REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kosiniak-Kamysz i Sikorski ostrzegają Kijów: Nie ma wejścia do UE na skróty i bez prawdy

2026-07-08 19:52
publikacja
2026-07-08 19:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie da się wejść do UE, pomijając zasady, na których jest zbudowana - tak szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował przyjęcie rezolucji Parlamentu Europejskiego m.in. w sprawie UPA. Szef MSZ Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że pokazuje to Ukrainie, iż Polska jako członek Unii ma w niej wpływy.

Kosiniak-Kamysz i Sikorski ostrzegają Kijów: Nie ma wejścia do UE na skróty i bez prawdy
Kosiniak-Kamysz i Sikorski ostrzegają Kijów: Nie ma wejścia do UE na skróty i bez prawdy
fot. Michal Kosc / / FORUM

Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której wyraził ubolewanie nad niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Przyjęta rezolucja dotyczy procesu akcesyjnego Ukrainy. W toku prac nad nią przyjęto poprawkę w sprawie UPA zaproponowaną przez Europejską Partię Ludową (EPL), do której należą KO i PSL.

O ocenę rezolucji zapytani zostali w środę na konferencji po powrocie za szczytu NATO w Ankarze wicepremierzy: Sikorski oraz Kosiniak-Kamysz.

Szef MON podkreślił, że jest to wyraz jasnego stanowiska wszystkich w Europie, że trzeba spełniać określone wartości, żeby być w rodzinie Unii Europejskiej. - Nie da się do niej wejść na skróty, nie da się wejść do Unii Europejskiej, pomijając zasady, na których Unia jest zbudowana - na prawdzie historycznej, na szacunku dla przyjaciół, z którymi się tworzy, na budowie dobrej, sąsiedzkiej przyszłości. Te wszystkie warunki muszą być spełnione. Dzisiejsza rezolucja to podkreśla - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Sikorski wyraził z kolei nadzieję, że przyjęta poprawka do rezolucji pokazuje stronie ukraińskiej to, że Polska - jako członek Unii Europejskiej - ma wpływy i że „Parlament Europejski wymaga, aby wartości europejskie, a więc poszanowanie dla prawdy historycznej i pamięci ofiar ekstremizmów - to jest jeden z tych warunków, które trzeba spełnić, aby wejść do naszej rodziny”.

Wakacje na giełdzie

W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne. Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a inne polskie odznaczenia państwowe zwrócili: szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. Zwrot przyznanych im ukraińskich odznaczeń zapowiedzieli też inni politycy PiS: były szef MON Mariusz Błaszczak, były szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński.

UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło według badaczy ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. (PAP)

kblu/ sdd/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
antyoni
Miętki twardziel z jarmułkę szekli
Hahahahaha
tmp
Amatorka. Jestem zażenowany taką formą prowadzenia polityki zagranicznej.

Trzeba robić po cichu, ale tak żeby elity ukraińskie wiedziały o co chodzi. A nie łazić po gazetach i gadać.
trolley
Że co ukraińskie????Elity?? A to mają w ogóle jakieś?? Xdxdxdxd.
tmp odpowiada trolley
No mają. I czy to nam się podoba czy nie to wcale głupi nie są.
kon_
moga ostrzegać, to nie my o tym zdecydujemy, ale bedzie to niezwykle kosztowne dla naszej gospodarki, w szczególności rolnictwo bedzie się mogło zwinąc, ale za to ceny ziemi spadną baaaaardzo
sterl
Gdyby nie banderowcy nie byłoby żadnego zagrożenia ani wojny, UE wymaga bezwzględnie poszanowania i równego traktowania mniejszości narodowych w każdym kraju członkowskim , no może Litwa, Łotwa i Estonia dostały zgodę na nierówne , ale tymczasowo..i to ma zaczepny charakter.
trolley
Gdyby Kosiniak miał JAKIEKOLWIEK resztki honoru podał by się do dymisji. Ale w tym polskojęzycznym rządzie najwidoczniej pojęcia honor nie zna NIKT na czele z Tuskiem. Sytuacja gdy nikczemny człowieczek bez honoru dopuścił się zdrady narodu i działania na jego szkodę, człowieczek któremu brak elementarnej odpowiedzialności i przyzwoitości Gdyby Kosiniak miał JAKIEKOLWIEK resztki honoru podał by się do dymisji. Ale w tym polskojęzycznym rządzie najwidoczniej pojęcia honor nie zna NIKT na czele z Tuskiem. Sytuacja gdy nikczemny człowieczek bez honoru dopuścił się zdrady narodu i działania na jego szkodę, człowieczek któremu brak elementarnej odpowiedzialności i przyzwoitości gdy teraz jeszcze bezczelnie poucza innych jest doprawdy kuriozalna. I takie coś nas reprezentuje i występuje w naszym imieniu. To tak jakby cały naród honoru nie miał...
niepejsiaty_polak
Nawet mnie to nie śmieszy patrząc, jak ci dwaj " geniusze " polskiej polityki chylkiem wycofują się ze swoich żarliwych, wczesniejszych deklaracji. Bo to zalosne jest. I straszne. Straszne dla nas. Bo oni wyjadą, a my tu zostaniemy. Z tym całym bajzlem, który narobili. Bo chyba każdy już widzi : jaka piękna katastrofa Nawet mnie to nie śmieszy patrząc, jak ci dwaj " geniusze " polskiej polityki chylkiem wycofują się ze swoich żarliwych, wczesniejszych deklaracji. Bo to zalosne jest. I straszne. Straszne dla nas. Bo oni wyjadą, a my tu zostaniemy. Z tym całym bajzlem, który narobili. Bo chyba każdy już widzi : jaka piękna katastrofa ! " - jakby powiedział Grek Zorba. W każdej dziedzinie - gdzie by nie spojrzeć. Ale to też nasza wina jest. A może głównie nasza. Bo w 1989 daliśmy się otumanić i jak ślepcy oddaliśmy Kraj pod władanie obcym, jakimś dyzmom, zdrajcom i innemu talatastwu. No to teraz będziemy pić to piwo ...
trolley
Ale z drugiej jeśli naród bezkarnie pozwala sobie PO RAZ KOLEJNY I KOLEJNY! nas.ac na głowę polskojęzycznym no to może naród lubi jak ma tak bezczelnie nasr.ne. Prawda?
sterl
W każdej dziedzinie gdzie by nie spojrzeć łajno po PISie które trzeba sprzątać.

Powiązane: Relacje Polska-Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki