Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego może odsunąć Polskę od Unii Europejskiej – podsumował w poniedziałek publiczny nadawca CBC. Kanadyjskie media próbują tłumaczyć sytuację w Polsce, dyskusja trafiła też do mediów społecznościowych.


W 2027 w Polsce odbędą się wybory parlamentarne, a pro-europejska koalicja rządząca będzie stawać naprzeciw „kilku skrajnie prawicowych partii, które wspierają stanowisko prezydenta” - napisał John Mazerolle, autor poniedziałkowej analizy na stronie CBC. Podkreślił, że sprawa TK „może mieć znaczący wpływ na przyszłoroczne wybory parlamentarne i potencjalnie odepchnąć Polskę od europejskiego mainstreamu oraz przybliżyć ją do amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa”.
„PiS drastycznie przekształcił system sądowniczy w kraju po wygraniu wyborów w 2015 r., w tym tworząc polityczną kontrolę nad najwyższymi sądami, takimi jak Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy” – podkreślił dziennikarz CBC.
Zwrócił też uwagę, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w grudniu ub.r., że TK nie jest „niezależny i bezstronny” i przypomniał, że zmiany w sądownictwie prowadzone przez PiS po 2015 r. kosztowały Polskę „miliardy dolarów euro w funduszach”.
Publiczny francuskojęzyczny nadawca Radio-Canada cytował depeszę AFP opisującą sześć najważniejszych wyznaczników sporu o TK, w której przypomniano, że po 2015 „nominacje (w TK – PAP) stały się znacząco polityczne, co nie pozwala gwarantować jego niezależności”.
Dziennik „Le Devoir” cytował inną depeszę AFP, która przypomniała, że w sobotę Komisja Europejska stanęła po stronie premiera Donalda Tuska i wezwała prezydenta Karola Nawrockiego do uznania nominacji sędziów TK.

Portal katolickiej diecezji Toronto „Catholic Register” opisując wydarzenia w Polsce zauważył sobotni apel biskupów polskich o szacunek dla praworządności i ostrzeżenia przed „głębokim kryzysem państwa”.
Dyskusja toczy się też między kanadyjskimi autorami wpisów na X. Michelle Ferreri, do ub.r. znana parlamentarzystka Partii Konserwatywnej, napisała w weekend na X, że „jedna strona chce globalizmu i nowego porządku świata, druga chce wolności i niezależności. Kanada idzie w dół tą samą ścieżką”, stwierdziła. Do tego dodała wypowiedź europosła PiS Dominika Tarczyńskiego w języku angielskim, mówiącego że „oni są pod wpływem Niemiec”.
Polityczce replikował publicysta konserwatywno-centrowego dziennika „The Globe and Mail” Andrew Coyne pisząc, że Ferreri „popiera populistyczną prawicę w konstytucyjnej debacie w Polsce, stronę, której sprzyja Rosja”.
Zwrócił też uwagę w innym komentarzu, że „niektóre części prawicy w Kanadzie zmierzają w stronę bardzo dziwnej i paranoicznej, antyeuropejskiej króliczej nory”.
Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/wr/





























































