Jeżeli Bogdan Święczkowski, sprawujący funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego i prezesa, wypowiada absurdalne tezy, to w oczywisty sposób zagraża to państwu polskiemu i demokracji – mówi w wywiadzie dla wtorkowej „Rzeczpospolitej” sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska.


Poproszona o komentarz do wypowiedzi Święczkowskiego, że ma miejsce zamach na konstytucyjny organ państwa, doparła: „Rozumiem, że w tej sprawie zostanie więc złożone zawiadomienie, które będzie przedmiotem badania odpowiednich służb. Każdy ma prawo do własnych ocen”.
„Wszystkie moje działania i pozostałych sędziów zostały podjęte wyłącznie w celu przywrócenia Trybunału Konstytucyjnego obywatelom i rozpoczęcia w ogóle jego działania” - zadeklarowała Korwin-Piotrowska.
Wskazała, że w Trybunale zalega ok. 1000 spraw, a niektóre z nich leżą tam po kilka lat. „Nikt nad tym – takie odnosimy wrażenie – nie sprawował żadnej kontroli. To są sprawy skarg konstytucyjnych, pytań prawnych. To jest ogromna liczba, która wskazuje na to, że po prostu Trybunał nie działał” - powiedziała.
Brak publikacji wyroków TK w Dzienniku Ustaw skomentowała: „Są nieopublikowane, ponieważ istnieją wątpliwości co do legalności ich wydania. I nie chodzi tylko o to, czy zapadły one z udziałem sędziów wadliwie wybranych, ale też czy składy były dobierane w sposób zgodny z prawem”.

Zapytana, czy uda się zebrać kworum na zapowiedzianym na wtorek Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK skoro tzw. starzy sędziowie nie zgadzają się z jej działaniami, Korwin-Piotrowska odpowiedziała: „O tym orzeknie całe Zgromadzenie. Będziemy analizować, ilu sędziów się stawiło, ilu jest zobowiązanych i uprawnionych do udziału w zgromadzeniu. Proszę poczekać na decyzję Zgromadzenia”.
TK może zająć się immunitetami Święczkowskiego i Sochańskiego
Do uchylenia immunitetów Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego kworum Zgromadzenia Ogólnego TK nie jest potrzebne – wskazuje w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
„Nie przesądzałbym dziś, jak należy liczyć kworum. To decyzja sędziów Trybunału. W przypadku immunitetów przepisy były analizowane wielokrotnie – kworum nie jest w tym wypadku konieczne. Przy budżecie – owszem” – zaznaczył minister sprawiedliwości.
„DGP” zwraca uwagę, że Zbigniew Kapiński, I prezes Sądu Najwyższego, kwestionuje legalność zwołania Zgromadzenia Ogólnego TK. Jego zdaniem, sędzia Korwin-Piotrowska nie miała prawa przejąć kierowania TK ani zwołać zgromadzenia.
Minister Żurek broni podstawy prawnej tych decyzji: „Choć przepisów będących podstawą zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych nie ma zapisanych wprost w ustawie regulującej funkcjonowanie Trybunału, to w sytuacji sprzecznego z prawem działania jego kierownictwa można odpowiednio stosować inne regulacje. Zasadą jest, że jeśli wykładnia językowa nie daje odpowiedzi, sięgamy po inne metody interpretacyjne” – mówi. Według niego Korwin-Piotrowska prawidłowo wyprowadziła podstawę z ustawy o TK, ustawy o SN i przepisów o ustroju sądów powszechnych.
Działania wobec Trybunału nie mają precedensu
Mamy do czynienia z zamachem na konstytucyjny organ państwa – podjęte działania spełniają wszelkie przesłanki art. 128 kodeksu karnego - powiedział w wywiadzie dla wtorkowej „Rzeczpospolitej” prezes TK Bogdan Święczkowski. Dodał, że nie czuje się winny obecnej sytuacji wokół Trybunału.
W jego opinii wybrani przez Sejm sędziowie, którzy znajdują się obecnie w siedzibie TK, są uzurpatorami. „Osoby wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału nie są jego sędziami, dopóki zgodnie z prawem nie złożą ślubowania »wobec Prezydenta RP«. To »wobec« oznacza w jego obecności – takie stanowisko (...) przedstawiła Kancelaria Prezydenta RP w odpowiedzi na moje pytanie” - powiedział.
Zarzut manipulowania składami TK uznał za oszczerstwo.
Na pytanie, dlaczego niektóre sprawy czekają w TK ponad 10 lat, doparł, że „od prawie trzech lat Trybunał działa w niepełnym składzie, a (...) organy państwa odmawiają udziału w postępowaniach”. „Czas rozpoznania sprawy zależy także od jej skomplikowania i zmian w składach orzekających związanych z upływem kadencji sędziów. Na spiętrzenie się spraw wpłynęła też pandemia – jej skutki nadrabiamy do dzisiaj. Pomimo tego liczba orzeczeń wydawanych przez Trybunał Konstytucyjny raptownie rośnie” -przekonywał Święczkowski. Skrytykował brak publikacji wyroków TK przez Rządowe Centrum Legislacji.
Zapytany, czy widzi szansę na dialog w sprawie TK, odparł: „Razem z sześcioma legalnymi sędziami Trybunału zwróciłem się w sobotę z apelem do konstytucyjnych organów państwa i sił politycznych o podjęcie działań, które pozwolą na zażegnanie kryzysu zgodnie z zasadami demokratycznego państwa prawa. Jeśli jest szansa na dialog, to nie zależy ode mnie”.
lm/wr/





























































