

Gastronomia, emocje i spektakl - tak można scharakteryzować nowo otwartą restaurację na Ibizie. Jest to jeden z najdroższych lokali świata, w którym kolacja kosztuje 1650 euro. Gośćmi są zwykle rosyjscy magnaci.
Do restauracji prowadzą niewiekie, metalowe drzwi. Zajmuje ona jedną salę, w której stoi jedynie duży stół. Może przy nim usiąść nie więcej niż 12 osób, bo tyle dziennie przyjmuje lokal. Ściany, podobnie jak blat stołu, są ekranami, na których w zależności od podawanych dań zmieniają się wystrój, kolory i obrazy. W sumie chodzi nam o zrobienie wielkiego spektaklu gastronomicznego, w którym ważne są podawane dania, ale nie mniej ważne są emocje - wyjaśniał właściciel restauracji, znany kucharz Paco Roncero.
Podczas kolacji w sali zmieniają się temperatura i zapachy. Goście przenoszą się do nowojorskiego Central Parku albo na Antarktydę czy do Wersalu. Pomaga im w tym wykorzystana w lokalu technologia kosmiczna. Menu restauracji trzymane jest w tajemnicy. Wiadomo jedynie, że przygotowuje je 30 kucharzy.
InformacyjnaAgencja Radiowa/Ewa Wysocka-Barcelona/em/



























































