REKLAMA

Kosztowny błąd w programie Rodzina na Swoim

2010-09-27 14:18
publikacja
2010-09-27 14:18
Od października o ponad 13 proc. ma wzrosnąć limit cenowy kwalifikujący mieszkania do programu Rodzina na Swoim w Warszawie. Tymczasem nic nie usprawiedliwia tak skokowej zmiany.

Limity cen w rządowym programie Rodzina na Swoim wyliczane są ze średniej z dwóch ostatnich odczytów publikowanego co pół roku wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Aby poznać limit dla danego obszaru, wystarczy uśredniony wskaźnik pomnożyć przez 1,4.

Limity miały spadać, ale rosną

Od II kwartału tego roku prognozowaliśmy spadki limitów RnS, tymczasem nadal – choć nieznacznie – one rosły. Tym razem wg obwieszczenia Wojewody Mazowieckiego, koszt budowy mieszkania w Warszawie wzrósł przez pół roku aż o 19 proc. z 5912 do 7060 złotych. Przekłada się to na wzrost cen nieruchomości kwalifikujących się do preferencyjnych kredytów z 8013,88 zł obecnie do 9080,40 zł. (o 13,3 proc.) od 1 października.

Tymczasem z „Raportu o sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce w latach 2002-2009” opublikowanego w lipcu 2010 r. przez Narodowy Bank Polski wynika, że koszt wybudowania mieszkania w Warszawie wynosił w ostatnim roku około 4 tys. złotych. Skąd taka rozbieżność danych i różnica w kwocie aż 3 tys. złotych skoro w tym roku nie doszło na rynku do żadnych zmian usprawiedliwiających taki skok kosztów budowy?

Deweloper sam ustawia ceny

Dane do wyliczenia wskaźnika przeliczeniowego pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego, a ten otrzymuje je od deweloperów, którzy przekazują je na specjalnym formularzu.
"Rodzina na swoim" to szansa na własne mieszkanie dla małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci. Jakie warunki musisz spełniać, żeby dostać kredyt z dopłatami? Poznaj szczegóły.
Każdy inwestor ma obowiązek szczegółowego informowania GUS-u o swoich inwestycjach (koszty, powierzchnie mieszkań, terminy rozpoczęcia i ukończenia itd.), jednak urząd tych danych prawdopodobnie nie weryfikuje, teoretycznie deweloperzy mogą więc pisać co chcą.

Firmom budującym mieszkania wyższe wskaźniki są bardzo na rękę, bo łatwiej im sprzedać wybudowane nieruchomości po korzystnej cenie. Możliwa jest zatem sytuacja, w której deweloperzy – każdy oddzielnie, lub działając w porozumieniu – składali deklaracje zawierające zawyżone dane dotyczące kosztów budowy, aby więcej mieszkań – także z górnej półki – kwalifikowało się do programu Rodzina na Swoim.

Kto na tym zarobi?

Jednak wysokie wskaźniki odtworzeniowe to dobra wiadomość nie tylko dla deweloperów budujących mieszkania, ale i właścicieli lokali czynszowych. Wskaźniki te wpływają bowiem na wysokość czynszów – im wskaźniki wyższe, tym bardziej można podnosić czynsze. Na wyższych wskaźnikach zarobić mogą też banki i ubezpieczyciele, którzy na ich podstawie wyznaczają składki ubezpieczeniowe.

Takie działanie mogłoby być też próbą ratowania się branży deweloperskiej przed nadchodzącymi zmianami w RnS. Od początku 2011 roku współczynnik służący do wyliczania limitów zostanie obniżony z 1,4 do 1,3, co ma ograniczyć dostępność dopłat (przy założeniu, że do nowego roku nic się nie zmieni, limit cenowy w Warszawie wyniesie od 1 stycznia 8431,8 złotych). Możliwe więc, że podawanie zawyżonych danych ma na celu zachowanie wysokich limitów w Warszawie w pierwszym kwartale przyszłego roku, kiedy to obowiązywać będzie niższy współczynnik. Przypomnijmy także, że od 1 lipca 2011 r. program RnS zostanie ograniczony do rynku pierwotnego.

Internauci działają, sprawa może trafić do prokuratury

Tak skokowy wzrost wskaźnika może mieć dwie przyczyny: błędna metoda ustalenia wskaźnika lub celowe działanie deweloperów raportujących do GUS-u. Jeśli tak było rzeczywiście, sprawa może trafić do prokuratury. Internauci, którzy jako pierwsi wychwycili nieprawidłowości (m.in. blog Stoję i Patrzę stojeipatrze.blogspot.com), już wystąpili o wyjaśnienia do Głównego Urzędu Statystycznego i Wydziału Infrastruktury i Środowiska Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

Milionerzy na swoim

Bez względu na możliwe nieprawidłowości przy wyliczaniu limitów, program Rodzina na Swoim i tak od dawna już nie spełnia swojej roli. Miał wspierać młode rodziny kupujące swoje pierwsze mieszkanie, tymczasem od października będzie można w nim kupić dom nawet za 1,26 mln złotych.

Każde mieszkanie w RnS sprzedane za wyższą cenę to dodatkowy wydatek skarbu państwa. Gdyby udzielono tysiąca kredytów na mieszkania droższe o tysiąc złotych za mkw każde, to dodatkowe obciążenie budżetu przez osiem lat dopłat wyniosłoby 11 mln złotych. Do końca pierwszej połowy 2010 r. w programie Rodzina na Swoim udzielono 59,3 tys. kredytów na kwotę prawie 10 mld złotych. Łączna kwota dopłat skarbu państwa do tych kredytów wyniesie przynajmniej 2,2 mld złotych.

Marcin Krasoń, Open Finance

Komentuje analityk Bankier.pl, Krzysztof Kolany:

Program „Rodzina na swoim” już dawno należałoby przechrzcić na „Deweloper na plusie”. Niezależnie od szlachetnych intencji twórców RnS zniekształca naturalne mechanizmy rynkowe. Interwencja państwa sprawia, że ceny mieszkań są wyższe niż te, które ukształtowałyby się bez dopłat do kredytów. To właśnie wzmożone zainteresowanie RnS wraz z podniesieniem limitów zatrzymały spadek cen nieruchomości w 2009 roku.

Skutkiem rządowych dopłat jest sytuacja, gdy wysokie ceny mieszkań nie prowadzą do naturalnego spadku popytu. Dzięki temu zarabiają deweloperzy, którzy mogą uzyskać wysokie marże na stosunkowo dużym wolumenie transakcji. Korzystają też banki, które udzielają więcej kredytów hipotecznych, inkasując większe przychody z tytułu prowizji. Całą zabawę jak zwykle finansują podatnicy, którzy przez osiem lat dopłacają dłużnikom równowartość połowy odsetek.

Źródło:
Tematy

Jak odzyskać pieniądze. Sposoby na dłużników.

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~kib
"developer na swoim" i jeszcze "bank na swoim"
~kkk
to jest naprawde paranaoja..ceny sa dalej napompowane.. a oni pompuja je dalej!!
~ted
Hm Wojewoda warszawski chyba z PO . Tak to jest to aby POPAPRANCOM zylo sie lepiej. Kuzwa same afery i oszustwa w tej poej... Polsce . Z autostradmi i Winietami przekrety (SLD), teraz Afera hazrdowa, ta z Tymi canami w Rodzina na swoim (PO), kurcze nie chce tu krakac ale za PiS nie bylo takiego typu afer . wiekszosc to typu Blida,Hm Wojewoda warszawski chyba z PO . Tak to jest to aby POPAPRANCOM zylo sie lepiej. Kuzwa same afery i oszustwa w tej poej... Polsce . Z autostradmi i Winietami przekrety (SLD), teraz Afera hazrdowa, ta z Tymi canami w Rodzina na swoim (PO), kurcze nie chce tu krakac ale za PiS nie bylo takiego typu afer . wiekszosc to typu Blida, sawicaka itp.

Kurcze czy w Polsce jest jeszcze na kogo glosowac ??
~maciek
przeciez program Rodzina na Swoim czytaj: Deweloper Na Moim stworzył PIS.
~ted odpowiada ~maciek
No widzisz czyli nie mamy nikogo uczciwego i co teraz co wybrac?? Chyba tylko wyjechac poto zeby zyc spokojnie i sie nie wkurzac na debili !!!!!!!!!!!
~gimli
niedługo będzie się mówić "głupi jak wojewoda mazowiecki" i to będzie prawdziwa obelga.
~maciek
I znowu lobby bankowo-deweloperskie w akcji
~mp
to jest k* SKANDAL!!! z moich pięniedzy sponsoruje się 40% marże deweloperskich gnid i wszystko w majestacie prawa!!!
~nostri
...ale dlaczego pod tym artykułem nie wypowiada się p. Półtorak - główny specjalista Bankier.pl?

CZYŻBY TEMAT "NIEWYGODNY"?

Panie Półtorak, proszę śmiało, a następnie proszę sobie przypomnieć nagranie na Bankier.tv jak pan kwieciście opowiadał, jak to CENA ZA NIERUCHOMOŚĆ NIE GRA ROLI, a
...ale dlaczego pod tym artykułem nie wypowiada się p. Półtorak - główny specjalista Bankier.pl?

CZYŻBY TEMAT "NIEWYGODNY"?

Panie Półtorak, proszę śmiało, a następnie proszę sobie przypomnieć nagranie na Bankier.tv jak pan kwieciście opowiadał, jak to CENA ZA NIERUCHOMOŚĆ NIE GRA ROLI, a najważniejsze jest zaspokoić "POTRZEBĘ" - i jedyne co trzeba zrobić to znaleźć sobie finansowanie tej potrzeby - rozumiem, że RnS (czytaj DEVELOPER NA SWOIM POZIOMIE MARŻY / BANK TRZYMA ŁAPĘ NA NASZYM) - z kosmicznymi limitami dopłat do 1m2, gdzie gołym okiem widać jakie lody są kręcone, jest idealnym rozwiązaniem...jak tak to dołącza pan do szacownego grona ZŁODZIEJI!

Zapraszam wszystkich również na blog P. Wielgo - p Marek ma "złą przeszłość" związaną również w uczestniczeniu w pompowaniu bańki na rynku nieruchomości, ale dzięki prowadzeniu Bloga, można zadać mu wprost pytanie dotyczące nieruchomości, a on stara się "wytłumaczyć" z zaistaniełej sytuacji jaką mamy (kosmiczne wyspekulowane ceny ; zarobki polskie i CO DALEJ?)
Same artykuły należy traktować z dystansem - najważniejsza jest dyskusja.

Z bloga dowiedziałem się m.in. ,że p. Emil Szweda opuszcza OpenFinance (być może miał już dość wpuszczania ludzi w maliny - przez zjazdem cen - nie chce wypijać naważonego piwa - ale to tylko moja spekulacja)
Na blogu SiP poinformował o swojej akcji odnośnie nowych limitów RnS

Powiązane: Rodzina na swoim

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki