Adrian Zandberg poinformował w piątek w Kaliszu, że partia Razem rozpoczęła ogólnopolską akcję piętnowania działaczy partyjnych, którzy uprawiają polityczną korupcję w samorządach. Mamy gotowe rozwiązania na jej ukrócenie - powiedział.


Działacze wielkopolskich struktur partii Razem rozpoczęli w Kaliszu ogólnopolską akcję publicznego piętnowania działaczy partyjnych, którzy - ich zdaniem - uprawiają polityczną korupcję. W tym celu przy ul. Legionów w Kaliszu wywieszono bilbord z hasłem: „Koryciarstwo trawi Kalisz. Partia Razem wyleczy tę chorobę”.
Na jego tle w piątek na konferencji prasowej stanęli szefowie partii Razem Adrian Zandberg i Aleksandra Owca. Towarzyszyli im przewodniczący wielkopolskich struktur Adam Jura-Czarnecki i przedstawiciele zarządu kaliskich struktur ugrupowania.
Według nich z mandatu radnego w Kaliszu powinien zrezygnować Radosław Kołaciński z KO, były dyrektor szpitala. W jego imieniu przygotowano fikcyjną rezygnację, skierowaną do przewodniczącego rady miasta, którą zaprezentowano dziennikarzom. Z treści pisma wynika m.in., że radny przyznaje się, że przez ostatnie miesiące nie pojawia się na sesjach rady miasta, a prokuratura prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości, do których miało dochodzić w kaliskim szpitalu, kiedy był jego dyrektorem.
W sprawie dotyczącej szpitala pod kierownictwem Radosława Kołacińskiego toczy się postępowanie prokuratorskie. Śledztwo dotyczy: zakupów leków za około 14 mln zł z naruszeniem Prawa zamówień publicznych, opóźnień przy inwestycji dot. zaopatrzenia placówki w panele fotowoltaiczne, braku nadzoru nad szpitalną apteką oraz sięgających do 200 tys. zł miesięcznych wynagrodzeń dla pojedynczych lekarzy. Jak powiedział w piątek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp., śledztwo wydłużono do lipca.

To oczywiście fikcyjna rezygnacja. Radosław Kołaciński nie ma w sobie tyle odpowiedzialności aby zrezygnować – brzmi treść adnotacji zamieszczonej na końcu wniosku. Ta historia – zdaniem Adriana Zandberga – pokazuje system, który jest coraz powszechniejszy w samorządach, a który jest patologiczny i niszczy polską demokrację. - To mechanizm politycznej korupcji. (...)Koryciarstwo w polskich samorządach jest jednym z najgorszych reliktów lat 90., który najwyższy czas pożegnać. Mamy gotowe rozwiązania na ukrócenie korupcji politycznej - powiedział Zandberg.
Owca: Proceder politycznej korupcji występuje w wielu samorządach
Zdaniem Aleksandry Owcy proceder politycznej korupcji występuje w wielu samorządach. - To niestety nie jest sprawa lokalna w Kaliszu. To jest proceder, który ma miejsce w całej Polsce – powiedziała.
By go ukrócić, partia Razem – jak poinformowano podczas konferencji - proponuje wprowadzenie zakazu obejmowania stanowisk w jednostkach podległych miastom i gminom przez urzędujących samorządowców. Zdaniem ugrupowania należy też zlikwidować w spółkach samorządowych rady nadzorcze, ponieważ nadzór właścicielski ze strony samorządu jest wystarczający do kierowania takimi podmiotami.
Przeczytaj także
Szef wielkopolskich struktur Razem zaś zapowiedział, że przez najbliższe miesiące bilbordy pojawią się w innych miastach Wielkopolski.
PAP bezskutecznie próbowała skontaktować się w piątek z Radosławem Kołacińskim, który od października 2025 r. jest zawieszony w klubie radnych KO, a pod koniec marca br. zrezygnował z funkcji członka w zarządzie kaliskich struktur KO ze względu na stan zdrowia.
Szefowa klubu KO w Radzie Miejskiej Kalisza Magdalena Sekura-Nowicka powiedziała PAP, że „obecne przepisy nie regulują wprost przypadku zrzeczenia się przez radnego mandatu”. - Dlatego taka decyzja leży tylko i wyłącznie w kwestii samego zainteresowanego - stwierdziła Sekura-Nowicka.
Ewa Bąkowska
bak/ ugw/































































