Francuski producent taboru kolejowego znów szokuje rynki, a akcje spółki w Paryżu tąpnęły o kilkadziesiąt procent. Powodem drastycznego cięcia prognoz i widma wyprzedaży aktywów są problemy z flagowymi pociągami z rodziny Coradia Max. Echa tych kłopotów mogą budzić niepokój w Polsce – to dokładnie ten sam model, który PKP Intercity również zamówiło w historycznym kontrakcie o wartości blisko 7 mld zł.


Trudności Alstomu z wywiązaniem się z serii niemieckich kontraktów wywołały lawinę opóźnień i przekroczeń kosztów. Po publikacji kolejnego w tym roku obniżenia rocznych prognoz finansowych, akcje spółki na paryskiej giełdzie zanurkowały w pewnym momencie aż o 31 proc. W efekcie tegorocznych zawirowań wycena firmy spadła już o ponad połowę, obniżając jej kapitalizację rynkową do 5,29 mld euro.
Niemiecki ból głowy i ujemne marże
Główne źródło finansowego tąpnięcia to problemy z zamówieniami na regionalne pociągi Coradia Max dla niemieckich landów, które miały być największym motorem napędowym tegorocznych wyników spółki. Jak poinformował zarząd, wady konstrukcyjne wykryto, gdy pociągi były już na linii produkcyjnej.
Oznacza to konieczność przeprowadzenia niezwykle kosztownych modyfikacji (tzw. retrofitu), co z kolei uruchomiło efekt domina: opóźnienia i kary umowne w kolejnych projektach. Jak przyznał dyrektor finansowy Alstomu, Bernard Delpit, marża brutto na projekcie Coradia jest obecnie ujemna. Odkrycie tych wad to nie wina łańcuchów dostaw, ale błędów wewnętrznych. Nowy dyrektor generalny, Martin Sion, po audycie najbardziej problematycznych kontraktów wprost stwierdził, że w przypadku Coradii zawiodła nie tylko inżynieria, ale także cała organizacja zarządzania projektem, która „nie była ani sprawna, ani skuteczna”.
Dla Alstomu oznacza to finansowy dramat. Spółka spodziewa się teraz skorygowanej marży w bieżącym roku fiskalnym na poziomie zaledwie ok. 1 proc. (wobec 6,5 proc. prognozowanych wcześniej) i gigantycznego "spalania gotówki" na poziomie 1,5 mld euro.

Rekordowy kontrakt w Polsce. Czy PKP Intercity ma się czego obawiać?
Kłopoty z flagowym modelem francuskiego giganta zbiegają się w czasie z gigantycznym zamówieniem nad Wisłą. PKP Intercity podpisało w tym roku z Alstom Polska największą umowę taborową w historii polskiej kolei. Jej przedmiotem są dokładnie pociągi Coradia Max.
Podstawowe zamówienie obejmuje 42 piętrowe składy ekspresowe, rozwijające prędkość do 200 km/h, za kwotę 6,9 mld zł (4,1 mld zł za pociągi i 2,8 mld zł za 30-letnie utrzymanie). Jeśli narodowy przewoźnik zdecyduje się na wykorzystanie opcji i dokupienie kolejnych 30 sztuk, wartość kontraktu może dobić do astronomicznych 14 mld zł.
PKP Intercity kupi 42 piętrowe pociągi ekspresowe. "Największa umowa taborowa w historii polskiej kolei"
Spółka PKP Intercity podpisała w środę umowę z Alstom Polska na budowę 42 piętrowych pociągów ekspresowych o prędkości 200 km/h. Umowa o wartości blisko 6,9 mld zł (1,62 mld euro) obejmuje dostawy pociągów za 4,1 mld zł oraz pełne utrzymanie taboru w okresie 30 lat za blisko 2,8 mld zł.
Choć niemieckie problemy Alstomu z Coradią Max brzmią alarmująco, polski oddział firmy ma w ręku ważny argument: produkcja dla PKP Intercity będzie w całości zlokalizowana w Polsce. Wózki powstaną w Nadarzynie, a sam proces produkcyjny odbędzie się w zakładzie w Chorzowie. Niemieckie pociągi, choć montowane za Odrą, były rozwijane przez zakłady w północnej Francji. Pytanie, na ile polskiemu zespołowi inżynierów (który, jak deklaruje Alstom, będzie miał znaczący udział w projektowaniu floty) uda się uniknąć błędów inżynieryjnych i zarządczych, które pogrążyły niemieckie kontrakty.
Wyprzedaż majątku na horyzoncie?
Tymczasem francuska centrala walczy o przetrwanie w obecnym kształcie. Aby ustabilizować sytuację, utrzymać rating na poziomie inwestycyjnym i sfinansować nowy plan oddłużenia o wartości 2 mld euro, Alstom zapowiedział drastyczne cięcia kosztów i przegląd struktur.
Zarząd potwierdził również, że zidentyfikowano już aktywa, które mogą zostać sprzedane, by ratować bilans firmy. Na razie odmówiono podania szczegółów. Pełne wyniki finansowe Alstom opublikuje w połowie listopada, jednak na głębszą prezentację nowej strategii inwestorzy będą musieli poczekać aż do drugiego kwartału 2027 roku.
Aleksander Ogrodnik
































































