REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyt tanieje, więc banki podwyższają prowizje

Wojciech Boczoń2013-05-13 10:55analityk Bankier.pl
publikacja
2013-05-13 10:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostatnia zmiana stóp procentowych NBP zmusiła banki do obniżenia oprocentowania kredytów konsumpcyjnych. Dziś najwyższa dozwolona prawem stawka to 18 procent. Banki rekompensują sobie straty, podwyższając prowizje nawet do 10 procent.


»Spadający koszt kredytu a złudzenie oszczędności

Banki nie mogą pobierać odsetek wyższych niż czterokrotność stopy lombardowej NBP. Po ostatniej obniżce stóp banku centralnego oprocentowanie tego wskaźnika wynosi 4,5 proc. Oznacza to, że banki nie mogą obecnie pobierać odsetek za kredyt wyższych niż 18 proc. To najniższa stawka w historii.

Oprocentowanie to dopiero początek

Oprocentowanie jest tylko jedną ze składowych kosztu kredytu. Do tego dochodzą opłaty za udzielenie kredytu (prowizja) i dodatkowe ubezpieczenia, na przykład od utraty pracy. W rzeczywistości koszt kredytów o takim samym oprocentowaniu nominalnym może się różnić nawet o kilkaset złotych.

Wakacje na giełdzie
Niższe raty kredytu, ale i mniejsze zyski z lokat» Niższe raty kredytu, ale i mniejsze zyski z lokat

Jeszcze do niedawna wysokość prowizji pobieranych za przyznanie kredytu nie mogła być wyższa niż 5 proc. Ustawa o kredycie konsumenckim z 2011 r. zniosła jednak ten zapis i dziś wysokość prowizji nie jest regulowana ustawowo. Do niedawna banki trzymały się stawek zbliżonych do 5 proc. Obecnie zaczyna się to zmieniać na gorsze.

Prowizje szybują w górę

Już teraz prowizja za przyznanie kredytu gotówkowego w Invest-Banku wynosi do 10 proc. mBank w promocji "Więcej za mniej" pobiera 8 proc. prowizji. Także Credit Agricole może pobrać do 8 proc. prowizji od klientów, którzy zdecydują się na kredyt gotówkowy. Raiffeisen Polbank pobiera 9 proc. prowizji, ale nie nalicza odsetek od kredytu. Z reguły wszędzie tam, gdzie stosuje się zapis "do" 8 czy 10 proc., na niższą prowizję mogą liczyć tylko najaktywniejsi klienci.

Dopóki stopy procentowe NBP będą się utrzymywały na rekordowo niskim poziomie, banki będą próbowały rekompensować sobie niskie oprocentowanie dodatkowymi opłatami. Można zatem oczekiwać, że wkrótce przybędzie ofert z niskim oprocentowaniem nominalnym, ale wysoką prowizją. Zwłaszcza że znowelizowana rekomendacja T pozwoli ponownie odkręcić kurek z kredytami.

Wojciech Boczoń

analityk Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~konrad
analogiczna sytuacje mielismy w przypadku franka szwajcarskiego gdy kosztowal okolo 2zl, ze niby okazja zycia. Teraz Ci watpliwi szczesliwcy placza i placa
~ala
wzielam pozyczke w skoku chmielewskiego, tak atrakcyjne warunki maja, ze szkoda bylo nie skorzystac
~daniel
Ja napiłem się soku chmielowego i fajno mi H AH A AHAH HA
~Passenger

Pożyczają z NBPu na 3%, a ludziom wciskają 15-18% odsetek.

10-15% marży, to jest lichwa, a nie pokrywanie strat!!!
Jak do tego dodać opłaty związane z przydzieleniem kredytu, to w ogóle się dziwię, że ktokolwiek korzysta z takich kredytów.
robercik212
" Ustawa o kredycie konsumenckim z 2011 r. zniosła jednak ten zapis i dziś wysokość prowizji nie jest regulowana ustawowo." Czyli banki złożyły się na łapówkę dla naszych polityków...
~thinking
Przecież żaden bank nikomu nie przykłada do głowy pistolety i nie karze brać kredytu. To, że ludzie chcą jakiegoś dobra i sami idą do banku, podpisują papiery nie czytając lub czytają i nie rozumieją treści to nie wina banku. Nikt też nikomu nie karze wpłacać pieniędzy na konto w banku lub trzymać pieniędzy na lokatach. Masz lepszy Przecież żaden bank nikomu nie przykłada do głowy pistolety i nie karze brać kredytu. To, że ludzie chcą jakiegoś dobra i sami idą do banku, podpisują papiery nie czytając lub czytają i nie rozumieją treści to nie wina banku. Nikt też nikomu nie karze wpłacać pieniędzy na konto w banku lub trzymać pieniędzy na lokatach. Masz lepszy pomysł na biznes to go wykorzystaj i zarabiaj dla siebie. Wchodząc do systemu bankowego trzeba się ze wszystkimi jego korzyściami i niedogodnościami liczyć. System jest taki, a nie inny. Gdybym sam miał bank i ludzie pchali by się po kredyty to bym z tego korzystał. Taki jest biznes. To nie jest instytucja charytatywna. A to, że branża bankowa, polityka, ewentualnie developerska i inny wielki biznes się ze sobą mieszają i gnębią ludzi to już inna kwestia. Temat jest złożony, ale nie ma co płakać. Będąc po drugiej stronie sami bylibyśmy tacy sami.
wektorjan
Dnia 2013-05-13 o godz. 13:09 ~thinking napisał(a):
> Przecież żaden bank nikomu nie przykłada do głowy pistolety
> i nie karze brać kredytu. To, że ludzie chcą jakiegoś dobra
> i sami idą do banku, podpisują papiery nie czytając lub
> czytają i nie rozumieją treści to nie wina banku. Nikt też
> nikomu
Dnia 2013-05-13 o godz. 13:09 ~thinking napisał(a):
> Przecież żaden bank nikomu nie przykłada do głowy pistolety
> i nie karze brać kredytu. To, że ludzie chcą jakiegoś dobra
> i sami idą do banku, podpisują papiery nie czytając lub
> czytają i nie rozumieją treści to nie wina banku. Nikt też
> nikomu nie karze wpłacać pieniędzy na konto w banku lub
> trzymać pieniędzy na lokatach. Masz lepszy pomysł na biznes
> to go wykorzystaj i zarabiaj dla siebie. Wchodząc do
> systemu bankowego trzeba się ze wszystkimi jego korzyściami
> i niedogodnościami liczyć. System jest taki, a nie inny.
> Gdybym sam miał bank i ludzie pchali by się po kredyty to
> bym z tego korzystał. Taki jest biznes. To nie jest
> instytucja charytatywna. A to, że branża bankowa, polityka,
> ewentualnie developerska i inny wielki biznes się ze sobą
> mieszają i gnębią ludzi to już inna kwestia. Temat jest
> złożony, ale nie ma co płakać. Będąc po drugiej stronie
> sami bylibyśmy tacy sami.
To że w Polsce banki stosują praktyki lichwiarskie aby zmaksymalizować swoje zyski jest udowodnione w 100 procentach. Są na to niezbite dowody i można podać setki przykładów. ( chociaż by PKO i kredyty mieszkaniowe starego portfela) Te zbójeckie zagrywki obcych banków akurat ludzi nie dziwią w państwie skorumpowanych sądów gdzie rządzą ludzie pokroju Sawickiej Mira, Zdzicha i Rycha. Natomiast to że są jeszcze tacy ludzie jak" thinking" którzy bronią tych przestępczych praktyk które niszczą Polaków robiąc z nich dziadów europy to moim zdaniem jest to zbrodnia albo zwykła głupota autora piszącego takie idiotyzmy na forum.
~szeryff
To 17% zarobku (18% oprocentowania kredytu - 4%, które z łaski dadzą na lokacie + 5% prowizji) już nie wystarcza???!!!
~lol
jakie straty rekompensują? Czy oni komuś dalej płacą wyższe odsetki niż te 18%? Bo w przeciwnym razie powinno być napisane, że zwiększają prowizje, żeby uprawiać lichwiarstwo jednak w zgodzie z przepisami (skoro przy stopach 22% biorą np 2% prowizji, a przy stopach 18% biorą 10% prowizji to inaczej tego nie można nazwać)
~nero
Nie od dzis wiadomo że bank jest większym złodziejem niż ten co za kradzież siedzi w pierdlu

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki