REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kowalski żyje 74 lata i umiera na chorobę układu krążenia

2018-08-13 10:00
publikacja
2018-08-13 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polacy żyją coraz dłużej – w 2017 roku mężczyźni żyli przeciętnie 74 lata, a kobiety niespełna 82 lata. W porównaniu do 1990 roku żyjemy odpowiednio o 7,8 i 6,6 lat dłużej – podaje Główny Urząd Statystyczny. Nieodłącznym zjawiskiem, jakie obserwuje się w polskiej demografii, jest nadumieralność mężczyzn. 

"Korzyści wynikające z rozwoju nowych technologii medycznych i nowoczesnych metod diagnostycznych oraz poprawa kondycji zdrowotnej Polaków realizowana przez prozdrowotny styl życia, mają swoje odzwierciedlenie w trwającym już od ponad dwudziestu lat spadku natężenia zgonów, a tym samym wydłużaniu przeciętnego trwania życia"  czytamy w opracowaniu GUS-u.  

fot. Tytus Żmijewski / / FORUM

Nadumieralność mężczyzn 

Jak podaje GUS, w Polsce jak i w innych krajach, występuje nadumieralność mężczyzn. W latach 90. różnica między przeciętnym trwaniem życia kobiet i mężczyzn malała, natomiast od pierwszej dekady XXI wieku wzrasta do 8,7 lat. Szybsze umieranie mężczyzn nie jest zależne od grupy wiekowej, w 2017 roku 18 lat nie dożyło 0,7 proc. mężczyzn i 0,6 proc. kobiet. 45 lat nie dożyło już natomiast 4,9 proc. mężczyzn i 1,9 proc. kobiet, a 75 lat - 45,8 proc. mężczyzn i 23,5 proc. kobiet (w 1990 r. 63,9 proc. i 37,5 proc.)

Przeciętne dalsze trwanie życia w Polsce
Mężczyźni (wg wieku) Kobiety (wg wieku)
Lata 0 15 30 45 60 75 0 15 30 45 60 75
1950 56,1 51,0 38,1 25,5 14,6 6,9 61,7 55,7 42,3 29,2 17,1 7,8
2000 69,7    55,6  41,4 27,9  16,7  8,6  78,0  63,8  49,0  34,7  21,5 10,4
2017 74,0  59,4  45,0  31,2  19,2  10,2  81,8  67,2 52,4  37,9  24,3  12,8
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS "Trwanie życia 2017"


W 2017 r. przeciętne dalsze trwanie życia 15-latków wynosiło dla chłopca 59,4 lat, natomiast dla dziewczynki 67,2. W porównaniu z 1990 r. jest to o 6,3 lat więcej w przypadku chłopców i o 5,4 roku więcej w przypadku dziewcząt. Z kolei średnie dalsze trwanie życia 45-latków wynosiło 31,2 lat dla mężczyzn i 37,9 lat dla kobiet, co w stosunku do 1990 r. oznacza wydłużenie przeciętnego trwania życia mężczyzn i kobiet o ok. 5 lat.

Jak wynika z danych GUS-u, przeciętne trwanie życia mężczyzn w miastach wynosiło 74,4 lata, na wsiach o 1,1 roku więcej. Inaczej w przypadku kobiet – mieszkanki miast i wsi żyły średnio 81,8 lat. W województwie łódzkim średnia długość trwania życia mężczyzn jest najkrótsza w Polsce – w 2017 r. wynosiła 71,9 lat. Jest to ponad 3,5 lata mniej niż w województwie podkarpackim i małopolskim, które od lat są wiodącymi pod względem długości trwania życia. Nadumieralność mężczyzn jest wyraźnie widoczna we wszystkich województwach. Dysproporcje między przeciętnym trwaniem życia mężczyzn i kobiet były nieco mniejsze wśród mieszkańców miast i wynosiły 6,5 roku w województwach podkarpackim i pomorskim do 8,2 w województwie warmińsko-mazurskim.

Wakacje na giełdzie

Najdłużej mężczyźni żyją w takich państwach jak Cypr i Hiszpania (80,5 lat), Szwecja (80,6 lat) czy Włochy (81,0 lat). Najkrócej natomiast na Białorusi (69 lat), Litwie (69,5 lat) oraz Ukrainie - 67,5. 

Na to umieramy 

Główny Urząd statystyczny podał, że w 2017 roku na każde 100 tys. ludności zmarło 886 osób. Natężenie zgonów mężczyzn poniżej 60. roku życia było 2-3 krotnie wyższe niż kobiet w tym wieku. 

Polacy umierają przede wszystkim ze względu na choroby układu krążenia, nowotwory oraz urazy i zatrucia. W 2016 r. powyższe stanowiły 76 proc. wszystkich zgonów. Co drugi zgon jest powodowany dolegliwościami ze strony układu krążenia, jednak tych zgonów jest coraz mniej. W stosunku do 1992 roku obniżył się z poziomu 52 proc. do 43 proc. w 2016 roku. 

– Niewątpliwy wpływ na obserwowane zmiany ma – między innymi – coraz większa świadomość znaczenia profilaktyki zdrowotnej w ograniczaniu umieralności, dbałość o dobrą kondycję fizyczną, oraz zmiana złych nawyków żywieniowych w kierunku diety bogatszej w warzywa i owoce. Bardzo istotny wpływ na spadek natężenia zgonów, których przyczyną są choroby układu krążenia, ma poprawa leczenia choroby wieńcowej i jej następstw. W 2016 r. z powodu chorób układu krążenia na każde 100 tys. ludności zmarły 365 osób – o 39 mniej niż w 2015 r. – mimo to intensywność zgonów w wyniku tych chorób nadal jest bardzo wysoka  czytamy w komentarzu GUS-u. 

Współczynniki zgonów wg wybranych grup przyczyn na 100 tys. ludności
Lata Ogółem Choroby układu krążenia Choroby nowotworowe Zewnętrzne przyczyny urazów i zatruć Choroby układu oddechowego Choroby układu trawiennego
1980

1183,4

597,1 
201,2 
81,8 
64,4 
41,9
2000 962,0   458,5
225,5 67,3  47,9  38,3
2016 872,9  
365,4  243,8 47,5  51,2  37,5
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS "Trwanie życia 2017"

Mimo że ogółem liczba zgonów spada, można zauważyć większy udział chorób nowotworowych i chorób układu oddechowego w 2016 roku w stosunku do 2000 roku. Znacznie za to obniżyła się liczba zgonów spowodowanych chorobami układu krążenia, choć i tak jest to najczęstsza przyczyna śmierci. 

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
kkk1111
obys mial emeryturę po75 latach pracy w przemyśle na stojąco
glos_rozsadku
Mam nadzieję, że nie będę musiał tak długo żyć na Ziemi.
karbinadel
Właśnie dlatego w racjonalnie myślących krajach podwyższa się wiek emerytalny. Tym bardziej, że dziś osoba 65-letnia jest w znacznie lepszej formie niż jej rówieśnik 20-30 lat temu. Ale nasz rząd woli krótkoterminowe korzyści w postaci kiełbasy wyborczej
prosefor
Statystyka idzie w porządaną stronę, niedługo wyż demograficzny z połowy lat 50-tych bedzie przechodził na emeryturę, obliczone emerytury beda niższe - i o to chodzi koalicji GUS/ZUS.
matpoz1
Wniosek z tego jest taki że kobiety powinny iść później na emeryturę skoro dłużej żyją i przez to pobierają więcej świadczeń emerytalnych.
_jasko
"Kobiety (...) dłużej żyją i przez to pobierają więcej świadczeń emerytalnych" - błędne myślenie.
Kobiety dłużej żyją i przez to pobierają DŁUŻEJ świadczenie emerytalne.
matpoz1 odpowiada _jasko
Myślenie jak najbardziej poprawne, statystycznie odbierają mniejszą miesięczną emeryturę, ale że statystycznie na emeryturze są 3 razy dłużej (o 5 lat idą wcześniej na nią niż mężczyźni i pobierają ją o 8 lat dłużej) w związku z czym suma wypłat świadczeń emerytalnych jest znacznie większa.
_jasko odpowiada matpoz1
Emerytura przyznawana na nowych zasadach to równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia emerytury przez średnie dalsze trwanie życia przyszłego emeryta.
W liczniku konkretna kwota uzbieranego w ZUS kapitału. W mianowniku średnie dalsze trwanie życia w miesiącach. Co nam wychodzi?
Oczywiście jak ktoś
Emerytura przyznawana na nowych zasadach to równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia emerytury przez średnie dalsze trwanie życia przyszłego emeryta.
W liczniku konkretna kwota uzbieranego w ZUS kapitału. W mianowniku średnie dalsze trwanie życia w miesiącach. Co nam wychodzi?
Oczywiście jak ktoś złośliwie przekroczy "średnie dalsze trwanie życia", to winien być przez społeczeństwo napiętnowany.
_jasko odpowiada matpoz1
Twoja pierwsza wypowiedź winna brzmieć:

Wniosek z tego jest taki że kobiety powinny iść później na emeryturę skoro dłużej żyją i przez to pobierają zdecydowanie NIŻSZE świadczenia emerytalne.
matpoz1 odpowiada _jasko
Racja, przepisy odnośnie wyliczania emerytur się zmieniły.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki