Prezydent Donald Trump uważa, że Polsce należy się miejsce przy stole G20 - poinformował w sobotę sekretarz stanu USA Marco Rubio. Pochwalił Polskę za postępy w gospodarce i obszarze bezpieczeństwa. Wyraził nadzieję, że Polska zostanie zaproszona do prac tej grupy także przez przyszłą prezydencję.


Rubio na konferencji prasowej drugiego dnia spotkania G20 w Atlancie wyróżnił polską delegację. - Polska jako kraj poczyniła ogromne postępy zarówno w sferze gospodarczej, jak i w obszarze bezpieczeństwa, ponieważ stawia na pierwszym miejscu swoje interesy narodowe i dobro swoich obywateli - powiedział szef amerykańskiej dyplomacji.
Polska jest silniejsza, odporniejsza jako państwo, a Ameryka, jako sojusznik i partner Polski, również dzięki temu staje się silniejsza - dodał.
- Prezydent Trump jest głęboko przekonany, że Polsce należy się miejsce przy tym stole światowych przywódców - dodał Rubio.
W tym roku USA przewodzą pracom G20, a Polska uczestniczy w nich na prawach pełnego członka na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych. Na spotkaniu w Atlancie nasz kraj reprezentuje wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Rubio zapewnił, że USA „bardzo liczą na to, że Polska, a także inne silne, rozwijające się państwa, zostaną ponownie zaproszone w przyszłym roku” do prac w G20.

Polska została już zaproszona do prac w ramach tej grupy przez Wielką Brytanię i Koreę Płd., które sprawują prezydencję w G20 w dwóch następnych latach.
Kończące się w sobotę spotkanie ma przygotować grunt pod szczyt grupy, zaplanowany na 14-15 grudnia na Florydzie. Na tym wydarzeniu Polskę ma reprezentować prezydent Karol Nawrocki.
USA zaprosiły na szczyt także rosyjskiego przywódcę Władimira Putina. Rosja utrzymuje, że nie podjęto jeszcze decyzji w sprawie jego uczestnictwa.
Rubio nie wykluczył zaproszenia Zełenskiego na szczyt G20 na Florydzie
Sekretarz stanu USA Marco Rubio nie wykluczył w sobotę zaproszenia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na grudniowy szczyt G20 na Florydzie. Poinformował, że omawiał z rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem potencjalne spotkanie przywódców USA i Rosji w Chinach.
Rubio powiedział na konferencji prasowej w Atlancie, że decyzja w sprawie zaproszenia Zełenskiego na szczyt G20 na Florydzie należy do prezydenta Donalda Trumpa i nie wykluczył takiej możliwości.
- Zwłaszcza jeśli z jego obecności wyniknęłoby coś pozytywnego - dodał w kuluarach spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie.
Departament Stanu zapowiedział, że dwudniowe spotkanie szefów dyplomacji ma przygotować grunt pod szczyt G20 zaplanowany na 14-15 grudnia na Florydzie. W tym wydarzeniu Polskę ma reprezentować prezydent Karol Nawrocki.
Sekretarz stanu USA zaznaczył, że spotkanie w Atlancie, na które przybył także Ławrow, to „kolejna okazja do podtrzymania kontaktów ze stroną rosyjską”.
- Prezydent nie uważa, że samo spotkanie się z kimś lub rozmowa z kimś oznacza legitymizowanie wszystkich jego działań czy poglądów - tłumaczył Rubio.
Poinformował, że nie przeprowadził dwustronnego spotkania z Ławrowem na marginesie G20.
- Wymieniliśmy kilka uwag, ale nie było to formalne spotkanie. Krótko poruszyliśmy kwestię możliwości ewentualnego spotkania naszych przywódców podczas przyszłomiesięcznego szczytu APEC - dodał, odnosząc się do potencjalnego spotkania przywódców w Shenzen w Chinach.
Szczyt APEC (Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku) odbędzie się w dniach 18–19 listopada.
USA zaprosiły na szczyt na Florydzie rosyjskiego przywódcę Władimira Putina.
- Nie wiem nawet, czy prezydent Putin przyjedzie do Miami. Nie zostało to ogłoszone ani potwierdzone - powiedział Rubio.
Z Atlanty Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/





























































