Sejm odrzucił wniosek opozycji, zaś sam projekt skierował do dalszych prac w komisji nadzwyczajnej do spraw kodyfikacji.
"Urealniamy jedynie tę kwotę i likwidujemy pewną fikcję" - przekonywał minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.
W ocenie ministra sprawiedliwości kary za drobne kradzieże będą "realne i szybkie". Jarosław Gowin podkreślił, że propozycje jego resortu popiera zarówno Krajowa Rada Sądownictwa, Prokurator Generalny, jak i policja.
Opozycja krytykuje zmiany. W ocenie Andrzeja Romanka z Ruchu Palikota, tą zmianą prawa minister daje prezent drobnym złodziejaszkom. Andrzej Romanek uważa, że minister Gowin musi mieć świadomość bezkarności "grubych ryb", których stać na dobrego adwokata.
"W związku z tym na święta złodzieje mogą się czuć bezkarnie i bezpiecznie. Będą mieli za co żyć. A staruszki muszą drżeć, bo im ukradną emerytury" - mówil poseł.
Nowelizacja podnosi z 250 do 1000 złotych kwotę, po której następuje zmiana kwalifikacji czynu z wykroczenia na przestępstwo. Wprowadza również możliwość umorzenia postępowania na wniosek pokrzywdzonego - w przypadku pojednania się z nim sprawcy i naprawienia szkody lub zadośćuczynienia krzywdzie.
Projektem zmian w kodeksie postępowania karnego i w kodeksie karnym zajmie się teraz nadzwyczajna komisja ds. kodyfikacji.
IAR/D.Zaczek/dj
Źródło:IAR































































