawi jakieś fragmentaryczne zmiany, które częściowo uspokoją emocje społeczne – jak likwidacja „saloników VIP” czy uderzenie w wygórowane zarobki niektórych lekarzy. Prawdziwych reform systemowych z tego nie będzie – ocenił.

Kryzys w ochronie zdrowia uderza w koalicję

Balicki zaznaczył, że nawet jeśli ministerstwo spełni oczekiwania premiera i uniknie dymisji, kryzysu to nie rozwiąże, a koalicja będzie dalej za to płacić politycznie.

– Najbardziej cierpi na tym wizerunkowo sam rząd. Słuchając wypowiedzi premiera, można odnieść wrażenie, że kryzys wcale się nie kończy, a Koalicja Obywatelska funduje sobie „samo-grillowanie”. W tym przypadku sprawdza się zasada: o jeden dzień za późno, o jeden dolar za mało – wyjaśnił.

Były minister zdrowia, zapytany o to, czy sytuację w ochronie zdrowia pomoże uzdrowić m.in. zbieranie danych o zarobkach medyków, wyjaśnił, że podczas dyskusji w Komisji Zdrowia wiceminister Kęcka jasno dała do zrozumienia, że ta lustracja zarobków lekarzy nastąpi dopiero jesienią.

– Tymczasem ludzie mają wrażenie, że stanie się to wkrótce i na tej podstawie rząd teraz uzdrowi sytuację. Nic wielkiego się więc nie wydarzy poza teatrem politycznym. To po prostu spóźniona, źle zarządzana odpowiedź na ten głęboki kryzys polityczny – podsumował były minister.

Premier zapowiedział w piątek, że jeśli do wtorku nie otrzyma precyzyjnych rekomendacji dot. ochrony zdrowia, w środę podejmie decyzje, także personalne. (PAP)

kub/ kcz/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
rene-artois
Przede wszystkim zlikwidować przywileje, nie może być wielkich grup zawodowych które nie płacą nic, albo symbolicznie, a korzystają w pełnym wymiarze za wizytę Wprowadzić symboliczne współpłacenie za wizytę 10, 20zl.Zastanowic się co zrobić że szpitalami, którym dług tylko przyrasta....No i w końcu wycofać się z absurdalnej ustawy Przede wszystkim zlikwidować przywileje, nie może być wielkich grup zawodowych które nie płacą nic, albo symbolicznie, a korzystają w pełnym wymiarze za wizytę Wprowadzić symboliczne współpłacenie za wizytę 10, 20zl.Zastanowic się co zrobić że szpitalami, którym dług tylko przyrasta....No i w końcu wycofać się z absurdalnej ustawy o minimalnych zarobkach, która wprowadziła głęboką niesprawiedliwość między grupami zawodowymi.Zarabiac wszyscy powinni godnie nie tylko lekarze i pielęgniarki.
electronicbodymusic242
Ten cały „kryzys w ochronie zdrowia” nie jest żadnym zaskoczeniem. To efekt tego, że od dwóch dekad każdy rząd – PiS, PO, PSL, SLD (Obecnie Nowa Lewica) boi się zrobić jedyne reformy, które naprawdę uzdrowiłyby NFZ. Zamiast tego dostajemy spektakle o „salonikach VIP”, „kontrolach” i „pogrożeniach palcem”. A system dalej gnije.
Co
Ten cały „kryzys w ochronie zdrowia” nie jest żadnym zaskoczeniem. To efekt tego, że od dwóch dekad każdy rząd – PiS, PO, PSL, SLD (Obecnie Nowa Lewica) boi się zrobić jedyne reformy, które naprawdę uzdrowiłyby NFZ. Zamiast tego dostajemy spektakle o „salonikach VIP”, „kontrolach” i „pogrożeniach palcem”. A system dalej gnije.
Co TRZEBA zrobić, jeśli ktoś naprawdę chce naprawić NFZ (na podstawie danych z NIK, OECD, MZ, NFZ):
1. Radykalne zwiększenie finansowania zdrowia
Polska od lat wydaje 6,2–6,5% PKB na zdrowie, gdy średnia OECD to 9–10%.
NIK w raporcie z 2024 r. jasno wskazała, że niedofinansowanie jest główną przyczyną kolejek, braków kadrowych i zapaści szpitali.
Bez dojścia do 8% PKB nie da się niczego naprawić.
2. Likwidacja fikcyjnego „ubezpieczeniowego” modelu NFZ
Eksperci od lat mówią, że NFZ udaje system ubezpieczeniowy, ale działa jak budżetówka.
Efekt: chaos, kolejki, brak koordynacji, brak odpowiedzialności.
Potrzebny jest model budżetowy z centralną koordynacją, jak w Danii czy Szwecji.
3. Zamknięcie nierentownych szpitali powiatowych
NIK: ponad 60% szpitali powiatowych jest trwale zadłużonych, a część nie spełnia minimalnych standardów jakości.
Bez likwidacji lub konsolidacji części z nich nie ma szans na poprawę jakości i skrócenie kolejek.
4. Wprowadzenie twardych norm zatrudnienia i realnych standardów jakości
OECD: Polska ma jedną z najniższych liczb lekarzy i pielęgniarek na 1000 mieszkańców.
Bez ustawowych norm zatrudnienia szpitale będą dalej „łatać dziury” dyżurami po 300 godzin.
5. Centralna rejestracja świadczeń i pełna cyfryzacja kolejek
NFZ w 2025 r. wykazał 97–99% nieprawidłowości w kontrolach świadczeń.
To nie „patologia lekarzy”, tylko patologia systemu, który nie ma narzędzi kontroli.
Potrzebna jest jedna ogólnopolska kolejka, z automatycznym przydziałem terminów.
6. Urealnienie wycen świadczeń
Szpitale od lat mówią: NFZ płaci za procedury poniżej kosztów.
NIK potwierdziła to w raporcie o finansowaniu szpitali z 2023 r.
Bez podniesienia wycen szpitale będą dalej tonąć w długach.
7. Odejście od „świętej krowy” – pełnej bezpłatności wszystkiego
OECD: kraje z krótszymi kolejkami mają symboliczne współpłacenie (np. 5–10 euro za wizytę).
W Polsce to temat tabu, bo politycy boją się sondaży.
Bez minimalnego współpłacenia kolejki będą wieczne, bo system nie ma żadnych mechanizmów racjonalizacji.

Powiązane: Gigantyczne pensje lekarzy - afera w ochronie zdrowia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki